Mamy kolejny film: "Metrologia: Jak wygląda prąd zwarciowy? Impedancja pętli zwarcia. Piotr Burnos"
https://www.youtube.com/watch?v=uWTGkW6-SvA
Temat ciekawy i słabo dostępny dla wielu, mało kto zainwestuje nawet w tanią sondę prądową aby dokonać takich pomiarów.
W kwestii formalnej, zwarcie, przynajmniej w sieci energetycznej definiuje się zazwyczaj jako przepływ prądu 3-10 razy większego niż nominalny. Taka definicja pasuje do sposobu działania wyłączników instalacyjnych.
Co się chwali:
1) Dobrze pokazane odbijanie styków w rozmaitych typach łączników.
2) Prawie 500 Apk w sieci, rezystancja pętli rzędu 0.7 Ohm, pomyliłem się jednak trochę
CosteC napisał: Instalacja jednofazowa z impedancją pętli zwarcia 0.5 Ohm, czyli dosyć niską, osiągnie może 500 A
Ale prąd już wystarczy na małe fajerwerki.
2) Pokazanie czym się kończy błędny dobór bezpieczników: bezpiecznik 1 A T ma dosyć żenujący prąd wyłączany. Losowy przykład, bo nie znam dokładnego modelu:
https://www.tme.eu/Document/9923349c05ce335052fd2b25d898783f/TSC-1.25A.PDF rozłączy tylko nędzne 35 A. Potraktowany >>100 A bezpiecznik zrobił co mógł - wybuchł.
3) Wkładki gG/gL to wkładki chroniące przed przeciążeniem i zwarciem, zastosowania "ogólne" i "do kabli" czyli dosyć "powolne". Opis 100% poprawny.
Wkładka 6 A gG i wyłącznik B10 mają zadziałać <20 ms dla prądów zwarciowych jakie pokazano, więc selektywności nie mogło być.
Wkładka 63 A gG wytrzymuje około 1-2 sekund prąd 350 A RMS, a B10 przy tym prądzie ma zadziałać poniżej 20 ms. Selektywność została zachowana.
4) Okulary ochronne - Super. Pudełko na bezpieczniku - bardzo słusznie.
Problemy metrologiczne i nie tylko:
Kolejność chronologiczna.
1) Wykorzystanie tylko części rozdzielczości/zakresu oscyloskopu, przynajmniej w większości przypadków. Zmniejsza to dynamikę i dokładność, no ale wygląda ładniej...
2) Oprawki baterii AA miewają zaskakująco duże rezystancje, bo sprężyny dociskowe robi się ze stali, inne elementy też. Nie ma to znaczenia dla "normalnej pracy" ale dla prądu zwarciowego może mieć.
3) Przewody laboratoryjne z krokodylkami bywają bardzo różnej jakości i bardzo różnej rezystancji. Krokodylki zazwyczaj są stalowe a nie miedziane. Ich rezystancja może być większa niż rezystancja rozłącznika. Jak już badamy wpływ komponentów na eksperyment, to badajmy wszystkie.
4) Mając współczesny oscyloskop 12 bit liczenie działek palcem nie jest potrzebne, są pomiary automatyczne (użyte dopiero pod koniec filmu)
5) Pomiary prądu w trybie sprzężenia AC - Oscyloskopy w tym trybie mają 2-5 Hz, to da odkształcenia przebiegów obserwowanych przy 200 ms/DIV. Sondy prądowe mają zerowanie aby usunąć dryft zera. Zamiast drogiej sondy prądowej można było użyć transformatora prądowego i wyszłoby niewiele gorzej.
6) Bezpieczeństwo... 230 V AC i odsłonięte przewody od krokodylków? Pomiar prądów zwarciowych w sieci 230 V i połączenia cienkimi przewodami? A można by użyć 2.5 mm2 i przewody przykręcić do rozłącznika i chociaż zminimalizować ryzyko porażenia. Zła praktyka na ładnym, bezpiecznym stanowisku.
7) Rozłącznik do dokonania zwarcia w sieci 230 V? Aparat który (z definicji)
nie nadaje się do załączania i rozłączania prądów zwarciowych? A można było użyć wyłącznika instalacyjnego który dokładnie do tego służy... Drogi też nie jest taki C25, a B10 nawet był pod ręką...
Zabrakło mi pokazania prądów zwarciowych popularnych ogniw litowych. Mam wrażenie, że wiele osób nie docenia ryzyka. Kilkadziesiąt amper z niedużego 18650 lub kilkaset z większych ogniw modelarskich mogą z łatwością wywołać pożar.
Zabrakło mi pokazania, że bezpiecznik 5x20 odpowiedniego typu może bezpiecznie wyłączyć prądy zwarciowe rzędu 500 A, ale nie jest to "najtańsza, szklana, zwłoczna wersja"
O tyle ważne, w mojej tylko oczywiście opinii, bo znowu zostanę oskarżony o skrajny egocentryzm, że bezpieczniki 5x20 są bardzo popularne w amatorskich konstrukcjach.
Ogólnie całkiem fajnie, ale jest parę obszarów do poprawy.