Sam ibanez jest prosta gitarą, ale ja mówie o konkretnych seriach, JS, sam Satrini twierdzi iż dojście do perfekcji o ile ona istnieje to około 15 lat. Ale myślę że to nie te forum by się o to sprzczać, z koleji defile mają bardzo grube szerokie gryfy,są cieżkie i bardzo niewygodne. Nienadają się nawet aby rozwalić je o scenę

, są zbyt mocne

. A co do gitar nie chcę narazie ich wiecej kupować,bo mam kilka elektryków, a następnym moim zakupem będzie już bardziej profesionalna gitara. A mówiąc o polskiej produkcji miałem na myśli Mayonesy.
Dzięki za info o przetwornikach, zobaczę rozbierając jakiegoś starego dziada jak to działa.
Dodano po 8 [minuty]: Acha, i jeszcze jedno, czy zastosowanie innego magnesu, np, neodymowego, zastosowanie cieńszego druta do prowadzenia uzwojeń, bedzie miało bardzo istotny wpływ na brzmienie?? Wpłynie to negatywnie czy pozytywnie, słyszałem o lutnikach którzy czynią naprawdę códa, i zwykłe jakieś stare szjskie przetworniki potrafią podrasować do jakości Dimartzio i poziomu sygnału EMG.