To już jest na tyle powtarzalne zjawisko, że chciałbym to w końcu zrozumieć albo zracjonalizować
Konkretnie chodzi o to, że są dwa różne urządzenia - tego samego typu, ale różnych firm. I gdy wkładamy do nich te same baterie, to jedne urządzenia działają 2x dłużej niż te drugie (to takie ogólnikowe wartości
).
I nie wiem czy to na tym forum, czy gdzieś-kiedyś-ktoś mi coś takiego powiedział, że chodzi o jakość wykonania. Pewne urządzenia bardziej wysysają baterie, nawet gdy nic nie robią. Ale ten ktoś nie potrafił wyjaśnić, jakość czego (dokładnie/fizycznie) powoduje wysysanie baterii.
I była jakaś rozmowa przy okazji koszyczków na baterie (to już chyba na "elektrodzie"), że właśnie przy tych 'made in china', to 'wysysanie/przeciekanie' energii z baterii wyraźnie da się zauważyć i tam ktoś-coś mówił o jakości metalu czy nawet przewodów, które już same w sobie mają za duży...."opór"(?) i już to powoduje szybsze zużycie baterii.
Ja też to zauważałem na swoim przykładzie (i koszyczków na baterie 'made in china'), inne moje przykłady to zegarki/zegary.
Miałem na ścianie zegar, taki ZTS (zrób to sam). I użyłem jakiegoś mechanizmu zegarowego z allegro. Mam kilka zegarów w domu (pozostałe kupione, nie robione) i było widać jak na tle tych innych, w tym jednym trzeba było wymieniać baterie... co kilka miesięcy, gdy w pozostałych co 1,5-2 lat!
Teraz zauważyłem przy zegarku na rękę. Mam dwa takie same, jeden to chińska podróba (kupiłem tylko dla innego koloru który chciałem i możliwości wymiany pasków/obudów). Ta sama wielkość, te same baterie, te same funkcje (a na pewno ten oryginalny ma więcej i bardziej skomplikowane). A widać dramatycznie różnicę w tym jak często muszę zmieniać baterie w tym chińskim, a ten oryginał cyka i cyka.
Z czego - konkretnie - wynika to 'wyciekanie/wysysanie' energii z baterii przez urządzenia? To kwestia 'materiałów' (styków, przewodów, lutów) które przez swoje właściwości wywołują przepływ prądu nawet jak nic się nie dzieje? Czy nawet jeśli ten prąd płynie kiedy trzeba, to są duże straty przy przepływie prądu przez te materiały (opór)?
Konkretnie chodzi o to, że są dwa różne urządzenia - tego samego typu, ale różnych firm. I gdy wkładamy do nich te same baterie, to jedne urządzenia działają 2x dłużej niż te drugie (to takie ogólnikowe wartości
I nie wiem czy to na tym forum, czy gdzieś-kiedyś-ktoś mi coś takiego powiedział, że chodzi o jakość wykonania. Pewne urządzenia bardziej wysysają baterie, nawet gdy nic nie robią. Ale ten ktoś nie potrafił wyjaśnić, jakość czego (dokładnie/fizycznie) powoduje wysysanie baterii.
I była jakaś rozmowa przy okazji koszyczków na baterie (to już chyba na "elektrodzie"), że właśnie przy tych 'made in china', to 'wysysanie/przeciekanie' energii z baterii wyraźnie da się zauważyć i tam ktoś-coś mówił o jakości metalu czy nawet przewodów, które już same w sobie mają za duży...."opór"(?) i już to powoduje szybsze zużycie baterii.
Ja też to zauważałem na swoim przykładzie (i koszyczków na baterie 'made in china'), inne moje przykłady to zegarki/zegary.
Miałem na ścianie zegar, taki ZTS (zrób to sam). I użyłem jakiegoś mechanizmu zegarowego z allegro. Mam kilka zegarów w domu (pozostałe kupione, nie robione) i było widać jak na tle tych innych, w tym jednym trzeba było wymieniać baterie... co kilka miesięcy, gdy w pozostałych co 1,5-2 lat!
Teraz zauważyłem przy zegarku na rękę. Mam dwa takie same, jeden to chińska podróba (kupiłem tylko dla innego koloru który chciałem i możliwości wymiany pasków/obudów). Ta sama wielkość, te same baterie, te same funkcje (a na pewno ten oryginalny ma więcej i bardziej skomplikowane). A widać dramatycznie różnicę w tym jak często muszę zmieniać baterie w tym chińskim, a ten oryginał cyka i cyka.
Z czego - konkretnie - wynika to 'wyciekanie/wysysanie' energii z baterii przez urządzenia? To kwestia 'materiałów' (styków, przewodów, lutów) które przez swoje właściwości wywołują przepływ prądu nawet jak nic się nie dzieje? Czy nawet jeśli ten prąd płynie kiedy trzeba, to są duże straty przy przepływie prądu przez te materiały (opór)?