Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kopia Marshall kilka problemów m.in. ŻARZENIE

Tremolo 30 Jul 2006 03:42 8482 37
Altium Designer Computer Controls
  • #1
    Tremolo
    Level 43  
    Chodzi o kabel lączący przeciwsobne anody z transformatorem, na niekórych schematach jest on ekranowany masą a na niektórych nie. podczas zwarcia wyjścia za trafem przegrzał mi się przewód wewnętrzny i upalił tuz przy cokole, był z odzysku... niewiele brakowało zeby 440V dotknelo masy (widać że nieźle się paliło bo polipropylen troche przywęglił. Miałem przez 2 miesiace połowę lamp wykorzystanych. Dobrze ze raz dałem łośniej i zauwazyłem.

    Kable mam jakieś zwykłe głośnikowe koncentryczne, Gruboscią podobne do gitarowych, jednak twardsza izolacja wewnątrz - może potrzeba ciut lepsze. Nie znalazłem zadnej informacji jakie to mogą być - antenowe za twarde, i nie zaprzatałem sobie tym głowy, impedancja falowa pewnie ma byc taka jak wejściowa trafa...TYlko gdzie to zdobyć ? MOże darować sobie i dać nieekranowane?
  • Altium Designer Computer Controls
  • Helpful post
    #2
    janek11389
    Level 42  
    Witam! Tam jest już bardzo wysoka amplituda i nie wiem czy to w ogóle ma sens, jakiekolwiek ekranowanie, ale na pewno nie za szkodzi.
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    #3
    Pi-Vo
    Level 37  
    Robiłeś kiedyś sam kabel ekranowany?Bo ja tak ,wtedy kiedy potrzebowałem kabla o określonej ilości żył a nigdzie takiego nie mogłem kupić.W Twoim przypadku zrobiłbym tak :
    Kup w sklepie kabel w silikonowej izolacji ,jest dość drogi ,jakieś 8-10zł. za metr ale izolację ma pewną na kilowolty ,jest giętki i niełamliwy i ma dużo cienkich drucików w środku ,izolacja jest odporna na temperaturę i niepalna.Przekrój nie musi być duży ,0,75mm² wystarczy z zapasem.Potam ściągnij izolację z kabla ekranowanego ,musi on mieć gęstą plecinkę ,najlepiej pobielaną.Plecionkę też ściągnij i naciąg ją na te silikonowe przewody.Włóż to teraz w koszulkę ,może być elastyczna termokurczka.Alternatywą dla silikonowego przewodu może być przewód WN ze starego trafopowielacza który idzie z trafa do anody kineskopu.Izolacja do dziesiątków KV gwarantowana ,jedyna wada że jest dość sztywny.
  • #4
    Tremolo
    Level 43  
    https://tremolo.elektroda.pl/Firmowe/MARSHALL/1959PWRM.GIF

    Wymieniałem niedawno kondensatory na nowe nieuzywane Elwy 450V, lampy są nowe, przewody do trafa wymienione znowu na głośnikowe.

    I problem generalny ustawiam pokrętło od biasu i albo mam niepełne brzmienie - jak zajechany tranzystor albo pełne bardzo tłuste lampowe al;e pojawia się buczenie i pytanie czy można dolożyć jeszcze kondensatorów Teraz mam 4x 47 uF/450 - kondensatory sa izolowane od obudowy... Mam jeszcze cztery sztuki.
  • #5
    Mark II
    Level 21  
    Kręcąc potencjometrem biasu zmieniasz punkt pracy lamp, a tym samym prąd płynący przez lampy. Jeśli napięcie polaryzujące siatki pierwsze lamp końcowych zbliża się do zera to prąd anodowy rośnie i w końcu zasilacz zostaje przeciążony, co może objawiać się buczeniem. W takiej sytuacji można również przeciążyć lampy. Z kolei zwiększając napięcie polaryzacji możesz przesunąć punkt pracy lamp końcowych do takiego momentu, gdzie lampy przy małych amplitudach sygnału sterującego będą sie zatykać, co spowoduje wspomniane zniekształcenia.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #6
    Tremolo
    Level 43  
    jak tu znaleźc zloty srodek, mam od razu albo się zatykają przy niskiej mocy albo pojawia się buczenie? mam tylko jeden potencjometr na 4 lampy... musze tez sprawdzić te kondensatory co sa przybiasie ale dostep tam jest karkołomny.
  • Helpful post
    #7
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:
    jak tu znaleźc zloty srodek, mam od razu albo się zatykają przy niskiej mocy albo pojawia się buczenie? mam tylko jeden potencjometr na 4 lampy... musze tez sprawdzić te kondensatory co sa przybiasie ale dostep tam jest karkołomny.


    Przedewszystkim to jets układ przeciwsobny i nie powinien on zauważalnie buczeć, pod warunkeim, że lampy są sparowane - tu musisz mieć sparowaną czwórkę. Gdy będą niesparowane, to będzie i buczenie, i (dla innej klasy pracy niż A) zniekształcenia. Nie wiem w jakie klasie pracuje wzmacniacz, zapewne w klasie A, przy klasie B czy AB z czterech EL34 można by uzyskać sporo ponad 100W mocy.

