W sumie tytuł tematu nie taki, jak chciałem.
Ale niechaj już zostanie.
Otóż.
Pewien znajomy zakupił oczyszczalnię, wialnię, czyścik (zwał, jak zwał, nie ważne) — ja będę używał nazwy "wialnia".
Owa maszyna wyposażona jest (chyba) w trzy silniki, jeden duży 2,2 kW (napęd wentylatora) i dwa pomocnicze po 0,55 kW.
I otóż.
Jeden z silników, ten największy 2,2 kW, posiada w puszce z zaciskami dodatkowe dwa przewody zakończone zwykłą kostką zaciskową, to ta biała.
Przewody od niej biegną do wnętrza, środka silnika.
Omomierz między tymi dwoma zaciskami pokazuje zero omów.
Po prostu zwarcie.
Co to może być?
Czujnik temperatury?
Jeśli tak, to można go jakoś wykorzystać?
Dodam jeszcze, że owa biała kostka nigdzie nie jest oznaczona na schemacie.
A na schemacie oczywiście tradycyjnie.
Pozostałe małe silniki nie posiadają nic takiego.
I aby dopełnić, dodać więcej informacji, to dodam jeszcze dodatkowe fotki owej wialni.
Dodano po 11 [minuty]:
A, i zapomniałem dodać.
Owa biała kostka nie jest podłączona do niczego.
Po prostu tak sobie "dynda" wewnątrz puszki.
Ale niechaj już zostanie.
Otóż.
Pewien znajomy zakupił oczyszczalnię, wialnię, czyścik (zwał, jak zwał, nie ważne) — ja będę używał nazwy "wialnia".
Owa maszyna wyposażona jest (chyba) w trzy silniki, jeden duży 2,2 kW (napęd wentylatora) i dwa pomocnicze po 0,55 kW.
I otóż.
Jeden z silników, ten największy 2,2 kW, posiada w puszce z zaciskami dodatkowe dwa przewody zakończone zwykłą kostką zaciskową, to ta biała.
Przewody od niej biegną do wnętrza, środka silnika.
Omomierz między tymi dwoma zaciskami pokazuje zero omów.
Po prostu zwarcie.
Co to może być?
Czujnik temperatury?
Jeśli tak, to można go jakoś wykorzystać?
Dodam jeszcze, że owa biała kostka nigdzie nie jest oznaczona na schemacie.
A na schemacie oczywiście tradycyjnie.
Pozostałe małe silniki nie posiadają nic takiego.
I aby dopełnić, dodać więcej informacji, to dodam jeszcze dodatkowe fotki owej wialni.
Dodano po 11 [minuty]:
A, i zapomniałem dodać.
Owa biała kostka nie jest podłączona do niczego.
Po prostu tak sobie "dynda" wewnątrz puszki.