Mam problem z sąsiadem. Stary pijak, do którego nic nie dociera. Napi*** muzyką jak swoją babe. Jest to stary pijak, do którego nic nie dociera. Rozmowy, zgłaszanie na policje, pukanie do drzwi, po którym zrobiła się dziura, nawet uderzenie w twarz. Wszystko pomaga na max 48h. Potem wracamy do cyklu. Policja już nie przyjeżdza, jak już przyjadą jest spokój na godzinę. Uwierzcie mi, probowałem każdej opcji żeby się dogadać. Niestety, nie da się.
Stąd moje pytanie. Czy mogę jakoś przez ściane mu wyłączyć tv, zakłócić sygnał lub najzwyczajniej zniszczyć tv jakoś? Czy nie ma takiej możliwości i pozostaje mi odwiedzenie sąsiada i pierd*** jego tv (albo nim) o ściąnę, względnie podłogę?
Ja rozumiem, że będziecie proponować żeby się dogadać z sąsiadem. Uwierzcie, nie da się. Jest to skrajna patola używająca mózgu tylko po to, żeby wyżebrać kase na najtańszą wódę. Z niektórymi ludzmi nie da się dogadać
AI: Powiedz mi, na czym on ogląda tego swojego TV – ma kablówkę, antenę naziemną, satelitę czy może internet?
Pewnie naziemna.
AI: Ile mniej więcej metrów jest od twojej ściany do jego telewizora i co to za ściana – zwykła cienka, czy gruby beton?
Cieńka, betonowa. Tv od ściany pół metra, max metr.
Moderowany przez ArturAVS:3.1.5-3.1.7 Rozpowszechnianie treści sprzecznych z zasadami współżycia społecznego oraz dobrymi obyczajami.
3.1.9. Rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich.
Nie używaj wulgarnego słownictwa.