    Podany przez ciebie objaw może wynikać z przeciążenia zasilacza zwięksoznym prądem lamp, zwłaszcza jak nasyca się dławik w zasilaczu (zmierz prąd z zasilacza anodowego przy ustawienu takim, że układ gra dobrze, oraz napięcia: anodwe i siatek pierwszych - wtedy coś się da powiedziec o sensowności warunków pracy. No i zmierz lampy, czy są sparowane i czy nie są po prostu zużyte.
  • #8
    Tremolo
    Level 43  
    lampy nówki parowane tyle moge powiedziec 'od razu' RFT wszysktie mają ten sam numer serii przechowywane były w tym samym miejscu, nie swieca na niebiesko ani nic takiego.

    W klasie A nie pracuje bo jak zostawie jedną no to nie słychac aby całą sinusoide przenosiło.

    kiedyś jedna lampa mi siadła po prostu wymontowałem jedną parę i działało . nastepna mi się stłukła i po prostu grałem na jednej tez jakoś chodziło.

    Z dławikiem jest problem zastosowany jest jakiś separacyjny transformator właściwie jego połaczone uzwojenia (patent poprtzedniego wląsciciela).

    Schemat jest taki: https://tremolo.elektroda.pl/Firmowe/MARSHALL/1959PWRM.GIF
    Oporniki troszkę się nie zgadzają ale są to drobiazgi np moce.
    Aha jedna sprawa jeszcze z tym dławikiem: przy przetrzymaniu żarzenia zbyt długo wzmacniacz miał bardzo goracy start. Czy to objaw nasycenia dlawika czy normalka? Niestety nie stałem nigdy przy oryginale tej kontrukcji i nie mogłem porównać. nie zaprzatalem sobie tym głowy. teraz mam odglosy jakby z gramofonu, które po pewnym czasie zanikają.

    Metodą pukanowa wzmacniacz jakby zaskoczył gra czysto buczenia nie ma podejrzewam albo ten dlawik albo transformatorgosnikowy albo zimny lut...
  • #9
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:
    lampy nówki parowane tyle moge powiedziec 'od razu' RFT wszysktie mają ten sam numer serii przechowywane były w tym samym miejscu, nie swieca na niebiesko ani nic takiego.

    W klasie A nie pracuje bo jak zostawie jedną no to nie słychac aby całą sinusoide przenosiło.

    kiedyś jedna lampa mi siadła po prostu wymontowałem jedną parę i działało . nastepna mi się stłukła i po prostu grałem na jednej tez jakoś chodziło.


    No to w końcu teraz są sparowane czy nie? Bo jak nie to buczec ma prawo.

    Tremolo wrote:
    Z dławikiem jest problem zastosowany jest jkais separacyjny trafoka właściwie jego połaczone uzwojenia (patent poprtzedniego wląsciciela).


    Dławik musi wytrzymać odpowiednio duży prąd, inaczej rdzeń się nasyci i w efekt będzie taki, jakby dławika w zasadzie nie było. Najlepiej wykosztowac się na nowy o odpowiednim prądzie (myślę, że na 250mA lub nawet więcej)

    Tremolo wrote:
    Schemat jest taki: https://tremolo.elektroda.pl/Firmowe/MARSHALL/1959PWRM.GIF
    Oporniki troszkę się nie zgadzają ale są to drobiazgi np moce.


    Schemat widziałem wczesniej, ale nadal nie wiem jakie są napięcia. Jeżeli ma on pracować w klasie AB to napięcie polaryzacji siatek musi być tak dobrane, aby prąd spoczynkowy był mniejszy od almplitudy prądu anodowego (do policzenia jak znana rest rezystancja Raa i moc wzmacniacza) i jednocześnia aby moc tracona w anodzie bez sygnału była mniejsza od maksymalnej (25W dla EL34), a punkt pracy wypadł na prostoliniowej części charakterystyki. Generalnie nie jest bardzo krytyczny - najwyżej moc maksymalna będzie trochę mniejsza.

    Dla klasy A jest prościej - prąd spoczynkowy ustawia się tak, aby na każdej lampie wydzielała sie spoczynkowo maksymalna moc anodowa (25W).


    Tremolo wrote:
    Aha jedna sprawa jeszcze z tym dławikiem: przy przetrzymaniu żarzenia zbyt długo wzmacniacz miał bardzo goracy start.


    Nie rozumiem - i co to znaczy 'gorący start'?

    Tremolo wrote:
    Metodą pukanowa wzmacniacz jakby zaskoczył gra czysto buczenia nie ma podejrzewam albo ten dlawik albo transformatorgosnikowy albo zimny lut...


    Jest to bardzo możliwe, zwłaszcza ten ostatni zarzut, w okolicach polaryzacji siatki którejś z pentod.
  • #10
    Tremolo
    Level 43  
    lamp nie parowałem zaufałem sprzedawcy - skoro lampy były prosto z pudełek wyjęte leżały 20 lat w DDR mają ten sam numer serii to chyba raczej nie bedzie problemu.

    Po puknięciu wszyskto zaskoczyło - mam nadzieje że znajde ten feler, ostatnio przez takie pukanie wykryłem dwa leciwe kondensatory z obudowy, jeden to kompetnie wysechł. Po wymiaine nie zauwazyłem

    Działa ładnie: a oto napięcia: 2siatka 410V anoda 410..411V przesakuje (mala dokładność miernika zresztą słychać podpięcia w głosniku) pierwsza siatka 40V. Wszysktie napiecia na wszysktich lampach prawie takie same.

