Cześć
miałem taki problem tzn zdechło mi wspomaganie podczas jazdy i pojechałem do serwisu, a oni że trzeba wymienić śilniczek od wspomagania i to będzie 450 zł kosztować.
Pomyślałem że przed tym zabiegiem można jeszcze przy tym pogrzebać i okazało się że w tym silniku przegrzewają się przekaźniki co skutkuje ich uszkodzeniem jednym słowem topią się. Kupiłem sobie zamiennik za chyba 5 zł wszystkie i wymieniłem, wszystko działa.
Odkręć osłonę kolumny kierowniczej następnie odepnij kostkę elektryczną od śilnika wspomagania potem odkręć sam silnik są tam chyba trzy lub cztery śruby jedna z nich jest troszkę kłopotliwa do odkręcenia bo nie bardzo można się do niej dostać, ale jakoś napewno sobie poradzić. Jak wyjmiesz już go na silniku zamontowana jest płytka z elektroniką a na niej są 2 przekaźniki ( dowiedziałem się że od człowieka z serwisu że 99 % uszkodzeń wspomagania spowodowane jest tymi przekaźnikami a w serwisie nie mogli dostać identycznych i wymieniają cały silnik ) jak nie jesteś w stanie sprawdzić tego sam idz do pierwszego lepszego serwisu elektronicznego z samą płytką a oni sprawdzą ci wszystkie podzespoły potem tylko złożyć i gotowe.
Dodam że naprawiałem to jakiś czas temu stąd brak szczegułów tej operacji, podobno po wyjęciu silnika wspomagania nie powinno się kręcić kierownicą i zaznaczyć na obudowie silnika utawienie jego ośi zaraz po wyjęciu z przekładni kierowniczej ( tak sugerował fachowiec z serwisu )
ale ja jeździłem bez tego silnika i wmontowałem go też na chybił trafił i wszystko gra. Z tego co pamiętam przekaźniki tam zastosowane są SIMENSA i faktycznie takich nie dostaniesz, trzeba je dobierać w moim przypadku żeby było ok użyłem dwóch połączonych ze sobą w jeden bo musiał bym czekać na sprowadzenie pojedyńczych o takim samym działaniu co oryginalne. I to chyba wsio, powodzenia