Po pierwsze, kopia dysku nigdy nie jest złym pomysłem.
Po drugie, potrzebny pusty pendrive+program Yumi + 2 obrazy iso z internetu. Linux mint z persystencją +2GB oraz Hirens. Oraz trzeci obraz iso aomei winpe.
Aomei winpe - prosty jak cep i też niedoskonały programik bootowalny z pena do robienia obrazów.
Za to wygodny i jeśli zainstalowany na PC z win, to pozwala montować wykonane obrazy jako lokalne dyski twarde bez kombinacji z kernel driverami - tym samym i funkcjonalność ograniczona do poziomu explorera windows.
Po co linux? Do kopiowania. Ponieważ ignoruje windowsowe uprawnienia dostępu bez kombinowania - dostęp do folderów użytkownika (C:\users\...) i w zasadzie wszystkiego innego. Jeśli by jednak coś nie pasowało, to wersja Mint 19 jeszcze "o nic nie pyta", tylko robi.
Zawiera też pakiet dd (a jak nie to komenda: sudo apt install dd), który potrafi zrobić porządny obraz dysku lub partycji 1:1.
Obrazy do przeglądania nawet 7 zipem lub do zamontowania przez sterownik imDisk w win lub do zamontowania w lin przez loopback - najwygodniej pakietem systemowym - "Dyski".
Po co Hiren's? - aby spróbować naprawić sobie BCD (zgodnie z błędem, to Koledze padło) i ogólnie bootloader. W nim odpalamy cmd i odpalamy komendę: bootrec /rebuildbcd
Potem dalej z instrukcjami na ekranie.
Tym pakietem także można sobie pokopiować pliki, ale przy próbie dostępu do katalogów użytkownika (C:\users\...) i niektórych systemowych, może wypluć odmowy dostępu - jak każdy inny windows. Z resztą im nowszy win, tym gorzej jest i patrząc na prawdopodobnieństwa, prędzej od tego bezpieczeństwa dane stracimy i wykradnie je sam MS, niż złoczyńca.
Da się to obejść poprzez tzw. przywłaszczenie uprawnień, ale jeśli chcemy reanimować oryginalny system, to go zepsujemy przerobieniem uprawnień.
Przywłaszczanie uprawnień - ostatnio to robiłem na w7 i ten nie robił problemów. Sam zaś mam ze szczególną dokładnością (bo dla siebie robiłem

) zmodyfikowany w10, więc mój działa i zachowuje się tak samo jak w7, więc podam tylko ogólną procedurę.
Na niegrzebniętych windowsach 10+, raczej będą same problemy z tą procedurą i raczej bym odradzał tę metodę dostępu. Ona jest trochę jak łom.
PPM na katalogu z odmowami -> Zabezpieczenia -> Zaawansowane i tam gdzie jest Właściciel, przykładowo: jakiśtambenek (Desktop-PC\Administratorzy) -> zmień.
W nowym oknie: Zaawansowane -> Znajdź teraz -> wybrać siebie -> okejować i zatwierdzać na foldery, podfoldery i pliki.
UWAGA! To procedura zepsuje uprawnienia, dla oryginalnego systemu i dla wybranych katalogów. Z rozwagą z tym!
Inna metoda to eskalacja do uprawnień na któych jedzie WU i chmura. NT i Trusted installer.