    Opór 1000 u mnie wynosi 330 i ma niską moc 1 W. Czytałem tu keidyś gdzieś ze to sa wartości spotykane.

    Co do glośnego startu to tak grzeje minutkę potem załączam 440V i jest mocne puknięcie czesto z buczeniem cos jak efekt zbyt dużych kondensatorów we wzmacniaczu tranzystorowym (na ucho to tak ze 3 razy)

    Wezme kupie ten dlawik.
  • Helpful post
    #11
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:
    lamp nie parowałem zaufałem sprzedawcy - skoro lampy były prosto z pudełek wyjęte leżały 20 lat w DDR mają ten sam numer serii to chyba raczej nie bedzie problemu.


    To jeszcze nic nie znaczy. EL34 to nie jest lampa dokładna, rozrzut może być dośc spory. Oczywiście w ramach jednej serii produkcyjnej mniejszy, ale tez jest. IMO powinno się dobrać w tym układzie, bo akurat tu jest to istotne (dla klasy A wpływa tylko a brum, tu i na zniekształcenia)

    Tremolo wrote:

    Działa ładnie: a oto napięcia: 2siatka 410V anoda 410..411V przesakuje (mala dokładność miernika zresztą słychać podpięcia w głosniku) pierwsza siatka 40V. Wszysktie napiecia na wszysktich lampach prawie takie same.


    A możesz jeszcze zmierzyć prądy anodowe lamp? Napięcia wyglądają na sensowne (oczywiście te 40V to -40V względem katody?), wg. katalogu powinno płynąć przez każdą lampę 25mA.

    Tremolo wrote:
    Co do glośnego startu to tak grzeje minutkę potem załączam 440V i jest mocne puknięcie czesto z buczeniem cos jak efekt zbyt dużych kondensatorów we wzmacniaczu tranzystorowym (na ucho to tak ze 3 razy)


    Normalne - gwałtownie włączasz obciązenie, to i taka sztuka się dzieje. Inna rzecz, że w idealnie symetrycznym układzie (lampy + transformator) powinno być i wtedy cicho.
  • #12
    Tremolo
    Level 43  
    Wczoraj pukłem raz porzadniej: przez jedna godzine słyszałem jak gra jak należy nic nie buczało brzęczało - miałem tłuste bardzo ciekawe brzmienie.

    Za nasteopnym razem juz na starcie zaczęło coś strzelać - jak gramofon, tego nie słyszalem - mieszkam przy dość ruchliwej ulicy, strasznie szumią wentylatory od komputera i nie słyszałem tych trzasków jednak teraz te szumy to praktycznie połowa wszystkich dźwieków.
    Quote:

    A możesz jeszcze zmierzyć prądy anodowe lamp? Napięcia wyglądają na sensowne (oczywiście te 40V to -40V względem katody?), wg. katalogu powinno płynąć przez każdą lampę 25mA.

    lampy mam jakby na jednej szynie stwarza to problemy z pomierzeniem prądów. na starcie jedna z lamp ma kilka miliamperów od 0,7 do 2,7mA - używając tego samego cokołu wsadzałem kolejno lampy wszystkie miały 2,7+/- 0,1mA wyglada jakby przy większych mocach padal zasilacz...

    odpowiadało to pracy ze strzalami adapterowymi i niepełnym brzmieniu - taki piasek..

    Przy około 15mA uzyskiwałem najlepsze brzmienie, ale nie najmniejsze buczenie - po za tym prąd po ustaleniu wtedy z 2,7 urósł do około 16mA -> przy zwiększeniu 25mA to juz była masakra - jedno wielkie buczenie.

    podczas obciążania sygnałem wejscia stabilna praca (+buczenie) była do około 40mA - potem zaczynał się już przester w stylu całkiem niezłego kanału LEAD.

    Musze podmienić ten dławik na razie niestety nie mam żadnego - można go zlinkować?
  • #13
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:

    lampy mam jakby na jednej szynie stwarza to problemy z pomierzeniem prądów. na starcie jedna z lamp ma kilka miliamperów od 0,7 do 2,7mA - używając tego samego cokołu wsadzałem kolejno lampy wszystkie miały 2,7+/- 0,1mA wyglada jakby przy większych mocach padal zasilacz...


    Jest to możliwe, że zasilacz prądowo nie wytrzymuje - tutaj transformator musi miec zdrowo ponad 100W mocy. W klasie AB i B pobór prądu nie jest stały wraz z wysterowniem, im wzmacniacz gra głośniej to pobór prądu jets większy, co przy istnieniu rezystancji wyjściowej zasilacza powoduje siadanie napięcia. Ten efekt jest nawet wykorzystywany brzmienoiowo, ale raczejw konstrukcjach gitarowych, nie HiFi. Duże kondensatory go nie zlikwidują, ale 'rozciągną w czasie' - pływania będą dłuższe i wolniej zachodzące. Nie ma to jednak wpływu na buczenie. To, czy zasilacz pada można łatwo zmierzyć - zmierz prąd napięcie anodowe w funkcji prądu pobieranego z zasilacza (włącz amperowmierz w szereg z dławikiem), pobór prądu możesz regulować naoięciem siatek pierwszych (albo odpowiednio potężnym potencjometrem jak takowy posiadasz) - przynajmniej do 200mA napięcie nie powinno się zmiejszać.

