logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Piec miałowy, węgiel sie palił miał nie chce się palić

fluentpl 12 Lut 2024 18:13 1803 21
  • #1 20958368
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Cześć.
    Mam taki problem/zapytanie, czy coś mogę zrobić.
    Wymieniliśmy piec, bo lała się woda. Było miałowy, jest miałowy. Będziemy zmieniać na gaz, ale jeszcze trzeba tę zimę dotrwać. Wcześniej tej zimy paliłem orzechem, od góry. Wszystko było okej. Potem dawałem parę łopat miału od góry, reszta orzech i też okej.
    Teraz od paru dni palę miałem, bo mi został i jest ogólnie cieplej na dworze. Rozpala się niby, to zamykam piec. Mija jakiś czas i rury dalej chłodne. Idę sprawdzić, zero ognia, pełno białego dymu. Dusi się. Jak dostanie powietrza po otwarciu drzwiczek to buchnie i się rozpali, choć też nie zawsze. Ale jak zamknę, to znów się dusi.
    I tak jest przez parę godzin. Jak czasem przyjdę przegrzebię to jakby paliło się pod spodem, jakby dogrzebię się do "ognia".
    Co bym nie robił, czy dorzucę drewna, podpalę czy będę tam siedział 3 godziny, nic to nie zmienia.
    No, ale po kilku godzinach się rozpala i temperatura rośnie. Ale generalnie jest to bardzo krótko.
    Popiołu to zostaje tyle, że z 3, 4 paleń węglem tyle było. Przeczyściłem te otwory od dmuchawy, zero zmian.
    Przeczyściłem komin, zero zmian.
    Miał leży na dworze, przykryty, ale jest wilgotny. Teraz wrzuciłem trochę do kotłowni, bo więcej miejsca nie mam, ale bez różnicy. Nie wiem czy coś jeszcze mogę na to poradzić?
    Pozdrawiam.
  • #2 20958409
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1118
    Moim zdaniem, to dmuchawa nie może "przedmuchać" miału, miał jest być może za drobny, jest bardzo "zbity" (być może i za mokry, skoro leży na dworze) i dmuchawa nie daje rady dostarczyć tlenu/powietrza do górnej warstwy miału w piecu. Spróbuj rozpalać mniejszą ilość tego miału i zaobserwuj co się dzieje...
    Być może i ten miał jest też jakiś "słabopalny"...
    fluentpl napisał:
    Jak czasem przyjdę przegrzebię to jakby paliło się pod spodem, jakby dogrzebię się do "ognia".
    I to właśnie może świadczyć o tym, że tam gdzie ogień, tam dmuchawa daje radę "dodmuchnąć" trochę powietrza i "coś się tli", a dalej do górnej warstwy opału już nie daje rady, bo "gęstość" miału nie pozwala.
    Jak tak otwierasz piec i grzebiesz to uważaj, aby ci nie opaliło brwi i włosów, bo zebrane gazy mogą ładnie "fuknąć"...
  • #3 20959507
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    wojtek1234321 napisał:
    Moim zdaniem, to dmuchawa nie może "przedmuchać" miału, miał jest być może za drobny, jest bardzo "zbity" (być może i za mokry, skoro leży na dworze) i dmuchawa nie daje rady dostarczyć tlenu/powietrza do górnej warstwy miału w piecu. Spróbuj rozpalać mniejszą ilość tego miału i zaobserwuj co się dzieje...
    Być może i ten miał jest też jakiś "słabopalny"...
    fluentpl napisał:
    Jak czasem przyjdę przegrzebię to jakby paliło się pod spodem, jakby dogrzebię się do "ognia".
    I to właśnie może świadczyć o tym, że tam gdzie ogień, tam dmuchawa daje radę "dodmuchnąć" trochę powietrza i "coś się tli", a dalej do górnej warstwy opału już nie daje rady, bo "gęstość" miału nie pozwala.
    Jak tak otwierasz piec i grzebiesz to uważaj, aby ci nie opaliło brwi i włosów, bo zebrane gazy mogą ładnie "fuknąć"...


    Dzięki za odpowiedź. Czyli co, nie zrobię z tym za wiele?
  • #5 20959558
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    klamocik napisał:
    Masz miał nasypiesz za dużo to zatykasz odpływ a jeszcze gorzej robisz bo zamykasz dopływ, sprawdz ruszt, popielnik, to nie normalne otwieram drzwi i bucha.


    Wybacz, nie za bardzo rozumiem o co chodzi?
  • #6 20959582
    klamocik
    Poziom 36  
    Posty: 3033
    Pomógł: 332
    Ocena: 715
    O to chodzi że w piecu z paleniem dolnym powietrze do spalania przechodzi przez zasypaną warstwę, warstwa szczelna brak powietrza i dlatego ci zwracam uwagę na popielnik który to może załatwić.

    Dodano po 49 [minuty]:

    Troszkę muszę się poprawić żle napisałem; zatykasz odpływ; ale powinno być przypływ.
  • #7 20959658
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    klamocik napisał:
    O to chodzi że w piecu z paleniem dolnym powietrze do spalania przechodzi przez zasypaną warstwę, warstwa szczelna brak powietrza i dlatego ci zwracam uwagę na popielnik który to może załatwić.


    Ale ja, tak jak pisałem, palę od góry.

    Może faktycznie ten miał za mokry, albo po prostu tak ch^jowy, bo rozpalać się rozpala normalnie ale potem się dusi i paruje. Aczkolwiek no on był cały czas pod folią, więc lać się z niego nie leje. Teraz ten co wrzucam to leży już parę dni w kotłowni, także no nie powinien być za mokry, przecież kiedyś to nawet specjalnie lałem miał, jak paliłem samym miałem parę lat temu.

    Węgiel palił się super, jak było tylko parę łopat miału od góry, to też się dobrze rozpalało aczkolwiek temperatura rosła najbardziej dopiero później, czyli na węglu.
    A samym miałem to jest porażka teraz. Rozpala się okej, bo sprawdzam, no to zamykam i idę. Ale potem mija parę godzin i nic, do 35 dajmy na to dojdzie i tyle. Nie chce mi się już nawet potem schodzić i coś tam grzebać, dorzucać, bo co bym nie zrobił to nic nie daje.
    Samo się dopiero po paru godzinach rozpala od spodu gdzieś i temperatura dobija no ale to nie trwa za długo.

    Piec czyszczę po każdym paleniu i ruszta i popielnik i te otwory od dmuchawy też. Komin przeczyściłem też wczoraj i 0 poprawy.

    Pluję sobie w brodę, że w ogóle kupiłem miał, bo w tym roku wyszedł drożej niż węgiel a mogłem kupić sam orzech zamiast tego dziadostwa. No ale w tamtym roku tak robiłem, że miałem 3 tony tego i 3 tony tego i było okej.
  • #8 20959666
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23446
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6611
    Pytanie czy to miał czy trochę miału i reszta piasek.
  • #9 20959676
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    kkknc napisał:
    Pytanie czy to miał czy trochę miału i reszta piasek.


    Ano właśnie.
    Ale brałem od nich zawsze i było okej. Skład Węgla z Chorzowa "Zibi węgiel".
  • #11 20959701
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2

    klamocik napisał:
    Dziwne, ale po tej całej gadce dalej ja nie wiem, jaki masz piec i tylko się domyślam?.

    Piec miałowy, z dmuchawą i sterownikiem, bez podajnika. Zasypuję go i rozpalam od góry.
  • #12 20959711
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23446
    Pomógł: 1901
    Ocena: 6611
    No i co z tego, że zawsze tam brałeś. Przecież za każdym razem to inna dostawa. Nawet nie wiesz skąd brali i co robili.
  • #14 20959740
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    kkknc napisał:
    No i co z tego, że zawsze tam brałeś. Przecież za każdym razem to inna dostawa. Nawet nie wiesz skąd brali i co robili.

    Nic z tego.

    Dodano po 1 [minuty]:

    klamocik napisał:
    I tu dalej nic nie wiemy, są takie piece zasypywane od góry i wydajne ale dalej?

    Niestety ciężko zrozumieć co chciałbyś jeszcze wiedzieć.
  • #15 20960017
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2958
    Pomógł: 184
    Ocena: 611
    Witam.
    Z dawniejszych czasów ale chyba dalej aktualne.
    Większość, choć nie wszystkie sterowniki mają program do wyboru typu węgiel, miał, drewno. Warto zobaczyć czy twój ma. Inne czasy przedmuchów i moce tego dmuchania.
    Żeby miał był w paleniu "drożny" dla powietrza. Weź stary trzonek od łopaty i zanim zapalisz zrób na wylot - od góry do popielnika dziurę w tym miale. Ona częściowo się zasklepi ale będzie cug i będzie palić.
    Co do tego czy piasek czy miał - łatwo zaobserwować - ciężkie to piasek - miał jest lżejszy no i z piasku oraz przerostu sporo popiołu.
    Pozdrawiam.
  • #16 20960184
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Michał_74 napisał:
    Witam.
    Z dawniejszych czasów ale chyba dalej aktualne.
    Większość, choć nie wszystkie sterowniki mają program do wyboru typu węgiel, miał, drewno. Warto zobaczyć czy twój ma. Inne czasy przedmuchów i moce tego dmuchania.
    Żeby miał był w paleniu "drożny" dla powietrza. Weź stary trzonek od łopaty i zanim zapalisz zrób na wylot - od góry do popielnika dziurę w tym miale. Ona częściowo się zasklepi ale będzie cug i będzie palić.
    Co do tego czy piasek czy miał - łatwo zaobserwować - ciężkie to piasek - miał jest lżejszy no i z piasku oraz przerostu sporo popiołu.
    Pozdrawiam.

    Cześć, dzięki za odpowiedź.
    Nie mam czegoś takiego w sterowniku.
    A za poradę odnośnie otworu dziękuję i spróbuję jutro, zobaczymy.
    Popiołu jest sporo, to fakt. Ale też nie wypala się sporo.
  • #17 20960202
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2958
    Pomógł: 184
    Ocena: 611
    Przerost czyli łupek z węglem - mieszanina powstała w naturalnych warunkach. W warunkach niedostatecznego spalenia - czyli w piecu CO jest czarny, zatem możliwe że to tylko wygląda jak nie spalone.
    W odpowiednich warunkach po spaleniu ma kolor czerwony. Jak na kortach tenisowych. W kotle CO raczej mało prawdopodobne.
  • #18 20961367
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Michał_74 napisał:
    Przerost czyli łupek z węglem - mieszanina powstała w naturalnych warunkach. W warunkach niedostatecznego spalenia - czyli w piecu CO jest czarny, zatem możliwe że to tylko wygląda jak nie spalone.
    W odpowiednich warunkach po spaleniu ma kolor czerwony. Jak na kortach tenisowych. W kotle CO raczej mało prawdopodobne.


    Niestety zrobienie otworu w miale nic nie zmieniło. Trochę piec zaczął fukać czopuchem, za to i się nadymiło. Ale palić się nie pali. Dusi się to po prostu. Bo widać, że jest żar, ale się nie pali. Jak otworzę to jak mówiłem fuknie i się rozpali. W starym piecu to chociaż była taka klapka na drzwiczkach, że mogłem dopuścić powietrza z zewnątrz, a tu nie ma tego w ogóle.
  • #19 20961666
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1118
    fluentpl napisał:
    W starym piecu to chociaż była taka klapka na drzwiczkach, ze mogłem dopuścić powietrza z zewnątrz a tu nie ma tego w ogóle.
    No przy piecach (w szczególności miałowych) stosowano takie "klapki" w drzwiach paleniskowych, ale one raczej nie służyły do dopuszczania powietrza, chociaż czasem tak je wykorzystywano. Te klapki to był taki prosty "zawór bezpieczeństwa" przed właśnie takimi "fuknięciami" (gazu zbierającego się w piecu, czyli czadu). Gdy "fukło" trochę porządniej to klapka się się unosiła i ciśnienie "fuknięcia" (czyli wybuchu czadu w piecu) odrzucało/podnosiło tą klapkę i uchodziło "klapką", czyli proste zabezpieczenie przed groźniejszym wybuchem...
  • Pomocny post
    #20 20961708
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2958
    Pomógł: 184
    Ocena: 611
    Ja obstawiam że ten miał nie jest miałem. Tylko odpadem z sortowni z przewagą kamienia.
    Rozpal ten piec normalnie drewnem, jak będzie już dobrze się paliło stopniowo dosypuj tego "czegoś" i zobaczysz czy dławi piec, czy zaczyna się palić.
    Niestety jak to nie paliwo, to nawet reaktor tego nie przepali.
  • #21 20985791
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Napiszę jak sobie poradziłem, gdyby ktoś miał podobny problem.
    Na dolne ruszta kładę w małych odstępach porąbane cienkie deseczki i w sam miał też takich deseczek trochę wkładam na przód, tył i boki i rozpala się.
    Głównie te dolne robią robotę, bo przedwczoraj zapomniałem dać tych na dole i znów słabo się paliło.
    Pozdrawiam!
  • #22 20985793
    fluentpl
    Poziom 4  
    Posty: 77
    Ocena: 2
    Niestety, rozwiązanie podane powyżej okazało się tymczasowe.
    Nie wiem od czego to zależy, ale paliło się tak przez parę dni dobrze, ale teraz 2 dni z rzędu znów klapa.
    Zacząłem palić od dołu, podpalam drewnem i potem dosypuję trochę resztek węgla i miału. I dokładam.
    Nie widzę innego wyjścia.
    Pozdrawiam!

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik ma problem z piecem miałowym, który nie pali się prawidłowo. Po wymianie pieca, który wcześniej miał problemy z wodą, użytkownik zauważył, że miał nie chce się palić, mimo że wcześniej palił orzechem bez problemów. Po kilku godzinach od załadunku miału, piec dusi się, a temperatura nie rośnie. Użytkownicy sugerują, że problem może wynikać z zbyt drobnego lub wilgotnego miału, co utrudnia dopływ powietrza. Rekomendacje obejmują sprawdzenie rusztu, popielnika oraz wykonanie otworów w miału dla lepszego przepływu powietrza. Użytkownik próbował różnych metod, w tym dodawania drewna, ale efekty były tymczasowe. Ostatecznie znalazł rozwiązanie, polegające na umieszczaniu cienkich deseczek w piecu, co poprawiło palenie, ale problem powrócił.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA