logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dym z skrzynki bezpieczników w Audi A4 B6 po odpaleniu z kabli

Jaqvb 03 Mar 2024 00:58 516 16
REKLAMA
  • #1 20987772
    Jaqvb
    Poziom 2  

    Witam

    Piszę z pytaniem dotyczącym bezpieczników w Audi. Moją znajomą napotkała dzisiaj ciekawa sytuacja. Padł jej akumulator, więc podjechaliśmy do niej, żeby odpalić samochód z kabelków. Jednak po podłączeniu kabli, zaczął pracować wentylator. Wpadliśmy na pomysł, żeby wyjąć bezpiecznik od wentylatora, ale po około 30 sekundach zaczął unosić się dym. Nie jestem pewien, czy dym pochodził bezpośrednio z bezpieczników, czy może z innych elementów. Zastanawiamy się, co mogło pójść nie tak.
  • REKLAMA
  • #2 20987779
    Ture11
    Poziom 39  
    Albo podłączony odwrotnie akumulator (ale to raczej byś zauważył), albo... no właśnie, a dlaczego jej ten akumulator padł? Wiadomo?
  • #3 20987787
    m2606
    Poziom 28  
    Ostatni podobny przypadek, jaki widziałem, skończył się pożarem. Poprzedni też.
    Bardzo prawdopodobne jest, że zaczyna palić się wiązka, izolacja jest już przetopiona i robią się przejścia między przewodami. Oczywiście tak być nie musi, ale proponuję zaopatrzyć się w gaśnicę na wszelki wypadek.
    Dobrze zaprawiony przewód pali się na całe długości jednocześnie.
    Na dodatek przebicie na rozrusznik kończy się tym, że auto jedzie.
    Z jakiegoś powodu tej pani bateria padła.
    Czy te kable do odpalania nie były czasem do gniazda zapalniczki?
  • #4 20987934
    Jaqvb
    Poziom 2  
    Akumulator padł dlatego ze przez cały dzień pracy działał wentylator

    Nie kable nie były do zapalniczki, normalnie z klemy do klemy podłączyliśmy
  • #5 20987971
    andrzej20001
    Poziom 43  
    m2606 napisał:
    zaopatrzyć się w gaśnicę na wszelki wypadek.
    ja proponuję zaopatrzyć się w klucz 10 i rozum. Gaśnica niestety nie pomoże.
  • REKLAMA
  • #6 20987987
    m2606
    Poziom 28  
    Jak nagle się zacznie palić to po odłączeniu klemy nie zgaśnie i wtedy na pewno pomoże.
    Przy konkretnym zwarciu lepsze od klucza są nożyce :-)
  • #7 20987992
    sq9fmc
    Poziom 29  
    W sytuacji gdy akumulator jest głęboko rozładowany trzeba wiedzieć, że uruchomienie takiego samochodu wymaga poświęcenia czasu. Należy podładować wstępnie akumulator przy uruchomionym silniku dawcy a po uruchomieniu silnika biorcy należy chwilę odczekać z odłączeniem przewodów aby wyładowany akumulator zaczął pobierać ponownie prąd z alternatora. W przeciwnym razie mogą pojawić się przepięcia z nieobciążonego alternatora i wykończyć elektronikę samochodu. To nie Ursus i ma sporo elektroniki niezbędnej do działania całości. Przepięcie jest jedną z możliwych sytuacji, która mogła się tam wydarzyć.
    Zawsze lepszym wyjściem jest naładowanie akumulatora niż pośpieszne odpalanie z drugiego samochodu.
  • #8 20988008
    andrzej20001
    Poziom 43  
    To komisowe auta płonęłyby jak Kalifornia.
  • #9 20988488
    m2606
    Poziom 28  
    "Przepięcie z nieobciążonego alternatora" ciekawa teoria.
    Nieobciążony alternator nie daje prądu,dlatego jest nieobciążony, obciążenie zaczyna się z chwilą kiedy zaczyna ładować.
    Z ładowaniem z przewodów zanim zacznie się kręcić rozrusznikiem to akurat prawda i tak powinno się to robić ,jednak nijak nie tłumaczy dlaczego dym idzie ze skrzynki bezpiecznikowej.
    Żeby było ciekawiej to nie należy też w dawcy pod żadnym pozorem dodawać gazu kiedy biorca odpala.
  • #10 20988755
    sq9fmc
    Poziom 29  
    https://lauber.pl/instrukcja-montazu-alternatora/
    Cytat ze strony powyżej; Jeżeli podłączenie akumulatora jest luźne lub przerwane, spowoduje to przepięcie mogące uszkodzić instalację elektryczną pojazdu i sam alternator
    Akumulator doprowadzony do stanu, w którym nie pobiera prądu jest niczym innym jak przerwą.
  • #11 20988913
    m2606
    Poziom 28  
    Nie mogę wejść w link (z pewnych powodów),ale przeczytaj co napisałeś.
    sq9fmc napisał:
    po uruchomieniu silnika biorcy należy chwilę odczekać z odłączeniem przewodów aby wyładowany akumulator zaczął pobierać ponownie prąd z alternatora. W przeciwnym razie mogą pojawić się przepięcia z nieobciążonego alternatora i wykończyć elektronikę samochodu.

