logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz klasy D z PE. Czy uruchomił go ktoś? Nie ma błędów?

Jogesh 15 Mar 2006 17:03 24928 77
Najlepsze odpowiedzi

Czy ktoś uruchomił wzmacniacz klasy D z artykułu z PE i czy w schemacie albo płytce są błędy?

Tak naprawdę ten układ w obecnej postaci jest mocno wadliwy i nie nadaje się do prostego uruchomienia bez głębokiej przebudowy [#2439019][#6517235] Sterowanie końcowymi MOSFET-ami jest źle rozwiązane, bo na wyjściu nie uzyskasz poprawnego poziomu bramkowania, a bez filtra LC tranzystory mogą od razu ulec uszkodzeniu [#2439019][#2464947] LM393 jest tu zbyt wolny, ma wyjście typu otwarty kolektor i wymaga rezystora podciągającego, a cały układ nie ma regulacji czasu martwego ani ogranicznika wypełnienia, co jest krytyczne dla pracy klasy D [#2439019][#2461071][#3307939] Dodatkowo to nie jest prawdziwe sprzężenie zwrotne audio, tylko sprzężenie DC do likwidacji składowej stałej na wyjściu, więc nie ma co liczyć na łatwe „podniesienie” jakości samymi drobnymi poprawkami [#6486394] Ktoś próbował go zmontować i zgłaszał grzanie rezystora R18 oraz tranzystora T3, co potwierdza, że projekt wymaga poprawek już na etapie uruchamiania [#6389047] Jeśli chcesz bawić się w klasę D, lepiej oprzeć się na gotowych driverach typu IR2010/IR2011/IR2113 albo nowszych rozwiązaniach, niż na tym schemacie [#2442261][#2472476][#5240642]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy uruchomienia i poprawności schematu wzmacniacza klasy D opisanego w artykule z Praktycznego Elektronika z 2001 roku, wykonanego głównie na elementach dyskretnych. Użytkownicy zgłaszają problemy z jakością dźwięku, nagrzewaniem się elementów oraz trudnościami w sterowaniu tranzystorami MOSFET, zwłaszcza górnym tranzystorem N-kanałowym. Poruszono kwestie sterowania MOSFET-ów, konieczności stosowania czasu martwego (dead time) między przełączaniem tranzystorów, a także problemów z brakiem regulacji tego czasu w oryginalnym schemacie. Dyskutowano o zastosowaniu transformatorów sterujących, układów scalonych sterowników serii IR2010, IR2011, IR2110, IR2113, IRS20124S oraz IRS2092, które oferują programowalny czas martwy i zabezpieczenia zwarciowe. Wskazano, że typowe komparatory i wzmacniacze operacyjne są zbyt wolne do pracy przy częstotliwościach rzędu kilkuset kHz do MHz, co wymaga specjalistycznych układów. Omówiono także problemy z dławikami wyjściowymi, ich materiałem i indukcyjnością, zwłaszcza dla wzmacniaczy subwooferowych o mocy około 1000W. Wiele uwag dotyczyło poprawnego umiejscowienia sprzężenia zwrotnego, konieczności stosowania filtrów LC na wyjściu oraz zabezpieczeń prądowych, które muszą działać bardzo szybko, aby zapobiec uszkodzeniu MOSFET-ów. Użytkownicy dzielili się swoimi doświadczeniami z budowy prototypów, modyfikacji schematów, a także problemami z dostępnością niektórych elementów, takich jak NE566 czy LM13600. Wskazano, że oryginalny schemat z PE ma ograniczenia i błędy, a do uzyskania dobrych parametrów konieczne jest zastosowanie nowoczesnych sterowników i dokładne dopracowanie układu, co może wymagać wieloletnich prac i testów.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA