Raz, kontrolując (i kombinując z opornikami, żarówkami) napięcie i prąd, naładujesz.
Drugi raz odpuścisz.
Naładujesz, ale nie powinieneś przekraczać na wejściu baterii 22V, i ograniczając prąd do 450mA, jak z zasilacza, bo choinka wie, jakie zabezpieczenia masz w baterii.
Są dostępne chyba nowsze ładowarki, ale 3,5A

już zamknąłem stronę...
Dałem taką przetwornicę "w dwie strony", podwyższy, lub obniży napięcie wejściowe.
Nada się do każdego zasilacza, i tego 12V, i prostownika 24V, dlatego taką, bo można sobie podłączyć pod różne napięcia, i różne napięcia uzyskać.
Kolega dał chyba tylko obniżającą napięcie, z 12V nie uzyskasz większego napięcia, tylko niższe.