Witam...
Tak mnie jakoś naszło, a propos odbierania sprzętu dla kuzyna w jednym z krakowskich sklepów... Do wzmacniacza Monacor HBP 602 uprzejmi panowie, po uprzedniej konsultacji między sobą ( "21mm^2 wystarczy do 602ki? taaak, powinien wystarczyć), zaproponowali mi właśnie zakup kabla zasilającego na metry o tym właśnie przekroju...
Jako iż kuzyn pieniędzmi jeszcze nie zapełnia toalet, podziękowaliśmy grzecznie za propozycję...
Czy dobrze zrobiliśmy, kupując w zamian zestaw kabli o przekroju 8AWG (8,31mm^2) o długości 5 metrów + i 1m - hmmm...
Policzmy.
Wzór na żądany przekrój kabla w mm^2
S= 0,02 * L * I / U
Gdzie U to zakładany spadek napięcia na jaki można sobie pozwolić. L długość w metrach, I to prąd który popłynie kablem...
U = 0,02 *L*I /S
6 metrów kabla (5 plusa, metr minusa, przekrój karserii bardzo duży), maksymalny prąd przy tym wzmacniaczu to bodajże 25A
U= 0,02*6*25 / 8,31
U = 0,36 V
Przy takim spadku i założeniu, że wzmacniacz pobiera maksymalny prąd (czyli maksymalnym oddaniu mocy) uzyskujemy oszałamiający spadek mocy (w stosunku do kabli idealnych)
P= U*I
P= 0,36*25= 9W
W przypadku zaproponowanych kabli "wystarczających", czyli 21mm^2
U= 0,02*6*25 / 21
U= 0,14V
Spadek mocy w stosunku do idealnych kabli:
P=0,14*25= 3,5W
Przy tym bardzo śmiałym założeniu, że wzmacniacz faktycznie pobierze te 25A (ile pobiera faktycznie ten się przekona kto podmieni bezpiecznik i zobaczy, kiedy się przepali- zachęcam do prób
).
Czy warto męczyć się z ciągnięciem kabla o grubości równej kabla zasilającego niewielkie osiedle(wiem wiem, inne napięcie inne prądy, ale przykład mimo wszystko obrazowy) przez samochód i czy warto wydawać na to ekstra 100, 200 czy ileśtam dodatkowych zł, aby uzyskać 6W więcej? Przy maksymalnym poziomie głośności?
Dla dB Draggerów (zwłaszcza przy wyższych mocach to już ma znaczenie) MOŻE i TAK (chociaż za pieniądze wrzucone w okablowanie nierzadko możnaby kupić następny wzmacniacz budżetowy czy pół głośnika)...
A dla biednego kuzyna co mu hulają PowerBassy BK6 pod Monacorem HPB 602?
SKĄD MANIA POLECANIA TAK GRUBYCH PRZEWODÓW? Przecież kable zasilające to TYLKO oporność i wydzielone ciepło, nic więcej. Nijak mają się do jakości dźwięku, jego głębi czy czegokolwiek na czym nam zależy w cywilnym Car Audio (tj nie w takim w którym 6W przy 225 ma znaczenie i właściel ich brak usłyszy).
Brak wiedzy w zakresie elektrotechniki czy po prostu pole do łatwego zarobku dla "specjalistów"?
Wiadomo- nie ze skrajności w skrajność i jest taka grubość, przy której stracimy na tyle dużo watów, że będzie to słychać. Ale można zasilić wzmacniacz kablami za 50, 70zł a niekoniecznie za 200 czy 300...?
No ale... można to sobie wszystko pięknie wyliczyć i polecanie do wzmacniacza w porywach 25Amperowego tak grubych kabli to bezsens, żeby nie powiedzieć wprowadzanie w błąd i naciąganie na koszty.
Swoją drogą- Woltomierz przy dość głośno rozkręconym Monacorze w tej kuzynowej instalacji pokazuje około 0,07V (czyli niecałe 0,1V) spadku napięcia...
Zamiast przesadzać i podawać kosmiczne przekroje kabli zasilających (a tu widziałem kilka wątków na ten temat) może zwrócimy większą uwagę na jakość kabli sygnałowych, odpowiednie i staranne wykonanie konektorów kabli głośnikowych, przeczyszczenie/ wymiana starych klem itd...
Ech, w nocy to człowiek ma wenę.
