logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z elektroniką?

Gizmoń 30 Cze 2008 14:56 17854 87
  • #1 5299655
    Gizmoń
    Poziom 28  
    Posty: 2015
    Pomógł: 21
    Ocena: 1518
    Ja zaczynam:

    Zaczęło się od znalezienia na podwórku szkolnym (chyba 3kl. szkoły podstawowej) płytki od jakiejś automatycznej sekretarki (jej pochodzenie wyjaśniłem dopiero 8 lat później :D ). I to wystarczyło.
  • #2 5299713
    msichal
    Poziom 20  
    Posty: 447
    Pomógł: 19
    Ocena: 46
    Hmm, sam nie pamiętam od czego sięzaczeło ale do dalszego rozwoju zainspirowała mnie strona internetowa (MYZLAB), znalazłem troche kondensatorów i zrobiłem działko magnetyczne na 3 baterie 9V, byłem bardzo zachwycony, mimo że igła wylatywała na 15cm xD
  • #3 5299801
    DonMartineZ
    Poziom 11  
    Posty: 24
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Kiedys za malolata chcialem zlożyć taka mała wkretarkę którą wcześniej rozebralem...niestety została mi połowa cześci...:( nie wspominam juz o innych cudach po których biegło sie do korzytarza i wymieniało bezpieczniki :D
  • #4 5299896
    Nowik13
    Poziom 18  
    Posty: 291
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    Ja dostałem walkmana na przyjęcie,oczywiście pierwszego dnia mi upadł i zmarł :cry: No i potem się zaczęło,kilkutygodniowa naprawa zakończyła się fiaskiem.Ale to chyba nie od tego się zaczyna fascynacja elektroniką u nas wszystkich.Moim zdaniem ma się to we krwi.Inni ludzie przecież jak się im coś popsuje nawet nie zajrzą do środka tylko lecą do mechanika lub wyrzucają na śmietnik.
  • #5 5300054
    vertim
    Poziom 23  
    Posty: 682
    Pomógł: 46
    Ocena: 12
    Ja zacząłem od rozwalania gratów rtv w celu zobaczenia
    co jest na tych płytkach.Potem bawiłem sie w ledach.Zmontowało sie dziesiatki kitow.Potem sie samemu zaczeło projektować banalne układy.Teraz sie bawie w mikrokontrolerach.A po wakacjach ide do technikum na profil elektroniczny :D
  • #6 5300100
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Posty: 564
    Pomógł: 30
    Ocena: 116
    Będąc dzieckiem rozebrałem radio ,,Malwa', zaglądając do wnętrza wszystkiego. Stłukłem lampy ,rozwaliłem głośnik,tłukłem oporniki i tranzystory, rozwijałem kondensatory i transformatory i..byłem ogólnie zawiedziony, że nie ma tam nic niezwykłego.
    Kilka lat później zacząłem budować wykrywacz metalu. Zadziałał dopiero trzeci. Potem już jakoś poszło.
  • #7 5300107
    vertim
    Poziom 23  
    Posty: 682
    Pomógł: 46
    Ocena: 12
    A moja pierwsza konstrukcja to mininadajnik ukf z norda tylko jeszcze w starej wersji 6 montowalem zanim zadzialalo.
  • #8 5300448
    DJ Volt
    Poziom 25  
    Posty: 992
    Pomógł: 29
    Ocena: 47
    Ostateczny impuls to WS4421 którego dostałem jako uszkodzonego. Leżał na szafie około roku zanim dowiedziałem się co oznaczają te krzaczki na rysunku zwanym schematem na tyle dobrze, żeby wsadzić tam ręce i coś zdziałać. Usterka oczywiście była mega wymagająca tj, uszkodzone tranzystory końcowe, para różnicowa oraz wyschnięty na pieprz kondensator w zasilaczu :]. To wtedy zaczęła się miłość do Polskiego sprzętu audio i całkiem już długi romans z elektroda.pl :).
  • #9 5300516
    Nowik13
    Poziom 18  
    Posty: 291
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    Ja po walkmanie miałem parę cichych lat,w końcu dostałem radiomagnetofon KLAUDIA z uszkodzonymi końcówkami mocy który sam naprawiłem i takiego zapału dostałem że do dziś mi nie przeszło.
  • #10 5301225
    eMCe2
    Poziom 12  
    Posty: 112
    Pomógł: 1
    Ocena: 15
    jak bylem maly to rozebralem ojcu elektroniczny zegarek casio ktory sobie przywiozl z UK ( w tamtych czasach mile to nie bylo ;) ) pozniej samochodziki na pilota itp... troche sie tego rozbieralo... dluga przerwa az w liceum spotkalem kumpla co sie bawil gsm i tu juz bylo po mnie :) teraz politechnika i mimo ze na elektronice i telekomunikacji mi sie nie powiodlo to walcze na elektrotechnice i jak narazie nie jest zle :) moze to blizej elektryki niz elektroniki ale zawsze cos :P
  • #11 5301389
    Nowik13
    Poziom 18  
    Posty: 291
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    Ja oprócz wspomnianego wcześnie walkmana i radiomagnetofonu Kaludia byłem klasowym (oczywiście w szkole podstawowej) zegarmistrzem.Naprawiałem zegarki elektroniczne typu MONTANA itp. kolegom z klasy i szkoły.To były czasy miałem najlepsze piórniki i długopisy w klasie,zdarzały się też koszulki i inne gadżety za naprawę zegarka :)
  • #12 5301786
    vertim
    Poziom 23  
    Posty: 682
    Pomógł: 46
    Ocena: 12
    Co tam było naprawiać?Wymienić tylko baterie.Ale zawsze od czegoś się zaczyna.
  • #13 5301873
    konrad940
    Poziom 22  
    Posty: 595
    Pomógł: 35
    Ocena: 79
    Zawsze jak chodziłem z mamą do ciotki która mieszka obok,
    to zawsze zabierałem jej jakiś kabel miałem wtedy 2-3lata
    Tak więc mam to we krwi. :D
  • #14 5302240
    dzi_dziuś
    Specjalista AGD
    Posty: 2046
    Pomógł: 341
    Ocena: 1166
    Ja zacząłem z prostymi starymi sprzętami. Suszarka, mikser, odkurzacz itp. O dziwo po otworzeniu i zamknięciu działało 80 %. Z elektronikę na lekcjach techniki w gimnazjum ... Trzeba było składać proste kity, jako zadanie semestralne. bodajże barierę optoelektroniczną :)
  • #15 5302381
    Nowik13
    Poziom 18  
    Posty: 291
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    vertim napisał:
    Co tam było naprawiać?Wymienić tylko baterie.Ale zawsze od czegoś się zaczyna.


