Cześć,
Kupiłem ostatnio chińskie radio dotykowe z Carplay itp. na bazie układu F133-B. Niestety, jak na taniego chińczyka przystało, radio ma swoje wady. Najbardziej denerwującą jest świst z alternatora słyszany w głośnikach. Częstotliwość tego dźwięku zmienia się wraz z obrotami. Wcześniej miałem radio Sony A410BT i tam nie było mowy o takich szumach/świstach. Odkręciłem tylną pokrywę aby zobaczyć jak wygląda PCB:
Czytałem też inne tematy na forum gdzie użytkownicy proponowali zastosowanie filtra przeciwzakłoceniowego. Kupiłem taki jak na zdjęciu:
Wpiąłem się szeregowo pod żółty kabel zasilający, a masę podpiąłem pod przewód masowy idący do radia. Niestety szumy są dalej słyszalne. Możliwe, że to sam filtr nie działa poprawnie, ale tego chyba nie sprawdzę.
Myślałem o dodaniu jakiegoś kondensatora filtrującego przy wejściu napięcia do radia, ale widzę, że już tam jakiś jest, nawet z cewką obok. No chyba, że one pełnią inną rolę.
Co mogę dalej poczynić z tym fantem? Spróbować inny filtr przeciwzakłóceniowy, kombinować z elektroniką radia? Czy może to jest na tyle ciężki temat że należy przyjąć to jako urok chińskiego radia i się z tym pogodzić? Dodam też, że są słyszalne ciche zakłócenia np podczas podpinania pendrive, ale to mi akurat nie przeszkadza. Najgorszy jest ten świst od alternatora. Podczas słuchania na 2/3 głośności przebija się przez muzykę.
Kupiłem ostatnio chińskie radio dotykowe z Carplay itp. na bazie układu F133-B. Niestety, jak na taniego chińczyka przystało, radio ma swoje wady. Najbardziej denerwującą jest świst z alternatora słyszany w głośnikach. Częstotliwość tego dźwięku zmienia się wraz z obrotami. Wcześniej miałem radio Sony A410BT i tam nie było mowy o takich szumach/świstach. Odkręciłem tylną pokrywę aby zobaczyć jak wygląda PCB:
Czytałem też inne tematy na forum gdzie użytkownicy proponowali zastosowanie filtra przeciwzakłoceniowego. Kupiłem taki jak na zdjęciu:
Wpiąłem się szeregowo pod żółty kabel zasilający, a masę podpiąłem pod przewód masowy idący do radia. Niestety szumy są dalej słyszalne. Możliwe, że to sam filtr nie działa poprawnie, ale tego chyba nie sprawdzę.
Myślałem o dodaniu jakiegoś kondensatora filtrującego przy wejściu napięcia do radia, ale widzę, że już tam jakiś jest, nawet z cewką obok. No chyba, że one pełnią inną rolę.
Co mogę dalej poczynić z tym fantem? Spróbować inny filtr przeciwzakłóceniowy, kombinować z elektroniką radia? Czy może to jest na tyle ciężki temat że należy przyjąć to jako urok chińskiego radia i się z tym pogodzić? Dodam też, że są słyszalne ciche zakłócenia np podczas podpinania pendrive, ale to mi akurat nie przeszkadza. Najgorszy jest ten świst od alternatora. Podczas słuchania na 2/3 głośności przebija się przez muzykę.