Mam router ZTE MF258K PRO z Play od państwa.
Sam Internet działa w miarę dobrze – pobieranie ~110 Mbps, wysyłanie ~40 Mbps, ping ~20 ms, ale w grach mam duży problem z jitterem, przycięciami i czasem packet lossami. Nie znam się na tym za bardzo, ale wydaje mi się, że router co chwilę przełącza się między różnymi pasmami albo stacjami bazowymi, przez co packet lossy skaczą i psuje rozgrywkę. Samych pasm np. B3, B7 nie da się w ustawieniach zablokować, aby korzystało z najlepszego. RSRP wynosi
-80–82 dBm, ale RSRQ skacze z -6 do -12 dB, SINR wynosi 17–19 dB.
Router zewnętrzny jest połączony kablem z routerem wewnętrznym i z wewnętrznego Ethernet do komputera.
Sam Internet działa w miarę dobrze – pobieranie ~110 Mbps, wysyłanie ~40 Mbps, ping ~20 ms, ale w grach mam duży problem z jitterem, przycięciami i czasem packet lossami. Nie znam się na tym za bardzo, ale wydaje mi się, że router co chwilę przełącza się między różnymi pasmami albo stacjami bazowymi, przez co packet lossy skaczą i psuje rozgrywkę. Samych pasm np. B3, B7 nie da się w ustawieniach zablokować, aby korzystało z najlepszego. RSRP wynosi
-80–82 dBm, ale RSRQ skacze z -6 do -12 dB, SINR wynosi 17–19 dB.
Router zewnętrzny jest połączony kablem z routerem wewnętrznym i z wewnętrznego Ethernet do komputera.