    No no wypraszam sobie :D Czasem nie mieli melodyjek bo źle był założony głośniczek albo nie działały przyciski. :D Ale dla mnie to była sztuka naprawić zegarek.
  • #16 5302467
    vertim
    Poziom 23  
    Posty: 682
    Pomógł: 46
    Ocena: 12
    Kolego jak coś to przetwornik piezo małe głośniczki zwiększały by rozmiary.Ale jak już wspomniałem każdy ma swoje początki ja nie miałem lepszych , podłączałem
    diody led w szeregu bylo bodaj 6 diod do dwoch baterii w szeregu 6f22 , dobrze ze sie nie spalały.Kiedyś podejrzałem w gimnazjum na technice jak montyją jakieś bajerki z norda więc sam kupowałem kity i zaczałem sie tym interesować.Potem była konieczność nauczenia sie symboli w schematach. :)
  • #17 5304801
    PawełS1717
    Poziom 17  
    Posty: 329
    Pomógł: 16
    Ocena: 108
    Ja zaraziłem się elektroniką od mojego Taty. Jak miałem 10lat to trawiłem płytki do wzmacniacza 2w na jakimś UL z telewizora. A puźniej to i kity i jakieś stroboskopy zasilacze itp.

    Pozdrawiam
  • #18 5305090
    mlody91
    Poziom 20  
    Posty: 448
    Pomógł: 19
    Ocena: 45
    dziadek elektryk
    ojciec elektryk-elektronik
    ja narazie technikum elektroniczne :D

    to ta krew, w wieku około 10 lat pierwsze spotkanie z lutownicą i pierwsze proste kity.
  • #20 5305144
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6181
    Pomógł: 866
    Ocena: 460
    vertim napisał:
    Każdy z tego tematu zaczynał przed szkołą.


    Tak to wygląda. Z tym "czymś" trzeba się urodzić ;). Pierwszy kontakt z "elektroniką" miałem w wieku około trzech lat. Buszowałem we wnętrzu radia "Stolica". Wymontowałem wszystkie lampy i usnąłem. Radio nie było włączone, ale przewód był podłączony do sieci. :P
  • #21 5305743
    arti13
    Poziom 32  
    Posty: 2247
    Pomógł: 85
    Ocena: 79
    Witam
    Ja zaczelem od rozbierania samochodzikow, potem radio amator 2b stereo wymiana gniazda wejsciowego ( mialem 12 lat :D ) i juz jakos poszlo :D
    Pozdrawiam
  • #22 5306001
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3054
    Pomógł: 258
    Ocena: 320
    U mnie dość tradycyjnie. Tata osobiście wykonał coś, co miało "głośnikowo" zastępować dzwonek.
    Projekt swój porzucił, a ja po jakimś czasie postanowiłem wskrzesić ustrojstwo... Precyzyjnie zdjąłem izolacje z przewodów zasilania (po 30 cm. każdy) i przystąpiłem do działania.
    Złapałem za odizolowane kabelki i ochoczo wpiąłem do gniazda 220V... Zaskrzył układ, bezpieczniki w budynku, ja i coś we mnie.


