Drodzy koledzy i koleżanki, jak w temacie, telewizor plazmowy z 2010 roku, do tej pory działający bez zastrzeżeń, żadnych wielodniowych maratonów, czasem nawet nie włączany przez 2-3 miesiące. Mniej więcej około 4-5 tysięcy godzin pracy. Tydzień temu nie włączył się. Klika przekaźnik cyklicznie i nie uruchamia się. Przejrzałem zasilacz pod kątem "spuchniętych" kondensatorów = brak. Zimne luty "podejrzane" profilaktycznie polutowane . Po serii prób odłączania pewnych elementów , a dokładnie po odłączeniu płyty o oznaczeniach LJ41-05904A , wydaje mi się że to Z-SUS, telewizor odegrał melodyjkę, obraz się pojawił, tylko że obraz jest przyciemniony tak jakby brak podświetlenia. Na tej płytce bezpieczniki oba są całe, sprawdziłem miernikiem, tranzystory nie mają "dziur". Nie czuć "specyficznego" zapachu spalenizny. Czy ktoś pomoże w diagnozie i ewentualnej naprawie tego telewizorka? Mam sentyment do niego i szkoda mi go spisywać na straty nawet kosztem naprawy. Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.