logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zaczynaliście z elektroniką itp.

dawid123123123 22 Mar 2023 20:30 495 6
REKLAMA
  • #1 20503537
    dawid123123123
    Poziom 9  
    Posty: 217
    Pomógł: 3
    Ocena: 9
    Od razu zaznaczam że zapytanie ma charakter luźniej konwersacji dla osób które chciałby się pochwalić tym jak zaczynał
  • REKLAMA
  • #2 20503935
    bambus94
    Poziom 34  
    Posty: 2420
    Pomógł: 243
    Ocena: 711
    Jako szkrab grzebałem w instalacji oświetleniowej w rowerze z dynamem napędzanym z opony. Później była bateria płaska 4,5V, potem 9V. Wtedy odkryłem że są da sposoby na zgaszenie żarówki zasilanej z baterii, jeden to odciąć zasilanie a drugi to zewrzeć kabelki idące do żarówki. Niedługo później zbudowałem mechaniczny falownik, no może za dużo powiedziane, przetwornica impulsowa niskiej częstotliwości z mechanicznym przerywaczem zasilanym silnikiem DC. Trafo z tego co pamiętam pochodziło z TV lampowego. Fascynacja transformatorami doprowadziła mnie do cewki Tesli, najpierw SGTC, potem SSTC na jednym tranzystorze. Dalej jakoś poleciało.
  • REKLAMA
  • #3 20503949
    lechm56
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3033
    Pomógł: 112
    Ocena: 366
    Witam. Może autor tematu pierwszy opowie swoją historię ?
  • REKLAMA
  • #4 20504030
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12633
    Pomógł: 1151
    Ocena: 3355
    bambus94 napisał:
    Wtedy odkryłem że są da sposoby na zgaszenie żarówki zasilanej z baterii, jeden to odciąć zasilanie a drugi to zewrzeć kabelki idące do żarówki.

    Tak robią i "zawodowcy". Był taki elektryk u mnie w pracy co wyłączał bezpieczniki na odległość, nawet kilkadziesiąt metrów. Brał dwa kabelki (fazkę i zero lub dwie fazki) i stykał ze sobą. Trochę dymu, huku i bezpiecznie można dalej pracować. Oczywiście nie polecam naśladować.
    Ja chyba jakiś inny jestem, nie zaczynałem od budowy czegoś tam, w ogóle nie miałem pojęcia o co biega w tej elektryce, ale mi się bardzo podobało jak gość przyszedł do naprawy telewizora, był niczym mag, pozostawiał po sobie zapach kalafonii no i oczywiście ta jego tajemna wiedza, to mi imponowało.
    Potem szkoła Studium Elektroniczne, dalej studia na Politechnice Świętokrzyskiej, no i praca.
    Tak z ciekawostek które mi się przypomniały to uczenia nas (uczniów studium) o tranzystorach przez nauczycieli którzy sami się przyznawali że muszą się uczyć razem z nami (byli to inżynierowie którzy kończyli szkoły albo końcówka lat 50 lub początek 60 i zatrzymali się na lampach). Tylko Andrzej (tak miał na imię i taką miał ksywkę) który był po Politechnice Warszawskiej, miał wtedy 30 lat miał ogromną wiedzę na temat półprzewodników. To były lata 82 do 84. Dla uświadomienia sobie tych czasów dodam że do 83 roku był produkowany w WZT OTV Antares i był na lampach, ale miał już "głowicę zintegrowaną" zamiast przełącznika kanałów. Dziś to może śmieszy ale tak było w mordę.
    Dziś też są karty o pojemności 1 tera, wielkości opuszki palca. Taka karta ma pojemność prawie ...miliona dyskietek. Przecież to wszystko się w pale nie mieści jak mawiał milicjant co przynosił cielęcinę do domu.
  • #5 20504696
    dawid123123123
    Poziom 9  
    Posty: 217
    Pomógł: 3
    Ocena: 9
    >>20503949
    Mogę opowiedzieć ale nie mam za dużo do powiedzenia jestem jak na normy elektrody młodą osobą zaczynałem około 2010 gdy znalazłem na strychu jakiś stary wentylator pociąłem kabel z telefonu który zepsuł mi się na wycieczce kilka dni wcześniej i podpiąłem do prądu potem zacząłem to ulepszać na początku złączyłem kable taśmą izolacyjną potem jakiś wyłącznik do tego i jakoś tak się stało że do dzisiaj się tym zajmuje
  • REKLAMA
  • #6 20504970
    gabik001
    Poziom 37  
    Posty: 4267
    Pomógł: 305
    Ocena: 417
    W 5 czy 6 klasie podstawówki wziąłem kolbę ojca i zacząłem rozlutowywać jakieś radio tranzystorowe. Póżniej były zestawy do samodzielnego montażu (radio w pudełku od zapałek jako pierwsze), własne projekty (zaczerpnięte też z książki 24 proste układy elektroniczne) i tak dobrnąłem do szkoły średniej i poszedłem w 1990 do ZSŁ w Krakowie... Nigdy nie pracowałem w zawodzie.
  • #7 20508631
    pavyan
    Poziom 20  
    Posty: 320
    Pomógł: 33
    Ocena: 135
    Mnie wpadł w 11-letnie ręce numer "Młodego Technika" z 63 roku - a tam było o tym, jak zbudować odbiornik radiowy z detektorem grafitowym, a także sprzęt wysokiej klasy :D z diodą germanową:
    https://mlodytechnik.pl/files/crv/63-mt-01-odbiornik_detektorowy.pdf
    A że skądś miałem jakieś chyba jeszcze przedwojenne wysokoomowe słuchawki, no to zmajstrowałem swoje pierwsze "radio" - i całymi wieczorami słuchałem pod kołdrą PRI "z grafitu". Później już poszło, jakieś "kolumny", wzmacniaczyki, technikum elektroniczne, itd.
    Mój Staruszek kupował MT chyba od 56 roku, miał prawie wszystkie numery - to była moja biblia naukowo-chemiczno-techniczno-elektroniczna.
    Niektóre numery z użytecznymi artykułami i konstrukcjami mam dotychczas - nie chcę i nie potrafię ich wyrzucić...
    A jakie tam były opowiadania SF, niektóre wręcz wybitne - i to była moja druga nastoletnia pasja. Gdy się już tą literaturą "zakaziłem", to przewaliłem potem wszystkie książki SF z biblioteki publicznej w moim miasteczku.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji uczestnicy dzielą się swoimi początkami w elektronice, opisując różnorodne doświadczenia. Niektórzy zaczynali od prostych projektów, takich jak modyfikacja oświetlenia rowerowego czy budowa mechanicznych przetwornic. Inni wspominają o inspiracji z czasopism technicznych, takich jak "Młody Technik", które pomogły im w realizacji pierwszych projektów, jak odbiorniki radiowe. Wiele osób podkreśla znaczenie edukacji formalnej w dziedzinie elektroniki, a także wpływ mentorów i nauczycieli na rozwój ich pasji. Wspomniane są również różne komponenty, takie jak tranzystory, diody germanowe oraz cewki Tesli.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA