Witam.
Mam światełka "schodowe" z dwoma włącznikami na górze i na dole.
Jeżeli przełączniki\włączniki są "wyłączone" to sprawdzone napiecie na obwodzie światełek to około 170V. Jeżeli są włączone to jest około 230V. To samo zachowanie bez względu na to czy włączam\wyłaczam przełącznikiem na górze lub na dole - albo jest około 170V albo około 230V.
Mieszkanie kupiłem i te światełka nie działały u poprzedniego właściciela\wcześniej. Co mnie zaskoczył to to 170V.
Dlaczego tak jest? Przecież powinno byc zero. Ma to jakieś zastosowanie?
Chciałbym naprawić to oświetlenie schodów ale za nim kupie nowe lampki i oprawy musze rozwiązać ta zagadne tego dziwnego napięcia
Mam światełka "schodowe" z dwoma włącznikami na górze i na dole.
Jeżeli przełączniki\włączniki są "wyłączone" to sprawdzone napiecie na obwodzie światełek to około 170V. Jeżeli są włączone to jest około 230V. To samo zachowanie bez względu na to czy włączam\wyłaczam przełącznikiem na górze lub na dole - albo jest około 170V albo około 230V.
Mieszkanie kupiłem i te światełka nie działały u poprzedniego właściciela\wcześniej. Co mnie zaskoczył to to 170V.
Dlaczego tak jest? Przecież powinno byc zero. Ma to jakieś zastosowanie?
Chciałbym naprawić to oświetlenie schodów ale za nim kupie nowe lampki i oprawy musze rozwiązać ta zagadne tego dziwnego napięcia