    Tremolo wrote:
    odpowiadało to pracy ze strzalami adapterowymi i niepełnym brzmieniu - taki piasek..


    Możliwe, że problem niekontaktu tkwi w potencjometrze plaryzacji, gdy suwak puści to lampy dostają maksymalny minus i są zatkane.

    Tremolo wrote:
    Przy około 15mA uzyskiwałem najlepsze brzmienie, ale nie najmniejsze buczenie - po za tym prąd po ustaleniu wtedy z 2,7 urósł do około 16mA -> przy zwiększeniu 25mA to juz była masakra - jedno wielkie buczenie.


    Czyli wygląda na za słaby dławik. Wymiana drugiego kondenstora na 200µF też pomoże, ale przedewszystkim dławik. musi być na minimum 250mA.

    Tremolo wrote:
    podczas obciążania sygnałem wejscia stabilna praca (+buczenie) była do około 40mA - potem zaczynał się już przester w stylu całkiem niezłego kanału LEAD.


    Zapewne lampy zaczęły wchodzić w nasycenie - przechodziłeś do pracy w klasie A, a oporność obciążenia wtedy powinna być mniejsza.

    Tremolo wrote:
    Musze podmienić ten dławik na razie niestety nie mam żadnego - można go zlinkować?


    Co to znaczy 'zlinkować'?
  • #14
    Tremolo
    Level 43  
    To jest konstrukcja gitarowa - powinna przesterowywać przy bardzo głośnym graniu tak powyżej 30 wat.

    Zlinkować chodzilo mi o zwarcie - czyli pozbycie się ze schematu dla sprawszenia zmiany.

    Zasilacz powinien wytrzymywać jedynie żarzenie jest troszkę mniejsze 6,0 V zamiast 6,3 (mam ciutke niższe napięcie sieciowe.

    Transformator jest z BISA 101 na 4xEL34.
    Quote:
    Wymiana drugiego kondenstora na 200µF też pomoże

    Drugi kondensator znaczy ten od strony Graetza czy wzmacniacza - raczej widywałem zasilacze, ze po stronie wzmacniacza było więcej.
    ( w oryginale jest 2x47(50)uF)

    mierzyłem je przez liczenie stałej czasowej i wychodziło dokładnie 47 - sa to leciwe ale nowe Elwy

    NO cóż myslalem że jeszcze preamp ma cos do buczenia wpięłem się na końcówkę mocy ze źródłem audio (0dtwarzacz mp3) i się okazuje że robi sie to samo.

    Albo buczenie albo piasek. Myślalem juz o zbudowaniu tego od nowa, teraz czekam na dławik i zamontuje kilka kondensatorów więcej.
  • Helpful post
    #15
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:
    To jest konstrukcja gitarowa - powinna przesterowywać przy bardzo głośnym graniu tak powyżej 30 wat.


    A, to nie wiedziałem.

    Tremolo wrote:
    Zlinkować chodzilo mi o zwarcie - czyli pozbycie się ze schematu dla sprawszenia zmiany.


    Zwarcie nic nie zaszkodzi - układ będzie tylko bardziej buczał. Tylko jak kondensatory będą już naprawdę duże to diody prostownicze mogą nie wytrzymac impulsu je ładującego przy włąćzaniu.

    Tremolo wrote:
    Zasilacz powinien wytrzymywać jedynie żarzenie jest troszkę mniejsze 6,0 V zamiast 6,3 (mam ciutke niższe napięcie sieciowe.
    Transformator jest z BISA 101 na 4xEL34.



    No to wygląda, że powinienwystarczyć. Różnica 0.3V mieści się jeszcze w granicach toleracji.
    Tremolo wrote:

    Drugi kondensator znaczy ten od strony Graetza czy wzmacniacza - raczej widywałem zasilacze, ze po stronie wzmacniacza było więcej.
    ( w oryginale jest 2x47(50)uF)
    mierzyłem je przez liczenie stałej czasowej i wychodziło dokładnie 47 - sa to leciwe ale nowe Elwy


    Drugi, czyli ten za dławikiem, pierwszy to ten przed dławikiem, zaraz za diodami.

    Tremolo wrote:
    NO cóż myslalem że jeszcze preamp ma cos do buczenia wpięłem się na końcówkę mocy ze źródłem audio (0dtwarzacz mp3) i się okazuje że robi sie to samo.


    Jak buczenie jest zależne od polaryzacji lamp mocy to raczej nie wskazuje na przedwzmacniacz, tylko na samą końcówkę mocy. No i zawsze jest inna ewentualność - złe prowadzenie kabli, pętle masy itp., ale tez raczej powinno wtedy być niezależne od tej regulacji.
  • #16
    Tremolo
    Level 43  
    Myślalem już o przejściu na inna mniej felerną końcówke lub nawet o całkowitej wymianie wszysktiego. Problem stanowią juz dla mnie duże potencjometry.jest sklep w Katowicach, ale zostawiłbym tam sporo pieniędzy.

    Buczenie o ile istnieje to jest ono stałe przy zmianie głosnosci czy wielkości sygnału (czyli przedwzmacniacz OK). Ale nie można grać cały czas na pół regulatora bo to grozi chorobie słuchu. Zanika po puknięciu, lub ponownym załączeniu - czyli jest to zmęczenie materiału, zresztą typowe dla starych TV czy innych lampowych cudów. Za każdym razem wlączeniem buczenie jest inne nawet czasami musiałem go "przeładowywać" po czym wzmacniacz działał normalnie. Może wie ktoś co to może być... Ostatnio całość ustąpiła po wymianie elektrolitów w zasilaczu.

    ostatnie buczenie pokonałem wymieniając wszystkie duże kondensatory. Pozostały 2 elektrolity jeden ominąłem wstawiając nowy pomiędzy masą a lampą, jeden w żarzeniu ECC83 i został tylko jeden.

    Quote:
    Jak buczenie jest zależne od polaryzacji lamp mocy to raczej nie wskazuje na przedwzmacniacz, tylko na samą końcówkę mocy.

    Wzmacniacz jest wykonany raczej dobrze, wszysktie ściezki masy łączą się z obudową w jednym punkcie. Tam zaraz wychodzi uziemienie. połowa elementow jest wokół lamp bądź w pającu przy potencjometrach; ewentualnie na dużej plytce są wszelkie ciężkie rezystory.

    Zalezy mi na pracy bez buczenia czy harczenia, bo chciałem sobie na tym muzyki posłuchac korzystając z końcówki mocy. Wymienie jeszcze pare elementów do dostania i dam znac co i jak.
  • #17
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:

    Buczenie o ile istnieje to jest ono stałe przy zmianie głosnosci czy wielkości sygnału (czyli przedwzmacniacz OK). Ale nie można grać cały czas na pół regulatora bo to grozi chorobie słuchu. Zanika po puknięciu, lub ponownym załączeniu - czyli jest to zmęczenie materiału, zresztą typowe dla starych TV czy innych lampowych cudów. Za każdym razem wlączeniem buczenie jest inne nawet czasami musiałem go "przeładowywać" po czym wzmacniacz działał normalnie. Może wie ktoś co to może być... Ostatnio całość ustąpiła po wymianie elektrolitów w zasilaczu.


    Może to nie jest związane (a w każdym razie nie w całości) z przydźwiękiem sieci, ale ze wzbudzeniem się układu na niskich częstotliwościach. Tak się dzieje, jak drug kondensator wyschnie lub będzie miał dużą oporność - wtedy dla niskich tonów on przestaje istnieć, czyli dla niskich tonów zasilacz ma dużą oporność wyjściową, co może spowodować wzbudzenie. Co prawda jak ja miałem taie przypadki to wzbudzenie było w okolicy 200 do 500Hz, ale może byc i tak. Podobny przypadek miałem też z jednym wzmacniaczem SE na 300B - wzbudzał się na częstotliwości ok 0.5Hz.

    Jeszcze jedna rzecz może być - niekontakt w cokole lampy. Lampa ma wyprowadzenia drutowe, lutowane do nóżek cokołu, może gdzieś tam jest błąd. To dość częsta usterka w starych lampach (kołkowych i bocznostykowych), ale w EL34 też może wystąpić.
  • #18
    Tremolo
    Level 43  
    Jedna lampa miała problem z cokołem - żarzenie nie stykało (przy odpaleniu wzmacniacza do góry nogami). Odtłuszcze dla rutyny całe cokoły...

    Z tego co pamietam wzmacniacz jak do mnie przyszedł był maksymalnie grzebany. Z tego co pamietam brakowało na schemacie obwodu katod pierwszych triod, przez to nie grał. Po głębszym postudiowaniu brakowało też połączenia z masa potencjometru Presence, ale grało. Połączyłem to z masą pozostałych potencjometów i to chyba był blad... dość dawno zrobiony, po prostu buczenie chyba z tejże pętli masy było, trzeba było gdzieś na końcówkach to pewnie wpiąć. żeby szumy nie szły...

    Wiele blędów zrobiłem robiąc ten wzmacniacz, kondensatory nie izolowałem od obudowy - generalnie niezłe cuda się robiły.

    Dziś po prostu wypiąłem połączenie presence z masą i okazało się że OK - gra dobrze, troche piasek przy większych wysterowaniach, ale wyciągłem dwie lampy do tego testu.

    No i coś wybuchło... hehe elektrolit z zasilania żarzenia ECC83. Już trzeci wymieniam... Kloc z Elwy 4700uF/16V przegrzał się...


    może ktos wie gdzie tego Presence podpiąć? Znaczy w która masę. Do dyspozycji mamy mase z linek od potencjometrów i mase główną złozona na obudowie.
  • Helpful post
    #19
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:

    może ktos wie gdzie tego Presence podpiąć? Znaczy w która masę. Do dyspozycji mamy mase z linek od potencjometrów i mase główną złozona na obudowie.


