Cześć
Instalator przyszedł pospinać i uruchomić instalację PV z falownikiem i Magazynem energii (Deye hybrydowy jednofazowy).
Ze skrzynki na ulicy prąd wchodzi do garażu do tzw. małej rozdzielnicy na bezpiecznik trójfazowy. Za bezpiecznikiem rozchodzi się w 3 miejsca.
1. na RCD trójfazowe (garaż)
2. Na ochronniki przepięć
3. Jedna faza na falownik
Dalej z falownika idzie to kablem do dużej rozdzielnicy w domu na 2x RCD oraz pakiety bezpieczników.
Instalator uparł się że przy falowniku powinna być jeszcze dodatkowa skrzynka w której chce umieścić: 1x Automatyczny przełącznik izolacyjny Sieć- agregat (nie ma agregatu, chyba ma pełnić funkcję on-off grid), 1x pakiet ochronników przepięć , 2x bezpiecznik na wejście i wyjście z falownika.
Za te prace życzy sobie 1800zł dodatkowo.
Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale wydaje mi się że chce mnie naciągnąć.
1. Po jaki grzyb Przełącznik automatyczny sieć-agregat (on- off Grid) jeśli taką funkcję wbudowaną posiada sam falownik. Instalator tłumaczy to że ma to zabezpieczyć falownik. Zabezpieczyć przed czym? W tym przypadku jeśli już to założyłbym zwykły przełącznik manualny między siecią a falownikiem w formie przełącznika awaryjnego w przypadku jakby falownik uległ awarii abym mógł się przełączyć na sieć.
2. Po jaki grzyb pakiet ochronników jak małą rozdzielnia w garażu jest już zabezpieczona ochronnikami. Co ma na celu montowanie ochronników jeden po drugim?
3. Po jaki grzyb bezpiecznik na wejściu i wyjściu falownika jeśli falownik jest zasilany za bezpiecznikiem głównym w małej rozdzielnicy. Jak wraca do dużej rozdzielnicy w domu to wraca od razu na RCD a za nimi bezpieczniki. Co ma na celu stosowanie bezpieczników jeden po drugim.
Tutaj się rodzi pytanie czy Instalator ma racje czy to ja jestem jakiś głupi?
Co sądzicie?
Instalator przyszedł pospinać i uruchomić instalację PV z falownikiem i Magazynem energii (Deye hybrydowy jednofazowy).
Ze skrzynki na ulicy prąd wchodzi do garażu do tzw. małej rozdzielnicy na bezpiecznik trójfazowy. Za bezpiecznikiem rozchodzi się w 3 miejsca.
1. na RCD trójfazowe (garaż)
2. Na ochronniki przepięć
3. Jedna faza na falownik
Dalej z falownika idzie to kablem do dużej rozdzielnicy w domu na 2x RCD oraz pakiety bezpieczników.
Instalator uparł się że przy falowniku powinna być jeszcze dodatkowa skrzynka w której chce umieścić: 1x Automatyczny przełącznik izolacyjny Sieć- agregat (nie ma agregatu, chyba ma pełnić funkcję on-off grid), 1x pakiet ochronników przepięć , 2x bezpiecznik na wejście i wyjście z falownika.
Za te prace życzy sobie 1800zł dodatkowo.
Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale wydaje mi się że chce mnie naciągnąć.
1. Po jaki grzyb Przełącznik automatyczny sieć-agregat (on- off Grid) jeśli taką funkcję wbudowaną posiada sam falownik. Instalator tłumaczy to że ma to zabezpieczyć falownik. Zabezpieczyć przed czym? W tym przypadku jeśli już to założyłbym zwykły przełącznik manualny między siecią a falownikiem w formie przełącznika awaryjnego w przypadku jakby falownik uległ awarii abym mógł się przełączyć na sieć.
2. Po jaki grzyb pakiet ochronników jak małą rozdzielnia w garażu jest już zabezpieczona ochronnikami. Co ma na celu montowanie ochronników jeden po drugim?
3. Po jaki grzyb bezpiecznik na wejściu i wyjściu falownika jeśli falownik jest zasilany za bezpiecznikiem głównym w małej rozdzielnicy. Jak wraca do dużej rozdzielnicy w domu to wraca od razu na RCD a za nimi bezpieczniki. Co ma na celu stosowanie bezpieczników jeden po drugim.
Tutaj się rodzi pytanie czy Instalator ma racje czy to ja jestem jakiś głupi?
Co sądzicie?