IntTech napisał: wymień mi proszę te zalety bo do tej pory nie znalazłem żadnych ?
To co dla mnie jest zaletą niekoniecznie musi być dla Ciebie. Temat rzeka, każdy ma swój punkt widzenia, w zależności od tego co robi.
Mnie przekonuje elastyczność zastosowania, bo nie ma problemu dać kolumnę na podłogę na odsłuch czy zrobić strefę 30m-50m dalej, bo: unifikacja kabli - teraz wożę tylko zasilające i XLR'y. Mam o jedną-kilka skrzynek z wzmacniaczami mniej - co w osobówce ma gigantyczne znaczenie. O ile DJ może sobie pozwolić na zrobienie skrzynki dla jednego systemu, ja nie, bo za każdym razem mam inną konfigurację dostosowaną do potrzeb. Paczka aktywna czasami mi służy jako piecyk do gitary basowej, i gra to bardzo przyzwoicie (tak mam aktywne gitary).
A główną zaletą jest minimalizm, zwłaszcza jak pożyczam i sprzęt obsługują osoby które nie są techniczne, a ich wiedza kończy się na tym że poznają jak kable połączyć. Potrzebny jeden mikrofon, tu wepnij go w paczkę, masz jedno pokrętło głośniej ciszej, nie daj za dużo nie sprzęgnij, powodzenia. Nie da się tego źle podłączyć.
I paczki aktywne są lepiej zestrojone z crossoverem gdzie jest możliwość zastosowania większej ilości i bardziej stromych filtrów niż w zwrotnicach pasywnych. O FIR już nie wspomnę.
Można zastosować markowe paczki pasywne z dedykowanymi wzmacniaczami z DSP i presetami, ale to już często drożej wychodzi niż paczki aktywne.
Żeby osiągnąć w systemie pasywnym do samo co dają producenci lepszych paczek aktywnych, to oprócz racka sprzętu (wzmacniaczy, procesora) potrzebujesz wiedzy żeby to ogarnąć. Jeżeli ktoś to potrafi to może zdziałać dużo, ale pracuję z ludźmi, muzykami i DJ, i często nie czują oni potrzeby zgłębiać tego działu akustyki, skupiając się bardziej na sednie wykonawstwa muzyki, a nie na zagadnieniach fizyki i elektryki dźwięku. I nawet nie chce/nie umie się wystawić pomiarówki żeby zestroić czasowo basy, co ma kolosalne znaczenie.
Będąc na szkoleniu adamsona, przy setupie duży nacisk był kładziony na sprawdzanie poprawności połączeń wzmacniacz-paczki zarówno wizualnie jak i później z poziomu wzmacniaczy i DSP, bo błąd to utylizacja głośnika. Tego w systemach aktywnych nie ma.
Dla mnie są to zalety i wady, ale kto co lubi. A np to:
IntTech napisał: - w razie awarii stopnia mocy masz wyłączoną z użytku całą kolumnę na tak długo aż ktoś nie wymieni całego modułu lub nie dobierze się do tego ktoś kto ma głowę na karku... obecnie takie osoby liczą sobie 150-200 netto za godzinę dłubania nad takimi zabawkami
nie jest wadą bo jak stwierdziłeś "głowę na karku mam" i sobie dłubię sam.
Kij ma 2 końce. Sytuację można też odwrócić, pada ci na imprezie wzmacniacz jednej paczki aktywnej, to jedną paczką albo bierzesz jedną z odsłuchu i ratujesz resztę imprezy. A miałem taką sytuację w zeszłym roku, pojawiła się faza na PE - wadliwy nowy przedłużacz, i paczka martwa. Mea culpa, nie sprawdziłem go po zakupie. Paczka grała już tydzień po awarii. Czasami w przypadku awarii jednego toru (woofera lub drivera) w paczce bi-amp, paczka dalej coś gra, umożliwiając ukończenie imprezy na takim kulasie.
Pada ci wzmacniacz stereo, kończysz imprezę bo nie ma czym grać, bo nie grają ci już dwie paczki. Taką sytuację też miałem kiedyś, padł mi jeden stopień mocy w końcówce stereo i 2 kolumny nie grają, bo wzmacniacz daje protect i nie podnosi drugiej sprawnej końcówki. Później wyszło że ktoś wyszarpnął przewody ze speakona i doszło do zwarcia, mimo zabezpieczenia zwarciowego wzmacniacz nie przeżył. Musiało się obejść bez 2 odsłuchów.
Nie upieram się przy tym że jest to najlepsze podejście, mam swoje powody jak wyżej i niżej. Spróbuj na to zerknąć z mojego punktu widzenia.
IntTech napisał: Celujemu w półkę budżetową więc...
Nie aż tak budżetową. W kwocie 3tyś zła za paczkę możemy dostać już przyzwoity markowy sprzęt.
Zgadzam się z tym:
IntTech napisał: - upewnij się że kolumny mają wbudowany limiter
- dobrze by było gdyby kolumny miały DSP
- kolumny MUSZĄ mieć skuteczne chłodzenie... chłodzenie stopnia mocy blaszką przez 3mm termopad nie wchodzi w grę
- limiter w markowych paczkach to od lat standard. Często są rozbudowane typu limiter szczytów plus limiter rms, nawet osobno dla każdego z głośników. Zwłaszcza jak ma DSP. Masz rację w tanich tego nie ma, zwłaszcza jeżeli jest to mono-amp. W bi-ampach zazwyczaj już jest, nawet tych 10-20 letnich.
- Jeżeli DSP to tym lepiej jak by miały filtry FIR, to w mojej ocenie przełom ostatnich lat w branży. Faktycznie i na wykresach i na ucho robi to lepiej dla dźwięku.
- A co do chłodzenia, odkąd weszła do wzmacniaczy klasa D, przestaje to być już takie krytyczne. W klasach AB, G, H fakt było to czasem problematyczne, ale w klasie D sprawność jest na tyle duża że chłodzenie pasywne w zupełności wystarcza. Przykładowo
B&O Icepower500A ma sprawność 93%, czyli na 320W włożonej mocy 300W idzie w głośnik a 22W idzie w ciepło. To niewiele. Widząc paczki z tą końcówką chłodzenie sprowadza się to przykręcenia tej aluminiowej kostki do blachy tylnego panelu, która ma grubość ok 2mm. Producenci nawet nie zawsze dają pastę termoprzewodzącą, tak miałem w das ds115a, tylko tam jest wersja 250 nie 500 z tego co pamiętam.
Kiedyś próbowałem zagotować 700W moduł od paczki aktywnej, bi-amp klasa D pasywne chłodzenie, szedł na sztucznym obciążeniu na clipie przez dłuższy czas, leżąc na stole w temperaturze otoczenia około 21° doszedł do okolic 70° i więcej nie chciał.
A innym razem wymieniając sobie gniazdo jack, popełniłem błąd i po robocie nie przykręciłem w ogóle tranzystorów końcówki mocy drivera (IRFB4229 w obudowie TO220). Tranzystor spalił się dopiero po przeszło pół roku.
Tak że takie mam doświadczenia w kwestii termiki klasy D.
Jeżeli faktycznie patrzysz na bardzo budżetowe paczki, to nie ma co cudów oczekiwać. Ale to zarówno w pasywnych jak i aktywnych. Ale przekraczając już pewien pułap taniości, sprzęty stają się całkiem przyzwoite i dopracowane.