Nie mogę wejść w link (z pewnych powodów),ale przeczytaj co napisałeś.
sq9fmc napisał: po uruchomieniu silnika biorcy należy chwilę odczekać z odłączeniem przewodów aby wyładowany akumulator zaczął pobierać ponownie prąd z alternatora. W przeciwnym razie mogą pojawić się przepięcia z nieobciążonego alternatora i wykończyć elektronikę samochodu.
To trochę zmienia postać rzeczy,bo to kiedy odepniesz dawcę nie ma absolutnie żadnego wpływu na wzrost napięcia-jak ma wzrosnąć to i tak wzrośnie.
Nie wiem co jest w linku,ale z tego co napisałeś to sprawa dotyczy odłączonego akumulatora , podpiętego źle lub uszkodzonego. To nie ma nic wspólnego z odpalaniem na szelki i jest to odrębny temat.
Generalnie sprawa się rozbija o to że alternatory z pewnymi cechami budowy potrafią generować napięcie nawet 160v i dlatego nie należy odpinać baterii na odpalonym silniku jak również dbać o dobre połączenie.
Tutaj nie musi być żadnego przepięcia,po prostu samo napięcie zabija wszystko.
Szczególnie w starszych autach potrafiło spalić natychmiast żarówki,radio,pozrzucać pióra wycieraczek z ramion jak się zrzuca kapcie w pośpiechu.