Ogólnie dyski twarde parkują głowicę w momencie odłączenia zasilania.
Dyski 2,5" są z zasady zaprojektowane jako przenośnie, więc mają też czujnik przyśpieszenia - jeśli dysk czuje, że upada - szybko parkuje głowice. Jak nie ma zasilania - też już ma zaparkowane głowice (to trwa milisekundy, od momentu odłączenia zasilania).
Nie odpowiem Ci precyzyjnie na Twoje pytanie (bo nie wiem), ale chyba uważasz dysk twardy za delikatniejszy, niż w praktyce on jest.
gamemaniaco1987 napisał: My 2.5" HDDs are 2013 models
W 2011r miałem laptopa, którego dysk 2,5" notorycznie software-owo parkował głowicę. To chyba bardziej zużywało dysk, niż wszystkie wstrząsy. Niemniej jednak, mimo kilku przewróceń się laptopa, dysk nigdy nie zmarł.
Dodano po 5 [minuty]:
butterfield21 napisał: mikrowibracje, które mogą zakłócić precyzyjne rozmieszczenie talerzy wewnątrz
Sugeruje kolega przesunięcie się platerów względem siebie podczas lekkich wibracji?
Miałem też dysk, który po upadku laptopa miał pokrzywione łożysko talerzy. Tarł o uchwyt parkingowy głowicy przy rozpędzaniu i widać było gołym okiem, że talerze nie kręcą się równo... Ale dane jako-tako próbował odczytywać i 2GB danych przetrwało.
W ogóle warto kupić tani używany dysk i sprawdzić pod komputerem, jaki typ wibracji dyskowi zaszkodzi. Kiedyś eksperyment taki robiłem, upuszczałem pracujący dysk na stół czy stukałem nim w blat. Nie robiło to na nim wrażenia, działał dalej. Nie polecam, jeśli są na nim ważne dane