    Zostało do dziś. A było to lat temu 25.
  • #23 5306024
    kaczor91
    Poziom 13  
    Posty: 108
    Pomógł: 4
    Ocena: 17
    Ja mam zamiłowanie do elektroniki po tacie. Jak byłem mały to zawsze interesowało mnie co różne rzeczy mają w środku. Wszystko co mogłem rozbierałem, składałem od nowa(często bez kilku części) i dalej działało :D. Zawsze lubiłem coś lutować, wylutowywać, czasami psułem ;). Ludzie z osiedla zawsze przynosili do mnie zepsute, niepotrzebne urządzenia, a ja je rozbierałem na części, które nie raz się przydały.
  • #24 5306069
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3054
    Pomógł: 258
    Ocena: 320
    kaczor91 napisał:
    (często bez kilku części) i dalej działało :D



    Chińczyków nie przebijesz. Oni składają 1/4 układu i też działa :D Wot technika!
  • #25 5308004
    mate157
    Poziom 13  
    Posty: 87
    Pomógł: 1
    Ocena: 34
    ja zaczełem w wieku 7 lat poszłem wyłączyć lampke a zaciekawiło mnie że nie ma w oprawce jednej żarówki i włożyłem tam palce (lampka była jeszcze włączona ) . Później rozbieranie tv na części a teraz technikum elektroniczne
  • #26 5314461
    Qwet
    Poziom 33  
    Posty: 2411
    Pomógł: 137
    Ocena: 179
    Nie przebiję przedmówcy, w podstawówce budowałem superkolorowo świecące pojazdy z klocków lego :D
    Potem nie wiedziałem jak podłączyć tranzystor do sterowania silniczkiem i się skończyło... Po kilku latach dostałem internet i znowu zaczalem sie bawic w ledy silniczki i tranzystorki :P
  • #27 5316532
    Madman07
    Poziom 19  
    Posty: 444
    Pomógł: 3
    Ocena: 52
    Ja jak byłem mały to znalazłem gdzieś stare lampy i je potłukłem bo fajnie w środku wyglądały :/ W tym samym czasie zbierałem w kuchni stare butelki po maggi, zakładałem na nie małe żaróweczki i takie "słupy oświetleniowe" do zabawy z klockami podłączałem do bateryjki 9V. To była radość :-) Potem silniczki i nurtujące pytanie "po co są te podłużne rzeczy, skoro i tak nie płynie przez nie prąd (rezystory :-) )". Obecnie zacząłem siedzieć w prockach i to mi się najbardziej podoba.
  • #28 5331925
    raczek3
    Poziom 22  
    Posty: 698
    Pomógł: 9
    Ocena: 31
    Witam, hehe nie pamiętam co mnie zafascynowało w elektronice bo w wieku 4 lat rozebrałem na drobne części jakąś starą elektryczną maszynę do pisania i leżała w częściach przez długi czas ale pewnego razu coś mi ,,odbiło'' :D i zacząłem ją składać. O dziwo działała chociaż wierciłem w niej dziury wiertarką. I od tamtej pory interesuję się elektroniką. Nawet w podstawówce naprawiałem różne rzeczy wzmacniacze światła dyskotekowe itp, I dzięki temu miałem (i mam 6 z informatyki i techniki) :D . Pozdrawiam
  • #29 5337312
    untermen
    Poziom 11  
    Posty: 19
    Prosto
    technikum elektryczne.
  • #30 5337335
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  

Podsumowanie tematu

✨ Uczestnicy dyskusji dzielą się swoimi początkiem przygody z elektroniką, który często wiązał się z rozbieraniem starych urządzeń RTV i AGD, takich jak radia, magnetofony, odkurzacze czy zabawki z silniczkami elektrycznymi. Wiele osób wspomina pierwsze próby lutowania, składania prostych układów elektronicznych (kity), eksperymenty z diodami LED, tranzystorami i kondensatorami oraz naukę czytania schematów. Inspiracją były często rodzinne tradycje (tata, dziadek elektryk/elektronik), a także dostęp do literatury technicznej i stron internetowych, np. elektroda.pl czy MYZLAB. Wspomniane były także pierwsze samodzielne projekty, takie jak wzmacniacze audio, wykrywacze metalu, nadajniki UKF, czy proste układy na mikrokontrolerach. Często pojawiały się historie o wypadkach związanych z prądem, które mimo ryzyka nie zniechęcały do dalszej nauki. Dyskusja podkreśla, że fascynacja elektroniką zaczyna się często w dzieciństwie i jest związana z ciekawością działania urządzeń oraz chęcią naprawy i tworzenia własnych konstrukcji. Wiele osób kontynuuje naukę w technikach elektronicznych i na politechnikach, rozwijając swoje umiejętności w zakresie lutowania, projektowania układów i programowania mikrokontrolerów.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA