Napęd bramy FAAC 740. Silnik ma już 8 lat. Wszystko było ok, ale zauważyłem, że silnik stracił moc. Nie domyka bramy. W łapaczu bramy rolka musi "przeskoczyć" przez taki garbik na dole i brama dojeżdża do łapacza i nie ma siły pokonać tego "garbika". Trzeba bramę dopchnąć ręką. Nawet jak brama jedzie, to można ją bez większego problemu zatrzymać dłonią. Co to może być? W czym problem? Wymieniłem kondensator, ale nic to nie zmieniło. Jeśli odrygluję zabezpieczenie bramy, to można ją bez problemu pchać ręką, więc zatarte wózki bym wykluczył.
Mam też drugi problem z drugą taką samą bramą.
Tam jest problem, że po jakimś czasie bardzo, bardzo wolno się otwiera. (zazwyczaj przy deszczach czy wilgotności to się dzieje często) Brama o szer. ok. 4 m otwiera się w 4 minuty lub więcej. Pchanie ją ręką, gdy się otwiera, nie pomaga. Idzie swoim wolnym tempem. Jak idzie wolno, wystarczy, że wyłączę w bramie zasilanie na 2-3 s i już przesuwa się normalnie. Będzie normalnie działać przez następne 2-3 otwarcia i znów zwalnia. Zamykanie zawsze idzie normalną prędkością. (tutaj kondensatora nie wymieniałem)
Mam też drugi problem z drugą taką samą bramą.
Tam jest problem, że po jakimś czasie bardzo, bardzo wolno się otwiera. (zazwyczaj przy deszczach czy wilgotności to się dzieje często) Brama o szer. ok. 4 m otwiera się w 4 minuty lub więcej. Pchanie ją ręką, gdy się otwiera, nie pomaga. Idzie swoim wolnym tempem. Jak idzie wolno, wystarczy, że wyłączę w bramie zasilanie na 2-3 s i już przesuwa się normalnie. Będzie normalnie działać przez następne 2-3 otwarcia i znów zwalnia. Zamykanie zawsze idzie normalną prędkością. (tutaj kondensatora nie wymieniałem)