logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Farmbot - otwarty projekt własnej mini farmy - automatyczna uprawa warzyw

gulson 11 Sie 2024 23:52 3888 2

TL;DR

  • FarmBot Genesis to otwarty projekt automatycznej mini-farmy do uprawy warzyw dla jednej osoby, reklamowany hasłem „Posiadaj własne jedzenie”.
  • Maszyna używa 4 silników krokowych NEMA 17, pasków GT2, śruby ze stali nierdzewnej, Farmduino v1.6 i Raspberry Pi 4B z łącznością internetową.
  • Gotowy zestaw kosztuje $2795 za 1,5mx3m lub $4295 za 3x6m, a zwrot inwestycji szacują na 6 do 24 miesięcy.
  • Komentarze HN podkreślają wysoką cenę, ograniczenie do jednej grządki i wątpliwą opłacalność, choć projekt może być ciekawy dla robotyki, edukacji i badań.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Zautomatyzowany system uprawy warzyw FarmBot w nocy, oświetlony lampkami LED.
    Projekt otwarto źródłowy reklamujący się hasłem "Posiadaj własne jedzenie". FarmBot Genesis może uprawiać wszystkie warzywa potrzebne jednej osobie, nieprzerwanie, za mniejszy koszt po kilku latach niż zakupy w przeciętnym amerykańskim sklepie spożywczym. Jak deklarują okres zwrotu inwestycji szacuje się na 6 do 24 miesięcy w zależności od tego, co uprawiasz. Wszystkie FarmBoty są napędzane przez cztery potężne silniki krokowe NEMA 17, paski GT2 i koła pasowe oraz precyzyjną śrubę napędową ze stali nierdzewnej. Elektronika posiada sterowniki silników krokowych TMC2130 z wbudowanym wykrywaniem zacięć oraz Raspberry Pi do łączności internetowej.

    Jeżeli nie planujemy samodzielnie wzorować się na projekcie, to autorzy również sprzedają gotowe FarmBoty, które są zmontowane w 90%, koszt to $2795 1,5mx3m lub większa 3x6m $4295. Ceny dość wysokie, ale musimy wziąć pod uwagę, że ceny warzyw w USA bardzo wzrosły, zresztą nie tylko tam...

    Nas interesują parametry techniczne, w szczególności elektroniki:
    Jest siewnik, dysza podlewająca, narzędzie obrotowe, wszystko jako wymienne.
    Czujnik wilgotności gleby
    Czujnik temperatury gleby
    Kamera: IP67 wodoodporna kamera USB
    Pojemniki na nasiona: 2x koryta na nasiona, 1x taca na nasiona, 1x pojemnik na nasiona
    Komputer: Raspberry Pi 4B, RAM: 1 GB
    Zegar czasu rzeczywistego: Tak
    Mikrokontroler: Farmduino v1.6
    Sterowniki silników krokowych: 5x zintegrowane układy TMC2130
    Silniki: 4x silniki krokowe NEMA 17
    Enkodery obrotowe: TAK
    Pozycjonowanie w zamkniętej pętli: Tak, przez enkodery
    Wykrywanie zacięć: Tak, przez enkodery
    Zawór elektromagnetyczny: 24V, normalnie zamknięty
    Próżnia: 24V z filtrem EMI
    Taśma LED: 1.5m | 5ft | 3m | 10ft
    Wskaźniki LED: Sync, Połączenie, 2x konfigurowalne przez użytkownika
    Przyciski: E-stop, Odblokuj, 3x konfigurowalne przez użytkownika
    WiFi: Tak
    Ethernet: Tak
    Zasilanie: 100W, wodoodporne IP67

    Jak piszą istnieje kontrola i konfiguracja, za pomocą specjalnej aplikacji internetowej FarmBot.

