Pacjent to Renaul Master II 2.5 2004 r. 2.5 DCI silnik bez sterowania turbo podciśnieniem tylko na przeplywce i sterowanie ciśnieniem.
Mam 2 problemy w aucie:
*1- problem z odpalaniem po dłuższym postoju. Zaczęło się od tego, że auto odcinało przy obciążeniu. Pierwszorzędnie wymieniono filtr paliwa + filtr paliwa pucha przy zbiorniku paliwa. Wyczyszczono sitko w zbiorniku, nowa pompka paliwa w zbiorniku. Następnie wtryski pojechały do sprawdzenia. Okazało się, że 2 wtryski ok a postałe 2 to śmietniki i je zregenerowano. Niestety dalej były problemy z odpalaniem po dłuższym postoju i odcinaniem mocy przy obciążeniu. Zdemontowałem pompę CR i okazała się śmietnikiem więc założyłem drugą regenerowaną.
Przy okazji okazało się że spalone są 4 świece żarowe, trzy poszły elegancko, 4 się urwała więc rozwiercanie i tulejowanie.
Po tym zabiegu powstał drugi problem ,po złożeniu pokrywy zaworów i wtrysków.
*2- brak mocy. Jak już auto zapali to samochód nie chce jechać, brakuje mu doładowania. Jak wspomniałem wcześniej, brak tu czujnika doładowania i zaworu podciśnieniowego do sterowania turbo. Turbo sterowane jest ciśnieniowo i przepływomierzem. Z przewodu cienkiego, który wychodzi z węża chłodnicy powietrza na turbinę po podłączeniu manometru brak cisnienienia, jak palce przełożysz to czuć, że coś dmucha ale słabo.
Przed zabiegiem wymiany pomocy CR i świec żarowych jeździło elegancko z pełną mocą.
Teraz przy próbie uruchomienia po przerwie auta kręcić trzeba po kilkanaście sekund, że wydechu idzie dym a nie pali od razu. Mam wrażenie, że auto ma opóźnioną reakcję na pedał gazu i nie wkręca się dobrze na obroty.
Mam texe na stanie i brak jakichkolwiek błędów. Dodam jeszcze, że auto po odpaleniu czasem dostaje dziwnej głupawki spadają obroty, szarpie silnikiem a cisnienie CR spada na ok 230 bar. Powyżej 300 bar chodzi równiutko.
Mam 2 problemy w aucie:
*1- problem z odpalaniem po dłuższym postoju. Zaczęło się od tego, że auto odcinało przy obciążeniu. Pierwszorzędnie wymieniono filtr paliwa + filtr paliwa pucha przy zbiorniku paliwa. Wyczyszczono sitko w zbiorniku, nowa pompka paliwa w zbiorniku. Następnie wtryski pojechały do sprawdzenia. Okazało się, że 2 wtryski ok a postałe 2 to śmietniki i je zregenerowano. Niestety dalej były problemy z odpalaniem po dłuższym postoju i odcinaniem mocy przy obciążeniu. Zdemontowałem pompę CR i okazała się śmietnikiem więc założyłem drugą regenerowaną.
Przy okazji okazało się że spalone są 4 świece żarowe, trzy poszły elegancko, 4 się urwała więc rozwiercanie i tulejowanie.
Po tym zabiegu powstał drugi problem ,po złożeniu pokrywy zaworów i wtrysków.
*2- brak mocy. Jak już auto zapali to samochód nie chce jechać, brakuje mu doładowania. Jak wspomniałem wcześniej, brak tu czujnika doładowania i zaworu podciśnieniowego do sterowania turbo. Turbo sterowane jest ciśnieniowo i przepływomierzem. Z przewodu cienkiego, który wychodzi z węża chłodnicy powietrza na turbinę po podłączeniu manometru brak cisnienienia, jak palce przełożysz to czuć, że coś dmucha ale słabo.
Przed zabiegiem wymiany pomocy CR i świec żarowych jeździło elegancko z pełną mocą.
Teraz przy próbie uruchomienia po przerwie auta kręcić trzeba po kilkanaście sekund, że wydechu idzie dym a nie pali od razu. Mam wrażenie, że auto ma opóźnioną reakcję na pedał gazu i nie wkręca się dobrze na obroty.
Mam texe na stanie i brak jakichkolwiek błędów. Dodam jeszcze, że auto po odpaleniu czasem dostaje dziwnej głupawki spadają obroty, szarpie silnikiem a cisnienie CR spada na ok 230 bar. Powyżej 300 bar chodzi równiutko.