    Ja bym wpiął do opornika R25, ale gwarancji nie dają :) Jak układ w pająku jest to najlepiej poeksperymentować. Czasami najlepsze efekty dają o dziwo układy teoretycznie błędne, przydźwięki to bardzo tajemnicza postać :)
  • #20
    Tremolo
    Level 43  
    gdzieś sie zwarcie zrobiło w układzie żarzenia ECC83 poszły diody, żeby do nich dojść musiałem cały układ rozebrac i dostałem plytkę... Przy okazji uwaliło 2 kondensatory, które wymieinałem regularnie 4700/25V...

    2 diody z prostownika zapewne dwudiodowegosymetrycznego poszły, do tego rezystory 330 Om kazdy był innej wartosci od 300 do 330 ..w jednym slowem ktoś kto złozył ten wzmacniacz był hehe &$^#%. 20% elementów jest przysmażonych lub elektrolity pusciły co nieco. Robie ten układ od początku.

    napięcie główne 319V~ i kilka dodatkowych rzeczy żarzenie EL34 ma dokładnie 6,09V (powiedzmy ze to starczy).

    Wreszcie rozłożyłem go na części (myślałem że jest nierozbieralny...)

    W biasie brakowało jednego kondensatora, Rezystory 5,6k zostały zamienione 1k, 1000om miały w rzeczywistości 300 lub 330 jak co komu pasowało - stąd niesparowanie... W trakcie działania wielokrotnie wypalały siękondensatory zasilające, odpadały druty od cokołów triod, presence był nie podpięty, poszły dwie diody w biasie - w którym gdzieś odpadł jeden kondensator - stąd buczenie.

    Biorę się do roboty. Rezystory 1kilo zostawie, natomiast 300 zamienie na 360Omów 2W (były 1watowe - i się przypaliły w jednym kanale).

    Diody w zasilaczu wymienie na mocniejsze...
  • #21
    Tremolo
    Level 43  
    Rozlożyłem wzmacniacz na części pierwsze prawie został tylko po części preamp, dwa trafa kondensatory i cokoly. Wymieniłem kondensatory w zasilaniu Biasu (jakie mialem pod ręką) wymieniłem wszystkie przypalone oporniki siatki pierwszej na ciut większe 360Om - przynajmniej cztery takie same.

    I krótko: żarzenie EL34 jest u mnie wpięte pod masę dokładniej przy cokole do K i S3.

    1) czy rozlutowywac to i symetryzowac oporami 100 ?
    2) zostawić tak jak jest (sugerując sie konstrukcjami BISA i resztą)
    3) czy zastosowac tu prąd staly - powiedzmy dioda + kondensatory?

    no i żarzenie preampa - jest dodatkowy odczep na preamp w tym trafie. Czy po wrowadzeniu prądu stałego można symetryzować te napięcie 12,6V?
  • #22
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:

    I krótko: żarzenie EL34 jest u mnie wpięte pod masę dokładniej przy cokole do K i S3.
    1) czy rozlutowywac to i symetryzowac oporami 100 ?
    2) zostawić tak jak jest (sugerując sie konstrukcjami BISA i resztą)
    3) czy zastosowac tu prąd staly - powiedzmy dioda + kondensatory?


    Rozumiem, że jest to oddzielne uzwojenie żarzenia dla lamp końcowych, żarzenie ECC83 jest brane z innego uzwojenia? Jeżeli tak, to symetryzacja żarzenia nie jest potrzebna - sygnały mają tu takie poziomy, że nie da się od strony żarzenia nic wprowadzić. Uziemienie dowolnego końca uzwojenia żarzenia wystarczy. Symetryzację można zastosować najwyżej dla spokoju sumienia, prąd stały to już zupełny overkill. Gdy uzwojenie żarzenia jest jedno na cały wzmacniqcz, to oczywiście symetryzacja jest wskazana.

    Tremolo wrote:
    no i żarzenie preampa - jest dodatkowy odczep na preamp w tym trafie. Czy po wrowadzeniu prądu stałego można symetryzować te napięcie 12,6V?


    Jak to jest dodatkowe uzwojenie to tak - można symetryzować każde oddzielnie. Jak to jest rzeczywiście odczep to nie - jedno uzwojenie nie może być symetryzowane w różnych miejscach. Tak samo nie można jednoczesnie symetryzować napięcia zmiennego i wyprostowanego pochodzącego z tego samego uzwojenia.
  • #23
    Tremolo
    Level 43  
    Po 2 tygodniach zabawy w kryptografie złożyłem końcówke mocy - rozmontowałem wszystko na części pierwsze, poszło na ten cel 2,5 metra przewodu cieńkiego sieciowego o stosownej izolacji: poniżej schemat uzdrojstwa - końcówki mocy w jej rzeczywistym ksztalcie. * - zaznaczylem elementy popalone, przypalone, lub sprawne o oporach poza tolerancją np 470k miał 440k a drugi 468k wymieniłem tez inne nie podobające mi się elementy, kondensator w Biasie taki jaki miałem (470uF)

    Uwaga czy żarzenie ECC83 wpinac pod punkt centralny, i czy ten Presence z układu koncówki wpinac do masy preampa typu liniowego czy pod mase z końcówki wpinaną do Chassis?

    na razie zrobiłem test koncówki samej - niestety wystarczy lekko czyms dotchnąć żeby się cos wzbudzilo. -