     Źródło:
    https://farm.bot/





    Najważniejsze, co myślą o projekcie sami użytkownicy Hacker News?
    1. Spryskiwanie liści wodą może prowadzić do infekcji grzybiczych - lepiej podlewać glebę.
    2. System jest zbyt drogi w porównaniu do prostszych rozwiązań jak zraszacze czy nawadnianie kroplowe.
    3. Urządzenie ma ograniczone zastosowanie - nie nadaje się do przemysłowego rolnictwa ani dla większości hobbystycznych ogrodników.
    4. Dla osób lubiących ogrodnictwo robot odbiera przyjemność z pracy w ogrodzie.
    5. Może być przydatny w badaniach naukowych, umożliwiając precyzyjną kontrolę podlewania i automatyczne fotografowanie roślin.
    6. Projekt jest napisany w języku Elixir, co niektórzy uważają za zaletę.
    7. Urządzenie może być interesujące dla osób lubiących robotykę i chcących eksperymentować.
    8. Niektórzy uważają, że to nadmiernie skomplikowane rozwiązanie prostego problemu.
    9. Wątpliwości budzi opłacalność ekonomiczna w porównaniu do zakupu warzyw na targu czy w sklepie.
    10. Projekt może być przydatny w edukacji i nauce automatyzacji rolnictwa.
    11. Wątpliwości budzi skuteczność zwalczania chwastów przez robota.
    12. Pojawiają się obawy o trwałość i niezawodność urządzenia w warunkach ogrodowych. Urządzenie może być trudne w utrzymaniu i konserwacji, zwłaszcza w warunkach zewnętrznych.
    13. Niektórzy uważają, że projekt jest zbyt ograniczony do jednej grządki.
    14. Pojawiają się sugestie rozszerzenia funkcjonalności np. o ochronę przed szkodnikami.
    15. Niektórzy widzą potencjał w zastosowaniu komercyjnym np. w restauracjach czy małych gospodarstwach.
    16. Pojawiają się opinie, że projekt jest bardziej zabawką niż praktycznym narzędziem.
    17. Koszt urządzenia (2800-4000 dolarów) jest zbyt wysoki w stosunku do korzyści.

    Źródło komentarzy: https://news.ycombinator.com/item?id=41150095
    Podsumowane przez model językowy GPT-4o

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami - obecnie najbardziej AI. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 29426 postów o ocenie 6085, pomógł 150 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • REKLAMA
  • #2 21191085
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 578
    Pomógł: 57
    Ocena: 254
    Wow, najbardziej nietrafiony projekt inżynieryjny jaki widziałem ostatnio.

    1/ Wysiewanie/wysadzanie to czynność jednorazowa, nie ma sensu jej automatyzować, ROI będzie za niskie.
    2/ Podlewanie dużo prościej jest zrobić systemem nawadniającym w glebie. Albo zwykłym zraszaczem ogrodowym Gadena itp z Castoramy za 150 zł.
    3/ Nie za bardzo widzę, jak to ma walczyć ze szkodnikami / chwastami w uprawie co jest zazwyczaj główną trudnością takich ogródków?
    4/ Cena. $4k za opiekę nad działeczką 3m x 6m. To chyba tylko w umysłach informatyków z Kaliforni może się wydawać sensowne.

    PS. W przerwie od debugowania kodu w firmie wolę wyjść do ogródka i porywyrwać chwasty niż debugować kod wyrywacza chwastów.
  • #3 21192871
    Jogesh
    Poziom 29  
    Posty: 3688
    Pomógł: 33
    Ocena: 686
    Jeszcze można by to rozwinąć. Samo wyrwie jak będą dojrzałe, zasugeruje z wyprzedzeniem kilku dni menu i przepisy na wyrwane roślinki. Do tego od razu posieje inne w miejscu wyrwanych. Do tego powinno to być kompleksowa usługa. Przywożą do domu czy ogródka, stawiają i po podłączeniu do prądu i wody i wstępnych ułatwieniach preferencji żywieniowych użytkownika dostaje w aplikacji na smartfona wszystkie dane odnośnie przyszłych roślin, co kiedy urośnie. Aplikacja może być bardzo rozwinięta połączona z dietą i kaloriami. Do tego baza przepisów. Również od razu możliwość dokupienia dodatkowych organicznych produktów po preferencyjnej cenie (x2) do danego przepisu. Chodzi o takie co samemu się nie wyprodukuje na tej maszynie, takie jak olej, mąka itd. Wtedy model biznesowy może się udać. Tylko trzeba to reklamować w środowiskach snobów i średnio bogatych ludzi w USA.
📢 Słuchaj (AI):
REKLAMA