Siema, mój router MF258K gubi zasięg sygnału z moim pożądanym nadajnikiem.
Lokalizacja: 51.162649 18.634126 ⇔ 51º09'45.54'' N 18º38'02.85'' E (Pątnów 225, łódzkie). Router: ZTE MF258K nieobrandowany, Dostawca: PLAY.
Na wprost siebie mam nowy nadajnik, który nadaje pasma 800, 1800, 2100, 2600. Jest on w odległości 9 km, ale jakimś cudem po wymuszeniu pasma B7 loguję się do niego z naprawdę dobrymi osiągami. Jego eNB ID to 4630, ECI 1185333.
Na speedteście osiągam DL 100–130 Mbps oraz stabilny ping/jitter.
Jednak ten nadajnik jakby w nocy losowo przestaje działać albo to mój router coś odwala. Jakąś minutę po tym, jak wyłączę komputer i odłożę telefon, to widzę tylko, jak znikają diody na routerze sugerujące zasięg xD Oznacza to, że stracił połączenie. Dzieje się tak codziennie, jak późnym wieczorem idę spać, ale nie ważne, czy to północ, czy 1 w nocy. Zawsze traci połączenie, jak wszystko wyłączę. I to nie jest tak, że sygnał osłabł, tylko ów nadajnik jakby kompletnie zniknął z radaru, nie idzie się z nim połączyć w ogóle. W zamian router przeskakuje na jakieś następne nadajniki w linii, które oferują pasmo B7, gdzie SINR jest ujemny i nie ma internetu. Pogoda jest ok, więc nie ma zakłóceń od deszczu.
O co może chodzić? Czyżbym był na skraju sektora, albo to ten nadajnik po prostu przestaje działać? W momencie pisania tego posta również nie mogę się z nim połączyć, jakby w ogóle go nie było. Wiem, że mam nadajniki bliżej (Mierzyce m.in.), ale tam, mimo że blisko, to mam SINR na poziomie 1–10 dB i działa to raczej słabo.
Zależy mi, by dowiedzieć się, z czego to wynika, czy jest to wina raczej słabego zasięgu, problemu z BTS-em, czy też mojego sprzętu.
Z góry dziękuję za pomoc.
Lokalizacja: 51.162649 18.634126 ⇔ 51º09'45.54'' N 18º38'02.85'' E (Pątnów 225, łódzkie). Router: ZTE MF258K nieobrandowany, Dostawca: PLAY.
Na wprost siebie mam nowy nadajnik, który nadaje pasma 800, 1800, 2100, 2600. Jest on w odległości 9 km, ale jakimś cudem po wymuszeniu pasma B7 loguję się do niego z naprawdę dobrymi osiągami. Jego eNB ID to 4630, ECI 1185333.
Na speedteście osiągam DL 100–130 Mbps oraz stabilny ping/jitter.
Jednak ten nadajnik jakby w nocy losowo przestaje działać albo to mój router coś odwala. Jakąś minutę po tym, jak wyłączę komputer i odłożę telefon, to widzę tylko, jak znikają diody na routerze sugerujące zasięg xD Oznacza to, że stracił połączenie. Dzieje się tak codziennie, jak późnym wieczorem idę spać, ale nie ważne, czy to północ, czy 1 w nocy. Zawsze traci połączenie, jak wszystko wyłączę. I to nie jest tak, że sygnał osłabł, tylko ów nadajnik jakby kompletnie zniknął z radaru, nie idzie się z nim połączyć w ogóle. W zamian router przeskakuje na jakieś następne nadajniki w linii, które oferują pasmo B7, gdzie SINR jest ujemny i nie ma internetu. Pogoda jest ok, więc nie ma zakłóceń od deszczu.
O co może chodzić? Czyżbym był na skraju sektora, albo to ten nadajnik po prostu przestaje działać? W momencie pisania tego posta również nie mogę się z nim połączyć, jakby w ogóle go nie było. Wiem, że mam nadajniki bliżej (Mierzyce m.in.), ale tam, mimo że blisko, to mam SINR na poziomie 1–10 dB i działa to raczej słabo.
Zależy mi, by dowiedzieć się, z czego to wynika, czy jest to wina raczej słabego zasięgu, problemu z BTS-em, czy też mojego sprzętu.
Z góry dziękuję za pomoc.