    Wzmacniacz na starcie okazalo się że buczy - wystarczylo lekko doregulowac bias (na starcie wstawiłem 38V ale było to podczas jeszcze nie wpietego anodowego) po wyregulowaniu na słuch tego napięcia wzmacniacz przestał buczeć, nie wiem co było przyczyną, pewnie asymetria doprowadzenia biasu. Teraz mnie czeka jeszcze preamp ale to juz inna bajka - raczej wolny czas mi się konczy. Dalej jednak sa jakies śmieci (PRPRPRP raczej innego typu niz buczenie) jesli się zbyt długo przytrzyma żarzenie przed startem (prawdopodobnie mam za wysokie napięcie żarzenia) lub pada dlawik - dławik nowy juz jest, niestety z konstrukcjami mechanicznymi mam problemy spore - ciężko go zamontować jest 3x większy objętościowo DFSM-4 nie sprawdzalem jeszcze z powoddu prowizoryczności zamocowania płytki w pelni wlasciwości muzycznych tego uzdrojstwa.

    Dzięki jeszcze raz za pomoc.
  • #24
    zibisound
    Level 23  
    Witam.Przeczytałem opis problemów Tremolo ze wzmakiem i mam parę
    rad.Kupiłem Bis-101 i przerobiłem na head gitarowy.Działa dobrze,choć były problemy w czasie uruchomienia.Z oryginału zostawilem:trafa,dławik,diody,podstawki EL-34 i płytkę z rezystorami dla
    EL-34.Końcówka mocy to klasyczny Marshall,podobny do tego,który zastosował Tremolo.Wzmak zaczął się wzbudzać i poleciały 2 szt EL-34,bo nastąpiło przebicie na cokole lampy, miedzy anodą iżarzeniem.Powodem było niewlutowanie kondensatora 47 pF między anodami lampy ECC83 w odwracaczu fazy.W układzie Tremolo też go nie ma i radzę go wlutować.
    Problemy z masą są b.częste i jest na to prosta recepta:cokoły lamp w preampie razem z odwracaczem fazy łączymy drutem miedzianym ok2 mm i podłączamy do masy chassis przy pierwszej lampie.Jest to JEDYNA
    MASA we wzmaku.Do tej szyny podłączamy kolejno elementy i masę ostatniej lampy podłączamy przewodem 2 mm kw. do łączówki,która bedzie masą mocy i tam podłączamy wszystkie elementy zasilacza i końcówki mocy.Trafo głośnikowe Bis-101 ma w oryginale kondensatory 1,5nF/1kV,zapięte równolegle do uzwojeń anodowych.Należy je zachować, bo są to elementy przeciw wzbudzeniowe i pasmo zmierzone w moim wzmaku to ok 40-50 kHz.Kable anodowe wykorzystałem z bisa i mają przekrój ok.4mm kw.-chodzi o grubość izolacji.Zasilanie anodowe w Bisie to 620V i wzmak działa ok.Zarzenie lamp mocy uziemiamy do masy mocy i to wystarczy a preamp<4lampy 6N2P-EW> jest żarzony z dwóch uzwojeń
    6,3V i dwie pierwsze lampy mają żarzenie prądem stałym-graetz 4A i dwa
    elektrolity 1,5mF/10V równolegle oraz przy lampie pierwszej symetryzacja
    rezystorami 100 om/0,25W,przylutowanymi do podstawki i masy.Dwie pozostałe lampy mają tylko symetryzację.Załączanie zasilania anodowego
    dobrze działa w obwodzie masy prostownika anodowego i powinien być bezpiecznik 1 A.nie ma wtedy stuków.Elektrolity należy stosować TYLKO NOWE,bo stare NIE NADAJĄ SIĘ!!!Zasilanie "bias" zrobiłem w/g schematu
    Marshalla i dałem potencjometr ceramiczny 22 kom do regulacji napięcia,które ma wartość -37V.Ważną sprawą jest przełącznik"ground",który kompensuje przydżwiek sieci.Jest to kondensator o,1 mikroF/630V,podłączony do masy a jego drugi koniec jest przełączany na przemian do uzwojenia sieci trafa w zależności od tego,jak jest podłączona faza i zero w gniazdku.Oczywiście przewód sieciowy powinien być BEZWZGLĘDNIE Z UZIEMIENIEM,ale nie zawsze mamy takie gniazdo.Preamp zastosowałem ze strony www.fonar.pl z działu 9 i jest to układ dwukanałowy Soldano Atomic i działa ok.Mam nadzieję,że moje uwagi pomogą kolegom w budowie lampiaków.Dodam też,że zrobiłem wzmak hybrydowy i muzyk porównał brzmienie obu wzmaków i stwierdził,że nie słyszy dużej różnicy.Pozdrawiam-Zygmunt.
  • #25
    tszczesn
    Old radio specialist
    Tremolo wrote:

    Uwaga czy żarzenie ECC83 wpinac pod punkt centralny, i czy ten Presence z układu koncówki wpinac do masy preampa typu liniowego czy pod mase z końcówki wpinaną do Chassis?


    Ja bym ten potencjometr wpiął gdzies w okolicach wyjścia, ale wzmacniaczy gitarowych nie robię i może to być zła rada, bo doświadczenia tu nie mam.

