Mam prośbę o radę do forumowiczów - czy ktoś z was spotkał się kiedyś z problemem nieuznanej gwarancji/rękojmi z firmy Oponeo i jak sobie z tym poradził? Oraz czy miał taki problem z oponami jak ja?
Mianowicie moja sprawa wygląda w następujący sposób.
W zeszłym roku po zakupie 5 letniego auta (Skoda Octavia) musiałem dokupić opony letnie ponieważ auto było na zimowych Continentalach. Rozmiar 225/45 R17. zakupione opony to Pirelli Powergy 225/45R17 94 Y XL. Opony przy niedługim czasie użytkowania (przejechane około 4 tys km) ujawniły wadę. Mianowicie boki wszystkich opon (4 szt), uległy przefarbowaniu (zmiana koloru na lekko fioletowy lub brązowy - ciężko powiedzieć) zarówno po stronie zewnętrznej jak i wewnętrznej. W załączniku przesyłam zdjęcia. Jak wspominałem, opony nie były nadmiernie eksploatowane, zawsze były odpowiednio napompowane (dodatkowo auto ma czujniki ciśnienia w oponach) jak i składowane (przechowywane w ogrzewanym garażu - temp. około 10-15C w zimę. na wieszakach). Auto myte na tej samej myjni razem z moimi dwoma innymi autami - nigdzie indziej nie wystąpił podobny problem. Z takimi przebarwieniami spotykam się pierwszy raz w swoim życiu - nie dość że wyglądają bardzo nieestetycznie, to i również boję się dodatkowych pęknięć w przyszłości (jeżeli po tak krótkim czasie użytkowania występują takie problemy, to to co będzie później...).
Z reklamacji dostałem taką odpowiedź - W oponie nr 1,2,3,4 stwierdzono nieprawidłową eksploatację i/lub składowanie.
Natomiast przy rękojmi - ,,W badanych oponach stwierdzono cechy, które wskazują na błędną eksploatację: przeciążanie
opon - zmiany termiczne i odbarwienia w obrębie stopek i ściany bocznej opony. Przeciążanie
opon prowadzi do wzrostu temperatury w obrębie styku opony z obręczą koła, rejonie barkowym
oraz wewnątrz opony. Wysoka temperatura sprzyja degradacji połączeń, starzenia się mieszanki
gumowej, która twardnieje, zmienia kolor i traci swoją elastyczność. W ostateczności dochodzi do
pojawienia się pęknięć lub wybrzuszeń na boku opon. Nie stwierdzono przyczyn związanych z
jakością materiałów i/lub jakością wykonania opon. Reklamacja odrzucona. Podstawa prawna art.
43. U. o P. K."
Ciężko mi jest z tym się zgodzić. Jak wspominałem wcześniej auto ma czujniki ciśnienia, zawsze pompowałem 2,2 bar przód, natomiast tył 2,3 bar. W aucie zwykle jedna osoba max 3 osoby (2 dorosłych + dziecko), jedyne cięższe rzeczy jakie przywiozłem to może max. 100 kg w bagażniku na odległość 30 km. Osobiście podejrzewam iż jest to związane z jakąś dziwną mieszanką chemiczną na boku opony (zachodzi proces utleniania..? Ale jak to udowodnić.
Z góry dzięki za rady co dalej z tym począć - na pewno sprawy tak nie zostawię. W następnym tygodniu mam zamiar skontaktować się z rzecznikiem konsumenta co dalej z procesem zrobić.
Mianowicie moja sprawa wygląda w następujący sposób.
W zeszłym roku po zakupie 5 letniego auta (Skoda Octavia) musiałem dokupić opony letnie ponieważ auto było na zimowych Continentalach. Rozmiar 225/45 R17. zakupione opony to Pirelli Powergy 225/45R17 94 Y XL. Opony przy niedługim czasie użytkowania (przejechane około 4 tys km) ujawniły wadę. Mianowicie boki wszystkich opon (4 szt), uległy przefarbowaniu (zmiana koloru na lekko fioletowy lub brązowy - ciężko powiedzieć) zarówno po stronie zewnętrznej jak i wewnętrznej. W załączniku przesyłam zdjęcia. Jak wspominałem, opony nie były nadmiernie eksploatowane, zawsze były odpowiednio napompowane (dodatkowo auto ma czujniki ciśnienia w oponach) jak i składowane (przechowywane w ogrzewanym garażu - temp. około 10-15C w zimę. na wieszakach). Auto myte na tej samej myjni razem z moimi dwoma innymi autami - nigdzie indziej nie wystąpił podobny problem. Z takimi przebarwieniami spotykam się pierwszy raz w swoim życiu - nie dość że wyglądają bardzo nieestetycznie, to i również boję się dodatkowych pęknięć w przyszłości (jeżeli po tak krótkim czasie użytkowania występują takie problemy, to to co będzie później...).
Z reklamacji dostałem taką odpowiedź - W oponie nr 1,2,3,4 stwierdzono nieprawidłową eksploatację i/lub składowanie.
Natomiast przy rękojmi - ,,W badanych oponach stwierdzono cechy, które wskazują na błędną eksploatację: przeciążanie
opon - zmiany termiczne i odbarwienia w obrębie stopek i ściany bocznej opony. Przeciążanie
opon prowadzi do wzrostu temperatury w obrębie styku opony z obręczą koła, rejonie barkowym
oraz wewnątrz opony. Wysoka temperatura sprzyja degradacji połączeń, starzenia się mieszanki
gumowej, która twardnieje, zmienia kolor i traci swoją elastyczność. W ostateczności dochodzi do
pojawienia się pęknięć lub wybrzuszeń na boku opon. Nie stwierdzono przyczyn związanych z
jakością materiałów i/lub jakością wykonania opon. Reklamacja odrzucona. Podstawa prawna art.
43. U. o P. K."
Ciężko mi jest z tym się zgodzić. Jak wspominałem wcześniej auto ma czujniki ciśnienia, zawsze pompowałem 2,2 bar przód, natomiast tył 2,3 bar. W aucie zwykle jedna osoba max 3 osoby (2 dorosłych + dziecko), jedyne cięższe rzeczy jakie przywiozłem to może max. 100 kg w bagażniku na odległość 30 km. Osobiście podejrzewam iż jest to związane z jakąś dziwną mieszanką chemiczną na boku opony (zachodzi proces utleniania..? Ale jak to udowodnić.
Z góry dzięki za rady co dalej z tym począć - na pewno sprawy tak nie zostawię. W następnym tygodniu mam zamiar skontaktować się z rzecznikiem konsumenta co dalej z procesem zrobić.