Może niezbyt dobrze zrozumiałem wywód. Ale przyjmij, że alternator 24 V podaje na instalację właśnie do 28 V. Więc dlaczego nie odpowiada tobie 27 V? I znów jeśli dobrze zrozumiałem to tzw środek gwiazdy (wyprowadzenie) służyło do uruchamiania przekaźnika "lampki ładowania". A więc podłączanie tam zasilania nie ma sensu. Za mało szczegułów ale coś mi wygląda, że regulator nie ma kontroli nad napięciem w instalacji, czyli że może być wadliwie podłaczony. Inwencja operatorów może być niewyobrażalna i nie wiadomo co jest w tym przypadku. Spotkałem się, że napięcie na regulator (elektroniczny) było podawane przez przekaźnik. Efektem dwukrotny wystrzał akumulatrów. O kazało się, że kierowca podłączając światła dodatkowe manipulował w kostkach złączeniowych.
Dodano po 53 [sekundy]:
Może niezbyt dobrze zrozumiałem wywód. Ale przyjmij, że alternator 24 V podaje na instalację właśnie do 28 V. Więc dlaczego nie odpowiada tobie 27 V? I znów jeśli dobrze zrozumiałem to tzw środek gwiazdy (wyprowadzenie) służyło do uruchamiania przekaźnika "lampki ładowania". A więc podłączanie tam zasilania nie ma sensu. Za mało szczegułów ale coś mi wygląda, że regulator nie ma kontroli nad napięciem w instalacji, czyli że może być wadliwie podłaczony. Inwencja operatorów może być niewyobrażalna i nie wiadomo co jest w tym przypadku. Spotkałem się, że napięcie na regulator (elektroniczny) było podawane przez przekaźnik (cewkę). Efektem dwukrotny wystrzał akumulatrów. O kazało się, że kierowca podłączając światła dodatkowe manipulował w kostkach złączeniowych.