Witam
Przeczytałem pokrótce wasze wypowiedzi.
Swego czasu budowałem wzmacniacze lampowe, było to jednak dość dawno i sporo musiałbym sobie przypomnieć. Tak na "gorąco" moge napisać moje pierwsze uwagi.
Jesli ten wzmacniacz miał już fabryczna wade związana z przydźwiekiem sieci to sprawa jest w zasadzie trudna, całość trzeba przebudować.
Z tego co zobaczyłem na zdjęciach widze, że faktycznie ktoś kto to projektował to albo sie nie znał na tym co mu kazano zaprojektować, albo to była jego "zemsta"
Walka z przydźwiekiem jest bardzo trudna w tych układach, bo po pierwsze - trzeba ustalić skąd sie ten przydźwiek bierze (gdzie są przecieki

) po drugie - jak z nim walczyć.
Uziemienie powinno być wykonane tak jak opisałeś tzn. wszystkie obwody mają być uziemione wspolnym przewodem obok zasilacza. Przewód ten musi być o dużym przekroju, gdyż zbyt mały przekrój już będzie powodował pojawienie sie tego przydźwieku.
Co do lamp to pamiętaj, że jest to wzmacniacz nagłośnieniowy i jak ktos wcześniej już zauwazył przystosowanie go do sterowania sygnałem z gitary wiąże sie z jego przebudową. Mówimy o zupełnie innych zakresach częstotliwości i liniowości ich przenoszenia. Już też ktoś zwrócił Ci na to uwage, że przester (np:fuzz) to ma być i tak jakiś dźwięk a nie przypadkowe "warczenie" gitary. To ani nie ma nic wspólnego z muzyką ,ani w ogole nie jest przyjemne.
Jakakolwiek przypadkowa przebudowa obwodów wejściowych w zasadzie nie powinna mieć miejsca. Pamiętam, że proste diodowe obcinanie dźwięku gitary można było robić w obwodach wstępnych (ale nie wejściowych) na diodach w układzie Graetza.
Układy lampowe mają wiele zalet i to szczególnie gdy mówimy o końcówkach mocy, nie sposób ich "zarżnąć"o ile są zbudowane poprawnie i to jest jedna z największych zalet takich wzmacniaczy. Dochodzi do tego to szczególne zniekształcenie dźwieku czyli to "coś" co mają te uklady połączone z efektem mikrofonowania powstałym w lampach podczas drgań elektrod tych lamp, a więc zmiana pojemności pomiędzy elektrodami w tych lampach.
Wiem, że budowano układy hybrydowe tj:przedwzmacniacze z ukladami kształtowania dźwięku na tranzystorach lub układach scalonych natomiast końcówka mocy i układy ją sterujące wykonane na ukladach lampowych. Nie wiem czy zastanawiałeś sie nad takim układem. Wykonanie układów wejściowych o charakterystykach wzmacniaczy gitarowych na układach półprzewodnikowych jest o wiele wiele prostsze niż uzyskanie tych efektów we wzmacnaczach lampowych. W zasadzie wykonanie przedwzmacniaczy polprzewodnikowych niemal całkowicie usuwa przydźwięk sieci powstały w takich układach na lampach. Już same obwody żarzenia są przyczyną takiego przydźwięku dlatego pozbycie sie ich z tych ukladów to spory postęp.
Nie chce sie za bardzo rozpisywać na ten temat bo przecież sa wzmacniacze lampowe które działają w sposób niemal idealny, ale tu masz układ wzmacniacza, ktory już z fabryki wyszedł jako bubel no i do tego dodaj przystosowanie tego układu do pracy z gitarą co jest bardzo trudne.
Przypadkowe przenoszenie rozwiązań z innych wzmacniaczy, a niepoparte wiedzą i doświadczeniem w zasadzie jest bezcelowe, znam to bo sam tak kiedyś myślałem
Transformator wyjściowy zaprojektowany powinien być do konkretnego układu lampowego i jakiekolwiek zmiany nie wchodza w rachube. Trzeba by sprawdzić czy jest on należycie zrobiony bo to w ukladach lampowych jest sprawa najważniejsza.Te transormatory to była zmora dla wszystkich, którzy zajmowali sie tymi wzmacniaczami. Wszystkie wyjścia (ogólnie wyprowadzenia) muszą być obciążone. Pozostawienie nieobciążonego uzwojenia spowoduje przepięcia pomiędzy nim a pozostałymi uzwojeniami, a nawet samowzbudzenie na bardzo wysokich częstotliwościach co może doprowadzić do zniszczenia końcówki mocy, a już na pewno spowoduje, że wzmacniacz będzie wytwarzał olbrzymią moc (np:anody w lampach będą sie żarzyć) a ze wzmacniacza nie usłyszysz nic oprócz czegoś tam:D
Na koniec - kupiłeś sobie bardzo kłopotliwy złom

ale co tam. Jak tylko jesteś mocny w utrzymaniu nerwów na wodzy to coś z tego zrobisz.
Powodzenia

Oczywiście chętnie doradze jeżeli tylko będe mógł.