Nie ma takiego wątku na forum. Może zda egzamin mój twór. Zainspirowało mnie minus 1bar z hakiem na 4 cylindrze w padlince, którą robię.
Panowie! Temat czysto "pogaduszkowy", zupełnie na luzie. Jest masa sposobów na zapieczone pierścienie, fajnie byłoby zebrać je w jednym miejscu.
Ogląda się Youtuba, u jednych działa, u drugich już nie, człowiek mieszane uczucia ma.
Zacznę od siebie. Wpadłem na bardzo dziwny pomysł.
Nie mam bladego pojęcia, czy to się uda lecz tego nie wie nikt. Oprę się na przykładzie tłoka z VW Lupo/Polo/Golf z silnika 1.4 16V AUA.
Dolny pierścień niby uszczelniający, dobrze mówię?
Jak wielce on uszczelnia?
Chodzi o to, jaką może mieć przepuszczalność płynów w dół, gdy jest w cylindrze a na cylinder nalejemy np. płukanę?
Ile tego płynu tak na serio jest na mocy przedostać się w dół pod pierścienie, jak myślicie?
Z tego co widziałem, ludzie próbują odgarować pierścienie wlewając cuda na tłoki. Większość z nich mówi, że po godzinie na tłoku już nic nie ma.
Kolejna sprawa. Płukanki.
Wymagają one głównie temperatury. Zalecane przez np. Tec to 50°. Widziałem, że ludzie próbowali ratować się wlewając Teca na tłoki i zostawiając na noc.
Zrobiłem test.
Faktycznie, zimny Tec rusza nagar, nie tak szybko jak ciepły ale bierze.
Dziś wpadłem na przedziwny pomysł.
Gdyby udało mi się w jakikolwiek sposób doszczelnić tłok od spodu (maksymalnie w DMP) jakimś tymczasowym silikonem / klejem / byle czym łatwo usuwalnym i czymś, czego płukanka nie rozpuści - byłaby szansa zalać tłok od góry rozgrzaną do 55° płukanką. Fakt, ona szybko ostygnie lecz nie w cylindrze podgrzewanym opalarką w celu utrzymania temperatury. Dostęp od spodu przez wał jest nawet ok, spokojnie dłuższe narzędzia mogą operować po brzegach tłoka. Jedynym problemem staje się uszczelnienie tłoka w miejscu montażu z czopem.
Czemu tak?
Chciał bym aby płukanka penetrująca zatrzymała się pod i nad rantem pierścieni, sądzę że gorący płyn spokojnie mógłby tam dotrzeć, to nie olej.
Ja wiem, wiem, Xado i inni istnieją lecz wiele komentarzy wskazuje, że to po prostu nie działa.
Łatwiej byłoby odwrócić motor go góry misą i zalać tłoki od dołu lecz sposobu na doszczelnienie zaworów chyba się nie znajdzie, tak aby płyn nie zwiał do kolektorów.
Przy okazji tematu chciał bym poruszyć tuż po Xado kolejny magiczny środek myjąco/piorąco/polerujący jakim jest zwykła nafta. Co Wy na to w tym temacie?
Zrobiłem test, wrzuciłem w naftę stary tłok, moczyłem dobę i wyjąłem w takim samym stanie jak włożyłem.
Wracając do Xado: pianka czy płyn? Jakie macie zdania?
Chętnie poczytam także o każdych innych sposobach, próbach, udanych i nie. Chodzi o to aby ratować się bez zdejmowania głowicy w silnikach w których tłoków nie wyjmiemy dołem. Mowa o upg głownie (duży koszt).
Panowie! Temat czysto "pogaduszkowy", zupełnie na luzie. Jest masa sposobów na zapieczone pierścienie, fajnie byłoby zebrać je w jednym miejscu.
Ogląda się Youtuba, u jednych działa, u drugich już nie, człowiek mieszane uczucia ma.
Zacznę od siebie. Wpadłem na bardzo dziwny pomysł.
Nie mam bladego pojęcia, czy to się uda lecz tego nie wie nikt. Oprę się na przykładzie tłoka z VW Lupo/Polo/Golf z silnika 1.4 16V AUA.
Dolny pierścień niby uszczelniający, dobrze mówię?
Jak wielce on uszczelnia?
Chodzi o to, jaką może mieć przepuszczalność płynów w dół, gdy jest w cylindrze a na cylinder nalejemy np. płukanę?
Ile tego płynu tak na serio jest na mocy przedostać się w dół pod pierścienie, jak myślicie?
Z tego co widziałem, ludzie próbują odgarować pierścienie wlewając cuda na tłoki. Większość z nich mówi, że po godzinie na tłoku już nic nie ma.
Kolejna sprawa. Płukanki.
Wymagają one głównie temperatury. Zalecane przez np. Tec to 50°. Widziałem, że ludzie próbowali ratować się wlewając Teca na tłoki i zostawiając na noc.
Zrobiłem test.
Faktycznie, zimny Tec rusza nagar, nie tak szybko jak ciepły ale bierze.
Dziś wpadłem na przedziwny pomysł.
Gdyby udało mi się w jakikolwiek sposób doszczelnić tłok od spodu (maksymalnie w DMP) jakimś tymczasowym silikonem / klejem / byle czym łatwo usuwalnym i czymś, czego płukanka nie rozpuści - byłaby szansa zalać tłok od góry rozgrzaną do 55° płukanką. Fakt, ona szybko ostygnie lecz nie w cylindrze podgrzewanym opalarką w celu utrzymania temperatury. Dostęp od spodu przez wał jest nawet ok, spokojnie dłuższe narzędzia mogą operować po brzegach tłoka. Jedynym problemem staje się uszczelnienie tłoka w miejscu montażu z czopem.
Czemu tak?
Chciał bym aby płukanka penetrująca zatrzymała się pod i nad rantem pierścieni, sądzę że gorący płyn spokojnie mógłby tam dotrzeć, to nie olej.
Ja wiem, wiem, Xado i inni istnieją lecz wiele komentarzy wskazuje, że to po prostu nie działa.
Łatwiej byłoby odwrócić motor go góry misą i zalać tłoki od dołu lecz sposobu na doszczelnienie zaworów chyba się nie znajdzie, tak aby płyn nie zwiał do kolektorów.
Przy okazji tematu chciał bym poruszyć tuż po Xado kolejny magiczny środek myjąco/piorąco/polerujący jakim jest zwykła nafta. Co Wy na to w tym temacie?
Zrobiłem test, wrzuciłem w naftę stary tłok, moczyłem dobę i wyjąłem w takim samym stanie jak włożyłem.
Wracając do Xado: pianka czy płyn? Jakie macie zdania?
Chętnie poczytam także o każdych innych sposobach, próbach, udanych i nie. Chodzi o to aby ratować się bez zdejmowania głowicy w silnikach w których tłoków nie wyjmiemy dołem. Mowa o upg głownie (duży koszt).