    Tremolo wrote:
    na razie zrobiłem test koncówki samej - niestety wystarczy lekko czyms dotchnąć żeby się cos wzbudzilo.


    Samej końcówki - czyli to co jest na schemacie, z lampą ECC83, czy tylko samych EL34?
  • #26
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    zibisound wrote:
    Preamp zastosowałem ze strony www.fonar.pl z działu 9 i jest to układ dwukanałowy Soldano Atomic i działa ok.Mam nadzieję,że moje uwagi pomogą kolegom w budowie lampiaków.Dodam też,że zrobiłem wzmacniacz hybrydowy i muzyk porównał brzmienie obu wzmacniaczy i stwierdził,że nie słyszy dużej różnicy.Pozdrawiam-Zygmunt.


    Rozczaruję cię, ale preamp z działu 9 na Fonarze nie ma nic wspólnego z Soldano Atomic. Jak widze nawet nie wiesz co sam skopiowałeś. I nie kłuć się ze mną (jakbyś przypadkiem chciał) bo to mój projekt i wiem co tam jest.
  • #27
    zibisound
    Level 23  
    Witam.Nie zamierzam się kłócić z autorem a w opisie jest podane, że jest to kombinacja układu z Soldano Atomic i Hellstone!Tak przy okazji to musiałem układ zmodyfikowac, bo szumiał na kanale hi-gain i wyrzuciłem kondensatory katodowe 1mikroF,które podbijały pasmo górne niewiele a powodowały szumy.Radzę na drugi raz sprawdzić swój opis sprzętu i nie będzie niepotrzebnych postów.Pozdrawiam-Zygmunt.
  • #28
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    zibisound wrote:
    Witam.Nie zamierzam się kłócić z autorem a w opisie jest podane, że jest to kombinacja układu z Soldano Atomic i Hellstone!Tak przy okazji to musiałem układ zmodyfikowac, bo szumiał na kanale hi-gain i wyrzuciłem kondensatory katodowe 1mikroF,które podbijały pasmo górne niewiele a powodowały szumy.Radzę na drugi raz sprawdzić swój opis sprzętu i nie będzie niepotrzebnych postów.Pozdrawiam-Zygmunt.


    niby w którym miejscu? Jest to kombinacja Hellstone i Soldano ale SLO a nie Atomic. Widze, że jednak nie przeczytałeś mojego artykułu. Na początku wspominałem swój wcześniejszy projekt, którego opisu miałem zamiar nie przedstawiać (tam kanał crunch przypominał Atomica). przedwzmacniacz z działu 9 nie posiada kanłu crunch. Ten projekt którego miałem nie opisywać jednak opisałem w dziale 17 ale tylko dlatego, ze przebudowywałem układ sterowania kanałami. Jak wskażesz mi w moim opisie przedwzmacniacza z 9 że napisałem Atomic to zmienie to, a na razie uważam, że powinieneś uważniej czytać.
  • #29
    Tremolo
    Level 43  
    Przyczyną kłopotów ze wzbudzaniem był nie zwarty do masy koniec jednego z półkondensatorów, stabilizujący napięcie dla ostatnich triod. Po podpieciu. Przy starcie nie było ani jednego wybrzuszenia charakterystyki, zabrzęczenia, strzału. Ani nie widzialem kiedy się wlączył - zero wzbudów po zwarciu wejścia koncówki do masy. Brzmienie, zupełnie inne niz kiedys; ale ciekawe, na razie wpiąłem do wyjścia przestera... Grało.
  • #30
    Tremolo
    Level 43  
    Po około miesiącu przerwy sukcesywnie dodawałem średnio po jednym kabelku dziennie rekonstruując preamp.

    Kopia Marshall kilka problemów m.in. ŻARZENIE
    Wiem że okropnie to wyglada, ale jak na zero czasu jakim teraz dysponuje to i tak nieźle.
    potrzebuje też profil zamykający z alu. I porzadne głośniki.
    Żarzenie lamp w preampie miałem za mocne, dałem więc około 4 dodatkowe diody w szereg do połówkowego prostownika, calośc zsymetryzowalem do masy.

    Kilka spostrzeżeń.

    1. wzmacniacz włącza się niesłychanie spokojnie (nie tak jak kiedyś z wybuchem)
    2. Wyłączając połączenie miedzy odwracaczem fazy aregulatorem barwy wzmacniacz dalej gra :) - z troche tylko gorszą jakościa
    3. Jeszcze bardziej zmieniło się brzmienie pierwszych i drugich wejść - całe wzmocnienie wzmacniacza osłablo. Nie wiem czy to nie jest sprawka zbyt małopojemnego kondensatora w bloku preampa pierwsza lampa: katoda mam tylko 47uF.i w zasilaniu najniższego napiecia: jakieś 2,2 uF - tak bylo w oryginale.

    Problemy tez mam z symetrią wejść troche inaczej grają mimo takich samych wejść. W dodatku jedno strasznie zaczęło strzelać.

    mam dylemat, na razie masę preampu wpiąłem nieopodal miejsca stykania się masy szynowej z wejściami - moze trzeba to wpiąć gdzie indziej> np do punktu centralnego.

    Mam problem z zamontowaniem płytki drukowanej, prawdopodobnie obłoze tektura spód i zamontuje coś w stylu kasety na wpinanie.