Chodzi o kabel lączący przeciwsobne anody z transformatorem, na niekórych schematach jest on ekranowany masą a na niektórych nie. podczas zwarcia wyjścia za trafem przegrzał mi się przewód wewnętrzny i upalił tuz przy cokole, był z odzysku... niewiele brakowało zeby 440V dotknelo masy (widać że nieźle się paliło bo polipropylen troche przywęglił. Miałem przez 2 miesiace połowę lamp wykorzystanych. Dobrze ze raz dałem łośniej i zauwazyłem.
Kable mam jakieś zwykłe głośnikowe koncentryczne, Gruboscią podobne do gitarowych, jednak twardsza izolacja wewnątrz - może potrzeba ciut lepsze. Nie znalazłem zadnej informacji jakie to mogą być - antenowe za twarde, i nie zaprzatałem sobie tym głowy, impedancja falowa pewnie ma byc taka jak wejściowa trafa...TYlko gdzie to zdobyć ? MOże darować sobie i dać nieekranowane?
Pomogłem? Kup mi kawę.
Kable mam jakieś zwykłe głośnikowe koncentryczne, Gruboscią podobne do gitarowych, jednak twardsza izolacja wewnątrz - może potrzeba ciut lepsze. Nie znalazłem zadnej informacji jakie to mogą być - antenowe za twarde, i nie zaprzatałem sobie tym głowy, impedancja falowa pewnie ma byc taka jak wejściowa trafa...TYlko gdzie to zdobyć ? MOże darować sobie i dać nieekranowane?