logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ogólny. Na czym polega 'wyciekanie' energii z baterii, w niektórych urządzeniach?

Rhotax 23 Maj 2023 23:34 696 5
  • #1 20592258
    Rhotax
    Poziom 9  
    Posty: 213
    Ocena: 46
    To już jest na tyle powtarzalne zjawisko, że chciałbym to w końcu zrozumieć albo zracjonalizować :)

    Konkretnie chodzi o to, że są dwa różne urządzenia - tego samego typu, ale różnych firm. I gdy wkładamy do nich te same baterie, to jedne urządzenia działają 2x dłużej niż te drugie (to takie ogólnikowe wartości ;)).

    I nie wiem czy to na tym forum, czy gdzieś-kiedyś-ktoś mi coś takiego powiedział, że chodzi o jakość wykonania. Pewne urządzenia bardziej wysysają baterie, nawet gdy nic nie robią. Ale ten ktoś nie potrafił wyjaśnić, jakość czego (dokładnie/fizycznie) powoduje wysysanie baterii.

    I była jakaś rozmowa przy okazji koszyczków na baterie (to już chyba na "elektrodzie"), że właśnie przy tych 'made in china', to 'wysysanie/przeciekanie' energii z baterii wyraźnie da się zauważyć i tam ktoś-coś mówił o jakości metalu czy nawet przewodów, które już same w sobie mają za duży...."opór"(?) i już to powoduje szybsze zużycie baterii.

    Ja też to zauważałem na swoim przykładzie (i koszyczków na baterie 'made in china'), inne moje przykłady to zegarki/zegary.
    Miałem na ścianie zegar, taki ZTS (zrób to sam). I użyłem jakiegoś mechanizmu zegarowego z allegro. Mam kilka zegarów w domu (pozostałe kupione, nie robione) i było widać jak na tle tych innych, w tym jednym trzeba było wymieniać baterie... co kilka miesięcy, gdy w pozostałych co 1,5-2 lat!

    Teraz zauważyłem przy zegarku na rękę. Mam dwa takie same, jeden to chińska podróba (kupiłem tylko dla innego koloru który chciałem i możliwości wymiany pasków/obudów). Ta sama wielkość, te same baterie, te same funkcje (a na pewno ten oryginalny ma więcej i bardziej skomplikowane). A widać dramatycznie różnicę w tym jak często muszę zmieniać baterie w tym chińskim, a ten oryginał cyka i cyka.

    Z czego - konkretnie - wynika to 'wyciekanie/wysysanie' energii z baterii przez urządzenia? To kwestia 'materiałów' (styków, przewodów, lutów) które przez swoje właściwości wywołują przepływ prądu nawet jak nic się nie dzieje? Czy nawet jeśli ten prąd płynie kiedy trzeba, to są duże straty przy przepływie prądu przez te materiały (opór)?
  • #2 20592289
    rnb_bolii
    Poziom 39  
    Posty: 4167
    Pomógł: 634
    Ocena: 1172
    No cóż, czasem to zależy gdzie te baterie pracują, temperatura i ich zmiana temperatury pracy, wilgoci... W kuchni zegar przy oparach itd. Pilot tv zabrudzony tłusto naszymi palcami, gdzie pod stykami jest syf i coś przewodzi ale nie do końca...że nie nadaje aż tak by coś zmienił(a zdarzy sie). Ba, jeżeli przykładowo dwie baterie np. "paluszki" i będą o innym napięciu, też powoduje to szybszym rozładowaniu obu bateri. Więc może to dotyczyć także styków w urządzeniu. Baterie które sie "nie wylewają" by potem był słaby styk. Bateria alkaliczna.
  • #3 20592410
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22602
    Pomógł: 4176
    Ocena: 6051
    Kiedy piszesz wyciekanie to sugeruje stratę energii nie związaną z działaniem urządzenia. Nie ma czegoś takiego, poza skrajnym przypadkiem, zalania wodą. Kiedy jest tak wilgotno, że prąd płynie po izolatorach, powstaje elektroliza która "wyżera" ścieżki i powoduje zwarcia - urządzenie niebawem ulegnie uszkodzeniu - taki stan nie może trwać długo.

    Rhotax napisał:
    Ale ten ktoś nie potrafił wyjaśnić, jakość czego (dokładnie/fizycznie) powoduje wysysanie baterii.
    A od czego zależy zużycie paliwa w samochodzie? Od wszystkiego, konstrukcji silnika, skrzyni biegów, aerodynamiki, opon, drogi, wiatru, temperatury otoczenia, a nawet zużycia energii przez klimatyzację.
    A tu jest łatwiej odpowiedzieć bo wiadomo że chodzi o samochód, ty pytałeś o dowolne urządzenie.
    W konstrukcji urządzeń elektronicznych, pobór mocy zależy prawie od każdego elementu, zaprojektowanie urządzenia energooszczędnego jest pracochłonne, elementy energooszczędne bywają droższe, czasem zdarzają się zwykłe błędy konstruktorów.

    Szczególne przypadki popularnych błędów konstrukcyjnych:
    1. Urządzenia które pobierają prąd w stanie "wyłączony"
    2. Urządzenia które nie pracują poprawnie do minimalnego napięcia baterii i wyłączają wcześniej, się nie wykorzystawszy całej dostępnej energii.

    Rhotax napisał:
    I była jakaś rozmowa przy okazji koszyczków na baterie (to już chyba na "elektrodzie"), że właśnie przy tych 'made in china', to 'wysysanie/przeciekanie' energii z baterii wyraźnie da się zauważyć i tam ktoś-coś mówił o jakości metalu czy nawet przewodów, które już same w sobie mają za duży...."opór"(?) i już to powoduje szybsze zużycie baterii.
    Większy opór ogranicza pobór prądu i bateria nie rozładuje się szybciej, ale napięcie w urządzeniu osiągnie minimum, kiedy bateria nie będzie jeszcze całkiem rozładowana.
    Jeśli mamy urządzenie z przetwornicą która skompensuje straty napięcia pobierając więcej prądu, to też skróci czas pracy. Problemy tego typu mogą wystąpić tylko w urządzeniach bardzo energochłonnych.
    Zegary pobierają mało prądu nawet te kiepskie, tak że koszyczki mogły by być zrobione ze śmieci i nie wpłynęło by to na czas pracy, jedynie na przerwy w działaniu jeśli przestaną stykać.

    Rhotax napisał:
    Ja też to zauważałem na swoim przykładzie (i koszyczków na baterie 'made in china'), inne moje przykłady to zegarki/zegary.
    Miałem na ścianie zegar, taki ZTS (zrób to sam). I użyłem jakiegoś mechanizmu zegarowego z allegro. Mam kilka zegarów w domu (pozostałe kupione, nie robione) i było widać jak na tle tych innych, w tym jednym trzeba było wymieniać baterie... co kilka miesięcy, gdy w pozostałych co 1,5-2 lat!

    Nie wiem o jakich zegarach mówisz, ale zauważ że mechanizm zegara można kupić u chińczyka w hurcie w cenie $0,3 czyli nico ponad złotówkę (a jego wyprodukowanie musi być jeszcze tańsze, bo przecież ktoś na tym zarabia). To są produkty skrajnie zoptymalizowane na niską cenę, tam nie było inżyniera, który myślał by jak to zrobić dobrze, tylko księgowy, który przerabiał projekt ukradziony innej firmie, kombinując co można usunąć, jakie tańsze/gorze elementy i materiały można zastosować żeby jeszcze w miarę działało.

    Rhotax napisał:
    To kwestia 'materiałów' (styków, przewodów, lutów) które przez swoje właściwości wywołują przepływ prądu nawet jak nic się nie dzieje?
    Nie, upływności zawsze wiążą się z postępującymi uszkodzeniami, uszkodzone urządzenie niedługo całkowicie przestanie działać.

    Rhotax napisał:
    Czy nawet jeśli ten prąd płynie kiedy trzeba, to są duże straty przy przepływie prądu przez te materiały (opór)?
    Urządzenia które przy normalnej pracy, rozładowują baterie w w kilka godzin lub mniej, dadzą zauważalnie krótszy czas pracy na koszyku z większymi oporami. Dla takich które pracują kilka dni i więcej to bez znaczenia.
  • #4 20593660
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48888
    Pomógł: 3200
    Ocena: 4199
    Zegar, w którym wskazówka sekundowa porusza się płynnie, zazwyczaj szybko zużywa baterie - robi więcej ruchów wskazówką, a każdy ruch wymaga energii. Ale optymalizacja mechaniki i elektroniki też ma znaczenie - np. słabszy magnes i nadrabianie większym prądem do poruszenia wskazówki...
  • #5 20594109
    Marian B
    Poziom 38  
    Posty: 3487
    Pomógł: 392
    Ocena: 1160
    Rhotax napisał:
    Pewne urządzenia bardziej wysysają baterie, nawet gdy nic nie robią. Ale ten ktoś nie potrafił wyjaśnić, jakość czego (dokładnie/fizycznie) powoduje wysysanie baterii.

    Cały ten problem sprowadza sie do zachowania "przerwy powietrznej" w stanie wyłączonym.
    Wbrew pozorom zachowanie "przerwy powietrznej" w wielu urządzeniach nie jest takie proste bo wymaga bardziej skomplikowanych (droższych) układów/elementow i z reguły nie jest opłacalne w produkcji. Zatkany tranzystor w stanie wyłączenia to nie to samo co rozwarte styki wyłacznika czy przekażnika. Liczy sie też wygoda użytkowania, np. wyłączenie przysłowiowego telewizora pilotem zamiast wyłącznikem sieciowym. Wyłaczenie pilotem jakiego kolwiek urządzenia (np. zasilanego bateriami) to pobór prądu w stanie stb, bo przecież musi być zachowana możliwość ponownego włączenia pilotem. Wiele urządzeń niema pilota, ale jest włączana/wyłączana przyciskiem nie stabilnym zamiast klasycznego wyłącznika. Nic za darmo.
  • #6 20594165
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22602
    Pomógł: 4176
    Ocena: 6051
    Marian B napisał:
    Zatkany tranzystor w stanie wyłączenia to nie to samo co rozwarte styki wyłącznika czy przekaźnika.
    Tranzystor to nie problem, nie popłynie przez niego nawet 0,1uA, ale mikrokontroler który ma robić sto różnych innych rzeczy i przy okazji sterować załączaniem zasilania i odbierać sygnały z pilota, już trochę pobiera.

    Dawne telewizory były znane z tego że w trybie standby pobierały po kilkanaście watów, dużo mniej niż przy normalnej pracy, ale nadal o wiele za dużo jak na tryb "wyłączony ale reaguje na pilota" było to uzasadnione tylko jednym - tak było taniej dla producenta, nie musiał dodawać dodatkowego energooszczędnego zasilacza do zasilania odbiornika i dekodera od pilota.
REKLAMA