Jest to dysk 40GB pojemności,swego czasu był dyskiem głównym.Któregoś dnia (ponad rok temu)komputer nie dał się odpalić.Dałem go więc do naprawy.Powiedziano mi,że padł dysk-uszkodzone boty w sektorze systemowym.Dysk poszedł do szuflady.Wczoraj jednak włączyłem go jako dysk dodatkowy,odpalił,pokazał co ma w klastrach.Dziś rano wziąłem się więc za odzyskiwanie danych i ewentualne ratowanie dysku.Niestety dziś już nie odpalił.Czemu?Komputer też nie chciał się włączyć.Czemu?Odłączyłem dysk-wszystko jest ok.Podłączam go znowu nie chce odpalić.Pytanie moje,czy dysk jest walnięty(czemu wczoraj odpalił)czy da się go uratować.Jeżeli tak to jak to zrobić.Pozdrawiam.
Moderowany przez jankolo:Ewidentną głupotę w nazwie dysku poprawiłem: Baxter=Maxtor