Witajcie serdecznie forumowicze.
Mam problem.
Klient przyjechał z objawami nieodpalania na zimnym silniku.
Przebieg 12340km.
Nic nie było robione do tego czasu a więc stwierdziłem że czas na nowy zestaw cylinder plus glowica.
Zamówiłem zestaw 60cm3.
Po założeniu zonk.
Skuter nie ma siły odpalić przekrecic wałem taj jak by sie cofal.
Z kopki palił na strzal.
Ale praktycznie nie reagował na regulacje składu mieszanki.
Oczywiście sprawdziłem szczelność dolotu ssanie elektryczne czyscilem gaznik x razy itp.
Wszystko ok.
Rozrusznik przyszedł nowy wraz z tulejkami w karter i pokrywę paska.
Wymieniłem też łańcuszek rozrzadu bo był wyciągnięty i nic.
Z kopniaka pali ładnie A z rozrusznika z wielkim bólem gdy gaz trzymam do końca po kilku próbach odpali.
Iglica ustawiona na ostatni rower u góry czyli iglica w dół.
Wtedy tylko skuter wkreca się na obroty szybko i ładnie pracuje.
Na innych połozeniach mułowato się wkrecal na obroty i nie osiągał pełnych obrotów.
Rozrząd sprawdzany x razy nic.
Luzy zaworowe 0.6 0.8
Świece podmieniane cewki zapłonowe sprawdzony klin na wale zakładane stare głowice i nadal nie ma siły palić ze startera.
Kręci niby ale tylko wtedy gdy manetka jest na zero.
Jeśli dodam trochę gazu od razu przestaje płynnie kręcić.
I tak w kółko.
Sprawdziłem już wszystko nawet pasek czy nie trzyma ale nie to też odpada.
Akumulatory mam 2.
7Ah i 9Ah nie ma różnicy.
Kable się grzeją.
A kręci jak by chciał A nie mógł.
Zrobiłem takich skuterów już mnóstwo i nigdy się nie spotkałem z czymś takim.
Nawet zmiana pojemności na 100cc nie robiła takich problemów.
Nie wiem co robić.
Ręce opadają..
Koledzy i koleżanki pomocy...
Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakieś pomysły.
Mam problem.
Klient przyjechał z objawami nieodpalania na zimnym silniku.
Przebieg 12340km.
Nic nie było robione do tego czasu a więc stwierdziłem że czas na nowy zestaw cylinder plus glowica.
Zamówiłem zestaw 60cm3.
Po założeniu zonk.
Skuter nie ma siły odpalić przekrecic wałem taj jak by sie cofal.
Z kopki palił na strzal.
Ale praktycznie nie reagował na regulacje składu mieszanki.
Oczywiście sprawdziłem szczelność dolotu ssanie elektryczne czyscilem gaznik x razy itp.
Wszystko ok.
Rozrusznik przyszedł nowy wraz z tulejkami w karter i pokrywę paska.
Wymieniłem też łańcuszek rozrzadu bo był wyciągnięty i nic.
Z kopniaka pali ładnie A z rozrusznika z wielkim bólem gdy gaz trzymam do końca po kilku próbach odpali.
Iglica ustawiona na ostatni rower u góry czyli iglica w dół.
Wtedy tylko skuter wkreca się na obroty szybko i ładnie pracuje.
Na innych połozeniach mułowato się wkrecal na obroty i nie osiągał pełnych obrotów.
Rozrząd sprawdzany x razy nic.
Luzy zaworowe 0.6 0.8
Świece podmieniane cewki zapłonowe sprawdzony klin na wale zakładane stare głowice i nadal nie ma siły palić ze startera.
Kręci niby ale tylko wtedy gdy manetka jest na zero.
Jeśli dodam trochę gazu od razu przestaje płynnie kręcić.
I tak w kółko.
Sprawdziłem już wszystko nawet pasek czy nie trzyma ale nie to też odpada.
Akumulatory mam 2.
7Ah i 9Ah nie ma różnicy.
Kable się grzeją.
A kręci jak by chciał A nie mógł.
Zrobiłem takich skuterów już mnóstwo i nigdy się nie spotkałem z czymś takim.
Nawet zmiana pojemności na 100cc nie robiła takich problemów.
Nie wiem co robić.
Ręce opadają..
Koledzy i koleżanki pomocy...
Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakieś pomysły.