Odpowiedź dłuższa - te wszystkie "przedłużone gwarancje" to zwykłe ubezpieczenia od kosztów napraw, obwarowane tysiącem zastrzeżeń. "Gwarantem" nie jest tu ani producent, ani sprzedawca, tylko firma ubezpieczeniowa. Jeśli przez 2 lata użytkowania, nie wyszła żadna wada produkcyjna to już raczej nie wyjdzie, a jeśli laptop się zepsuje, to będzie to usterka wynikająca z naturalnego zużycia urządzenia, której to ubezpieczenie i tak nie obejmuje.