Na luzie chodzi normalnie przez chwilę i nagle zaczyna szarpać, tak jakby chciał zaraz zgasnąć. Silnik lata i szarpie, aż dodam gazu i znów chwila jest normalnie, a po chwili to samo. A w czasie jazdy, gdy daję gaz, nie ma mocy. Puszczam gaz i znów po naciśnięciu jedzie normalnie. Dzieje się tak co chwilę, da się jechać, ale jest masakra, jakby tracił moc na chwilę. Najgorzej jest przy ruszaniu, bo jak się rozpędzi do 90 km, to idzie jechać, ale czuć, że raz traci moc na 3 sekundy i zaraz jest normalnie. I tak w kółko.