Zaprzeczasz sam sobie.
Skoro chcesz wiedzieć jak i dlaczego tak, to jak to chcesz osiągnąć, w ogóle nie rozmawiając z wykonawcą?
Napisałeś wszak, że Ty nie masz czasu na takie kontakty.
Kiedy spotykam się z klientami, to staram się wszystko wytłumaczyć bardzo dokładnie. Niestety mój zasób wiedzy jest zbyt duży, aby wytłumaczyć klientowi tak, aby wszystko zrozumiał.
Osobiście bardzo lubię klientów technicznych, bo łatwo się z takimi rozmawia. Tacy też potrafią zrozumieć koszty.
Najgorsi są tacy, którzy kompletnie nie mając pojęcia, uważają zawsze, że wiedzą lepiej, a przy tym co chwilę zaglądają do kieszeni czy czasami zbyt szybko z niej nie ubywa.
Powiem Ci, że mam nawet takiego w rodzinie. Jak ma jakiś problem, to dzwoni do mnie, abym mu pomógł czy doradził. Tyle, że jak mu tłumaczę co i jak, to on to od razu neguje, że po co tak komplikować, bo to można przecież zrobić taniej. Cały czas usiłuje wymusić na mnie to co jemu się uwidziało i oczekuje tylko i wyłącznie potwierdzenia ode mnie, że jego pomysły są najlepsze.
Zazwyczaj nasza rozmowa kończy się tym, że mu mówię: "to po co do mnie dzwonisz i mi cztery litery zawracasz, prosząc o pomoc, skoro wszystko wiesz lepiej ode mnie?"
Ostatnio chciał dorobić sobie nową instalację elektryczną 3-fazową w garażu. Kupił przewód 4-żyłowy 2,5 mm², a na instalacje elektryczne przewody 2-żyłowe.
Kilka godzin mu tłumaczyłem, że tak nie może tego zrobić, a on cały czas, że się zrobi zerowanie i żebym mu pomógł w zrobieniu rozdzielnicy. Jak usłyszał, że musi położyć instalację 3-żyłową oraz tekst o wyłączniku różnicowo-prądowym, a do tego trzeba zrobić uziemienie, to myślałem, że mu serce ze skąpstwa pęknie.
Najśmieszniejsze, że sieć zasilająca jego budynek to TT i absolutnie nie wolno robić zerowań, a bezpieczeństwo tej instalacji to przede wszystkim dobry uziom + wyłączniki różnicowo-prądowe.
rasputnik6502 napisał:Robię sam bo czas który musiał bym poświęcić na kontaktowanie się z wykonawcami, ustalanie z nimi terminu i zakresu, dyskutowanie możliwych rozwiązań i tłumaczenie o co mi chodzi - jest niemały w porównaniu do faktycznej pracochłonności.
rasputnik6502 napisał:Ale nawet zlecając pracę wykonawcy chcę mieć pewność że rozumiem co on robi, że to jest zakres który spełnia moje oczekiwania, i że wycena odpowiada faktycznie zakresowi takich prac (oraz że proponowane rozwiązanie faktycznie jest najlepsze dla mnie, a nie np dla wykonawcy).
Skoro chcesz wiedzieć jak i dlaczego tak, to jak to chcesz osiągnąć, w ogóle nie rozmawiając z wykonawcą?
Napisałeś wszak, że Ty nie masz czasu na takie kontakty.
Kiedy spotykam się z klientami, to staram się wszystko wytłumaczyć bardzo dokładnie. Niestety mój zasób wiedzy jest zbyt duży, aby wytłumaczyć klientowi tak, aby wszystko zrozumiał.
Osobiście bardzo lubię klientów technicznych, bo łatwo się z takimi rozmawia. Tacy też potrafią zrozumieć koszty.
Najgorsi są tacy, którzy kompletnie nie mając pojęcia, uważają zawsze, że wiedzą lepiej, a przy tym co chwilę zaglądają do kieszeni czy czasami zbyt szybko z niej nie ubywa.
Powiem Ci, że mam nawet takiego w rodzinie. Jak ma jakiś problem, to dzwoni do mnie, abym mu pomógł czy doradził. Tyle, że jak mu tłumaczę co i jak, to on to od razu neguje, że po co tak komplikować, bo to można przecież zrobić taniej. Cały czas usiłuje wymusić na mnie to co jemu się uwidziało i oczekuje tylko i wyłącznie potwierdzenia ode mnie, że jego pomysły są najlepsze.
Zazwyczaj nasza rozmowa kończy się tym, że mu mówię: "to po co do mnie dzwonisz i mi cztery litery zawracasz, prosząc o pomoc, skoro wszystko wiesz lepiej ode mnie?"
Ostatnio chciał dorobić sobie nową instalację elektryczną 3-fazową w garażu. Kupił przewód 4-żyłowy 2,5 mm², a na instalacje elektryczne przewody 2-żyłowe.
Kilka godzin mu tłumaczyłem, że tak nie może tego zrobić, a on cały czas, że się zrobi zerowanie i żebym mu pomógł w zrobieniu rozdzielnicy. Jak usłyszał, że musi położyć instalację 3-żyłową oraz tekst o wyłączniku różnicowo-prądowym, a do tego trzeba zrobić uziemienie, to myślałem, że mu serce ze skąpstwa pęknie.
Najśmieszniejsze, że sieć zasilająca jego budynek to TT i absolutnie nie wolno robić zerowań, a bezpieczeństwo tej instalacji to przede wszystkim dobry uziom + wyłączniki różnicowo-prądowe.