witam wszystkich! Mam radmora 5412 był niesprawny miał popalone końcówki mocy oraz większosć tranzystorów na przedwzmacniaczu oraz w zasilaczu. Dzis sie do niego zabrałem zrobiłem zakupy w sklepie wymieniłem wszystko co zjarane iii... no włąsnie kupiłem narazie na próbe po jednej sztuce bd 649/50 ( nie miałęm więcej funduszy bo nie tylko to kupowałem ) wstawiłem wszystko elegancko do wzmacniacza i gra mi jeden kanał bardzo łądnie ale jest przydzwięk w granicach 50 Hz nawet po odłaczeniu sygnału... nie wiem co to powoduje. Macie może jakieś pomysłu co może być tego przyczyną ? ja jak narazie nie rozszyfrowałęm tego problemu.. Dobrze to jest muj pierwszy problem ( mniejszy tak mi sie wydaje) teraz drugi. Wzmacniacz ogulnie dostałem niesprawny po właczeniu do sieci troche mnie zaskoczyłą jedna rzecz, pali sie miejwiecej 3 i 4 dioda na skali radia ( włacznik UKF jest wyłaczony ), kiedy włacze włacznik UKF to wciskam załużmy pierwszy klawisz od strojenia i prubuje kręcić potencjometrem i nic sie nie dzieje, tak samo jest jeżeli prubuje innym z tych 4 potencjometrów cos ustawić, skala radia wogule nie reaguje, jak również nie zapala sie ani jedna z tych 4 diod pod potencjometrami strojenia stacji. W głośnikach jest cisza kiedy mam właczony UKF. Nie wiem może ten radmor tak ma ze kiedy np. zapuszcze sygnał z magnetofonu i sobie słucham to pali sie skala (nigdy nie widziałęm u nikogo co sie dzieje ze skalą radia czy znika czy dalej sie pali i leci sobie muzyka z odtwarzacza kaset kiedy jest wyłaczone radio) Na co zwrucić uwage? czemu mam sie przyjżeć ? co pomierzyć/posprawdzać ? będe wdzieczny za wszystkie wskazówki jakie mi dacie
czekam na odpowiedzi