Dokładnie problem z modelem Marantz PM 310.
Gra niesamowicie cicho niemal niesłyszalnie tak na słuchawkach jak i na głośnikach, na chwilkę głośniej robi się po wyłączeniu (odcięciu zasilania).
Jako, że to już leciwy sprzęt dobrze dedukuję, że kondensatory elektrolityczne wyschły wybrzuszonych nie widać.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Gra niesamowicie cicho niemal niesłyszalnie tak na słuchawkach jak i na głośnikach, na chwilkę głośniej robi się po wyłączeniu (odcięciu zasilania).
Jako, że to już leciwy sprzęt dobrze dedukuję, że kondensatory elektrolityczne wyschły wybrzuszonych nie widać.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.