Witajcie, dzisiaj po otwarciu maski zobaczyłem, że jedna z kostek przy alternatorze ma tylko jeden kabelek. Drugi jakby był urwany, ale go nigdzie w wiązce nie ma. Nie mam schematu aby prześledzić, jak powinno być, więc liczę na Waszą pomoc. Załączam zdjęcie jak to wygląda. Dodam, że silnik to 2.0 benzyna.