Jeszcze wczoraj...
Hisense 50A7KQ (telewizor) połączony ze światem routerem WS7100 WiFi6 (Huawei) bez problemu łączył się z siecią. Dziś próba wywołania np. YT skutkuje komunikatem o braku połączenia. Wszelkie pomysły związane z odświeżaniem, tworzeniem nowego itp. kończą się zawsze tak samo, a status figuruje niezmiennie jako "Rozłączony".
Sieć niby jest wykrywana (rozpoznana) poprawnie, ale... skutek tego jest taki jak wyżej. Stąd "na oko" nawet nie mogę mieć pewności, że nie jest to jakieś odwołanie do zapamiętanej uprzedni konfiguracji.
Połączenie tv - router zestawione poprzez Rj działa bez problemu więc to nie jest kwestia "awarii ogólnej".
W akcie całkowitej desperacji podłączyłem nawet jakąś kartę USB, ale - jak łatwo było to przewidzieć - sprzęt pozostał na nią ślepy i głuchy.
Stąd i moje pytanie:
Czy a jeśli tak, to w jaki sposób, bez rozkręcania czegokolwiek (gwarancja), można upewnić się, że to rzeczywiście karta, a nie jakiś bzdet konfiguracyjny (bo tv wstał lewą nogą i strzelił focha)?
Ew. czy mają Państwo jakieś pomysły dotyczące przyczyn, pomijam Prawa Murphy'ego - czytaj: pecha - awarii (jeśli to rzeczywiście z nią mam do czynienia)?
Hisense 50A7KQ (telewizor) połączony ze światem routerem WS7100 WiFi6 (Huawei) bez problemu łączył się z siecią. Dziś próba wywołania np. YT skutkuje komunikatem o braku połączenia. Wszelkie pomysły związane z odświeżaniem, tworzeniem nowego itp. kończą się zawsze tak samo, a status figuruje niezmiennie jako "Rozłączony".
Sieć niby jest wykrywana (rozpoznana) poprawnie, ale... skutek tego jest taki jak wyżej. Stąd "na oko" nawet nie mogę mieć pewności, że nie jest to jakieś odwołanie do zapamiętanej uprzedni konfiguracji.
Połączenie tv - router zestawione poprzez Rj działa bez problemu więc to nie jest kwestia "awarii ogólnej".
W akcie całkowitej desperacji podłączyłem nawet jakąś kartę USB, ale - jak łatwo było to przewidzieć - sprzęt pozostał na nią ślepy i głuchy.
Stąd i moje pytanie:
Czy a jeśli tak, to w jaki sposób, bez rozkręcania czegokolwiek (gwarancja), można upewnić się, że to rzeczywiście karta, a nie jakiś bzdet konfiguracyjny (bo tv wstał lewą nogą i strzelił focha)?
Ew. czy mają Państwo jakieś pomysły dotyczące przyczyn, pomijam Prawa Murphy'ego - czytaj: pecha - awarii (jeśli to rzeczywiście z nią mam do czynienia)?
Konto firmowe: