Mam Peugeota 206. Rocznik 2001, Kupiłem go gdy mial dwa lata, i po okolo pol roku zaswiiecila mi kontrolka "airbag", pytalem poprzedniego wlasciciela co to oznacza i powiedzial mi ze to cos z poduszkami, jemu juz swiecilo i jechal z tym do serwisu bo sam się bał przy nich grzebać. Wystraszony pojechalem do serwisu i za podpiecie samochodu do komputera i pomacanie wtyczek pod fotelami zaplacilem 120 zl (serwis mariocar gliwce). Wtyczki czasem sie przemieszczaja pod wplywem przesuwania foteli do tylu i do przodu (boczne poduszki umieszczone w fotelach). Pod fotelem pasażara jest utrudniony dostęp ze względu na schowek znajdujacy sie pod fotelem, nalezy go wykręcić, odpiąc wtyczki i je wyczyścic. Po wyczyszczeniu i ponownym uruchomieniu samochodu w stan zapłon nie ma żadnych błędów.
Serwisy samochodowe to złodziejstwo w białych rękawiczkach. Ostatnio przyszedł do mnie sąsiad (starszy pan w wieku okolo 75l), który ma Corollę z 2004tego roku, mówiąc ze nie działa oswietelenie wewnątrz samochodu, w serwisie po zobaczeniu samochodu, powiedzieli ze sama diagnostyka to okolo 80 zł, okazało się ze wewnątrz samochodu miał lapmkę przełoczoną na całkowicie wyłączoną... Serwis również gliwice, ulica dworcowa. Warto mieć znajomego mechanika, w obecnych samochodach elektromechanika.