Mam nadzieję, że mój post wniesie nieco świeżości na forum
Michał
Tak mnie jakoś naszło, a propos odbierania sprzętu dla kuzyna w jednym z krakowskich sklepów... Do wzmacniacza Monacor HBP 602 uprzejmi panowie, po uprzedniej konsultacji między sobą ( "21mm^2 wystarczy do 602ki? taaak, powinien wystarczyć), zaproponowali mi właśnie zakup kabla zasilającego na metry o tym właśnie przekroju...
Jako iż kuzyn pieniędzmi jeszcze nie zapełnia toalet, podziękowaliśmy grzecznie za propozycję...
Czy dobrze zrobiliśmy, kupując w zamian zestaw kabli o przekroju 8AWG (8,31mm^2) o długości 5 metrów + i 1m - hmmm...
Policzmy.
Wzór na żądany przekrój kabla w mm^2
S= 0,02 * L * I / U
Gdzie U to zakładany spadek napięcia na jaki można sobie pozwolić. L długość w metrach, I to prąd który popłynie kablem...
U = 0,02 *L*I /S
6 metrów kabla (5 plusa, metr minusa, przekrój karserii bardzo duży), maksymalny prąd przy tym wzmacniaczu to bodajże 25A
U= 0,02*6*25 / 8,31
U = 0,36 V
Przy takim spadku i założeniu, że wzmacniacz pobiera maksymalny prąd (czyli maksymalnym oddaniu mocy) uzyskujemy oszałamiający spadek mocy (w stosunku do kabli idealnych)
P= U*I
P= 0,36*25= 9W
W przypadku zaproponowanych kabli "wystarczających", czyli 21mm^2
U= 0,02*6*25 / 21
U= 0,14V
Spadek mocy w stosunku do idealnych kabli:
P=0,14*25= 3,5W
Przy tym bardzo śmiałym założeniu, że wzmacniacz faktycznie pobierze te 25A (ile pobiera faktycznie ten się przekona kto podmieni bezpiecznik i zobaczy, kiedy się przepali- zachęcam do prób
Czy warto męczyć się z ciągnięciem kabla o grubości równej kabla zasilającego niewielkie osiedle(wiem wiem, inne napięcie inne prądy, ale przykład mimo wszystko obrazowy) przez samochód i czy warto wydawać na to ekstra 100, 200 czy ileśtam dodatkowych zł, aby uzyskać 6W więcej? Przy maksymalnym poziomie głośności?
Dla dB Draggerów (zwłaszcza przy wyższych mocach to już ma znaczenie) MOŻE i TAK (chociaż za pieniądze wrzucone w okablowanie nierzadko możnaby kupić następny wzmacniacz budżetowy czy pół głośnika)...
A dla biednego kuzyna co mu hulają PowerBassy BK6 pod Monacorem HPB 602?
SKĄD MANIA POLECANIA TAK GRUBYCH PRZEWODÓW? Przecież kable zasilające to TYLKO oporność i wydzielone ciepło, nic więcej. Nijak mają się do jakości dźwięku, jego głębi czy czegokolwiek na czym nam zależy w cywilnym Car Audio (tj nie w takim w którym 6W przy 225 ma znaczenie i właściel ich brak usłyszy).
Brak wiedzy w zakresie elektrotechniki czy po prostu pole do łatwego zarobku dla "specjalistów"?
Wiadomo- nie ze skrajności w skrajność i jest taka grubość, przy której stracimy na tyle dużo watów, że będzie to słychać. Ale można zasilić wzmacniacz kablami za 50, 70zł a niekoniecznie za 200 czy 300...?
No ale... można to sobie wszystko pięknie wyliczyć i polecanie do wzmacniacza w porywach 25Amperowego tak grubych kabli to bezsens, żeby nie powiedzieć wprowadzanie w błąd i naciąganie na koszty.
Swoją drogą- Woltomierz przy dość głośno rozkręconym Monacorze w tej kuzynowej instalacji pokazuje około 0,07V (czyli niecałe 0,1V) spadku napięcia...
Zamiast przesadzać i podawać kosmiczne przekroje kabli zasilających (a tu widziałem kilka wątków na ten temat) może zwrócimy większą uwagę na jakość kabli sygnałowych, odpowiednie i staranne wykonanie konektorów kabli głośnikowych, przeczyszczenie/ wymiana starych klem itd...
Ech, w nocy to człowiek ma wenę.
Mam nadzieję, że mój post wniesie nieco świeżości na forum
Michał