    To trochę zmienia postać rzeczy,bo to kiedy odepniesz dawcę nie ma absolutnie żadnego wpływu na wzrost napięcia-jak ma wzrosnąć to i tak wzrośnie.
    Nie wiem co jest w linku,ale z tego co napisałeś to sprawa dotyczy odłączonego akumulatora , podpiętego źle lub uszkodzonego. To nie ma nic wspólnego z odpalaniem na szelki i jest to odrębny temat.
    Generalnie sprawa się rozbija o to że alternatory z pewnymi cechami budowy potrafią generować napięcie nawet 160v i dlatego nie należy odpinać baterii na odpalonym silniku jak również dbać o dobre połączenie.
    Tutaj nie musi być żadnego przepięcia,po prostu samo napięcie zabija wszystko.
    Szczególnie w starszych autach potrafiło spalić natychmiast żarówki,radio,pozrzucać pióra wycieraczek z ramion jak się zrzuca kapcie w pośpiechu.
  • REKLAMA
  • #12 20989146
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    Czasem warto poczytać wszystko co pisze autor a nie tylko siać panikę
    Jaqvb napisał:
    Akumulator padł dlatego ze przez cały dzień pracy działał wentylator


    Tam już był jakiś problem z instalacja ale rozładowany akumulator "samoczynnie zaniechał awarii"
    Pytanie bo nie znam tej skrzynki bezpiecznikowej - tam jest jakaś elektronika czy tylko przekaźniki i bezpieczniki?
    Szukałbym uszkodzeń izolacji jak wyżej kolega wspomniał. Obstawiał bym sprawę na kunę "elektryka" niestety w ostatnich kilku latach to jakaś plaga z ich strony.
    Pozdrawiam.
  • #13 20989177
    Jarzabek666
    Poziom 40  
    Michał_74 napisał:
    Pytanie bo nie znam tej skrzynki bezpiecznikowej - tam jest jakaś elektronika czy tylko przekaźniki i bezpieczniki?


    Pisał autor że się unosi dym ale nie wiadomo czy z bezpieczników. Bo bezpieczniki są z boku pulpitu jak się otworzy drzwi i zaślepkę ale jak ściągał zaślepkę to dym mógł iść w tym miejscu ze wszystkiego co jest pod deską. A trochę tego jest. Same bezpieczniki to tylko gniazda bez modułu. Kuna raczej w środku auta pod deską nie pogryzła.
  • #14 20989183
    Michał_74
    Poziom 31  
    A nie ma tam skrzynki w komorze silnika? Nie pisze o niej autor?
    Pytam bo tego auta nie znam. A sama kuna mogła gdzie indziej narobić szkody a to tylko przewody elektryczne więc się przenosi.
    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #15 20989442
    Jaqvb
    Poziom 2  
    Nie moje auto, więc ciężko mi powiedzieć, czy jest skrzynka pod maską. Jeśli jest, to jest schowana.
    Auto zostało tylko podłączone kablami, dawca chodził na wolnych obrotach, a rozładowany pojazd stał 40 minut bez prób odpalania (po pierwszej próbie było tylko „cyk”). Tylko po podłączeniu kabli przez te około 40 minut cały czas pracował wentylator na max obrotach. Po wyjęciu bezpiecznika minęło 30 sekund i zaczęło się dymić. Nie było prób odpalania ani dodawania gazu.
  • #16 20989471
    johnny833
    Poziom 38  
    Ten temat śmierdzi od początku. W takim łałdi do sprawdzenia kabel masowy od aku do budy,skrzynka pod maską czy nie pływa, ładowanie i pobór na kablach. To wystarczy na początek .
  • #17 20989694
    m2606
    Poziom 28  
    Dobry stary sposób to zdjęcie masy i wpięcie w obwód zarówki reflektorowej,a bateria na prostowniku.
    Potem można szukać zwarć do woli i odlączać kolejne obwody aż żarówka nie zgaśnie.
    Tak jest bez groźby podpalenia.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy problemu z dymem wydobywającym się ze skrzynki bezpieczników w Audi A4 B6 po próbie uruchomienia pojazdu z kabli. Użytkownik zauważył, że po podłączeniu kabli do akumulatora, wentylator zaczął działać, a po wyjęciu bezpiecznika od wentylatora pojawił się dym. Uczestnicy rozmowy sugerują różne przyczyny, w tym możliwość zwarcia w instalacji elektrycznej, uszkodzenia izolacji przewodów, a także niewłaściwe podłączenie akumulatora. Podkreślają znaczenie ostrożności przy uruchamianiu głęboko rozładowanych akumulatorów oraz konieczność sprawdzenia stanu instalacji elektrycznej, w tym masy akumulatora i skrzynki bezpiecznikowej. Wskazują również na ryzyko przepięć, które mogą uszkodzić elektronikę pojazdu.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA