Kurde zasada jest podoba... ale za cienki chyba jestem na analizowanie skomplikowanych schematów. Dłubie sobie w swoim od początku tj. chciałem stworzyć coś od podstaw. Okazało się, że diody zenera największy szum generują gdy dostarczymy im trochę więcej niż ich napięcie znamionowe. Czyli nie ma sensu pakować na diodę 3.3V Vcc 5.18V (w moim przypadku) tylko zjeżdżam do 3.44V poprzez dzielnik napięcia i tym diodę w katodę BUCH! I mamy tego szumu całkiem sporo.
ile µV może produkować szum diody zenera 3.3V pod napięciem 3.45v?
Grok.com działa wolno jak cholera. Lepiej śmiga na X.com owych serwerach! A GPT jak myśli szybko to gada takie bzdury czasami...

Jakby się opił. No i jak kogoś gniecie ten temat to niech się zapyta AI. Ja powiem tylko, że... po zredukowaniu V przez 2000Ω prąd płynacy przez diodę to 75 μA. A nie 5mA. ("Znajomy chińczyk" coś mi podpowiedzał, żeby przywalić jeszcze mniej... ale nie wiem jak dioda zenera pracuje w prądach poniżej swojego napięcia znamionowego. Można by o tym trochę doczytać jeszcze. Ale to później...) Tymczasem... Czyli szum wynosi 20-30 µV w paśmie 1 Hz, a czyli szum wynosi 2-3 mV w paśmie 10 kHz.
Szum w punkcie przebicia (szum zenera): Dioda zenera generuje także szum w wyniku zjawiska przebicia Zenera, kiedy napięcie na diodzie osiąga poziom napięcia przebicia (np. 3.3V dla diody zenera 3.3V). W tym przypadku szum ma specyficzną charakterystykę, z dominującą częstotliwością w zakresie kilkudziesięciu kHz do kilku MHz, w zależności od parametrów diody i jej warunków pracy.
Dobra... lecę zmierzyć czy moja dioda w ogóle działa. Może 3.45V to za dużo by trafić celnie w punkt przebicia.
A da się zrobić 3.3V i 5mA albo 10? Bo ja już nie ogarniam...

I proszę w postach nie pisać skrótami i znaczeniami prądów tylko jak krowie na rowie tłumaczyć bo się nie znam. Tylko trochę w niedziele się interesuje tym tematem.
Dodano po 6 [minuty]:
15V tu widzę i 3 tranzystory. No mnie na 5V zaczął GPT przeganiać już z 3-cim, bo za nisko.
Ale tak na chłopski rozum. Mówimy o wzmocnieniu czegoś mikroskopijnego. No więc nie walimy od razu dużym młotem bo fale naszego Vcc zaleją i zawalą mikro drgania tej diody. Dlatego trzeba delikatnie... w punkt. A dopiero potem podkręcać... na 3, 4 stopniu.
Nie kłócę się z tym schematem. Zupełnie go nie rozumiem. Zastosowane tam sa jakieś kosmiczne myki. Wydrukuje sobie go i powieszę na ścianie i może pojmę to za 2 tygodnie jak się będę często patrzył na ten jakże piękny obrazek.
Dodano po 21 [minuty]:
No dobra... oto moj treningowy generator szumu z diody 3.3V. Zaraz rozwalimy go młotkiem na kawałki.
Wzmocnienie napięciowe tranzystora wynosi około Av≈−62.4 ale...
Szum z diody Zenera jest najpierw tłumiony przez dzielnik napięcia K≈0.2174 (??? skąd ta liczba się wzięła), a następnie wzmacniany przez tranzystor Av≈−62.4Av dlatego też, całkowite wzmocnienie szumu to... ≈−13.56
No... chyba coś robie źlę... poczekaj... jak ja to robiłem wczoraj...?
Najpierw pakowałem w diodę ponad 5V przez 82Ω a potem chuzia na łeb na szyje dzielnikiem do 0.7z hakiem. Hmm... czy to miało sens?
No a dzisiaj najpier schodzę na 3.3V... jak narazie na 3.45V ale jak się postaram to trafię w punkt

a potem jeszcze obniżam, zeby to dźwignał BC547b... a może niepotrzebnie? Może wystarczy tylko jakiś piękny opornik +/-5% podłączyć szeregowo do bazy tranzystora... a co dalej... nie wiem...
Otóż wiem. Na bazie nie może być więcej niż 0.7 a nie mniej niż 0.6. 0.6 tylko w przypadkach gdy pracuje się z bardzo małymi prądami, ale lepiej zrobić coś koło bliżej 0.7V na baze. (Czyli muszę poprawić rezystory!) (Ale zanim poprawię rezystory... to zmierzę swoją diodę czy ma dokładnie 3.3V) czy jakos mniej a może więcej.