Witam wszystkich, pierwszy raz odwiedzam to forum, ponieważ mam duży problem z żyrandolem w pokoju.
Żyrandol ma dwa klosze i dwie żarówki, jakiś czas temu przy próbie wymiany jedna z nich, zapieczona w oprawce pękła, więc żyrandol funkcjonował tylko na jednej żarówce. Wczoraj wieczorem żarówka ta się przepaliła i próbowałam ją wymienić. Podczas wykręcania bańka została mi w ręku, oprawka rozsypała się, wyleciał tylko metalowy gwint i połamane elementy plastikowej obudowy... Tak więc obecnie cały żyrandol nie funkcjonuje, w pokoju nie mam światła.
Proszę o pomoc i poradę jak w prosty sposób mogłabym to naprawić, aby wkręcić choć jedna żarówkę. Próbowałam usunąć zapieczoną pozostałość żarówki kombinerkami, ale mocno się trzyma, metalowa część tylko się wygina... A szkoda, bo ta oprawka jest w raczej dobrym stanie więc to byłoby najprostsze. Czy mogę użyć np. WD40 lub oleju jeśli żyrandol wciąż wisi na suficie i jest podłączony?
Proszę o pomoc i poradę przystępnym językiem, ponieważ nie jestem elektrykiem.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Żyrandol ma dwa klosze i dwie żarówki, jakiś czas temu przy próbie wymiany jedna z nich, zapieczona w oprawce pękła, więc żyrandol funkcjonował tylko na jednej żarówce. Wczoraj wieczorem żarówka ta się przepaliła i próbowałam ją wymienić. Podczas wykręcania bańka została mi w ręku, oprawka rozsypała się, wyleciał tylko metalowy gwint i połamane elementy plastikowej obudowy... Tak więc obecnie cały żyrandol nie funkcjonuje, w pokoju nie mam światła.
Proszę o pomoc i poradę jak w prosty sposób mogłabym to naprawić, aby wkręcić choć jedna żarówkę. Próbowałam usunąć zapieczoną pozostałość żarówki kombinerkami, ale mocno się trzyma, metalowa część tylko się wygina... A szkoda, bo ta oprawka jest w raczej dobrym stanie więc to byłoby najprostsze. Czy mogę użyć np. WD40 lub oleju jeśli żyrandol wciąż wisi na suficie i jest podłączony?
Proszę o pomoc i poradę przystępnym językiem, ponieważ nie jestem elektrykiem.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
), tylko trochę brak umiejętności.