Witam wszystkich. Mam pytanie: przerobiłem swój stary zasilacz ATX Fujitsu o deklarowanej mocy 300 W na zasilacz warsztatowy i w tym celu obciążyłem linię 5 V dwoma rezystorami ceramicznymi 5 W, 20 Ω, spiętymi szeregowo oraz połączyłem zielony przewód z masą. Efekt jest taki, że zasilacz się uruchamia, wentylator pracuje, ale po obciążeniu zasilacza na linii 12 V zasilacz się wyłącza. Obciążenie testowe było wykonane silniczkiem od wycieraczek. Silniczek jest dobry i zasilacz też się wydaje dobry, ponieważ włączając zasilacz do prądu z podpiętym silniczkiem to wszystko dobrze działa. Problem jest tylko w sytuacji, gdy zasilacz jest już uruchomiony, a następnie podpinam silniczek, wówczas zasilacz się wyłącza.
Proszę o pomoc i info, co należałoby zmodyfikować, aby zasilacz się nie wyłączał po obciążeniu. Byłbym wdzięczny, jeśli można byłoby to wyjaśnić w prostych słowach.
P.S. Szukałem odpowiedzi na ten problem w innych wątkach, ale nie znalazłem.
Proszę o pomoc i info, co należałoby zmodyfikować, aby zasilacz się nie wyłączał po obciążeniu. Byłbym wdzięczny, jeśli można byłoby to wyjaśnić w prostych słowach.
P.S. Szukałem odpowiedzi na ten problem w innych wątkach, ale nie znalazłem.