Witam!
Już drugi raz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zdarzył mi się nastepujący scenariusz:
Programuję Atmega128 dosyć często. Co kilkadziesiąt prób program nie robi tego co powinien - najczęściej wysyła śmieci na UART.
Poprzednie programy, które działały bez zarzutu, równierz nie działają tak jak powinny. Ponieważ już raz mi się to zdarzyło to zerknąłem na bity bezpiecznikowe. Okazało się, że znowu są przestawione.
Czyżby PonyProg był zawodny? Wcześniej ustawił mi bit M103C, a teraz wszystkie CKSEL.
Co o tym myślicie? Co może to powodować?
Ja w każdym razie nie zamierzam się modlić, by mi nie przestawił ważniejszych bitów, przez które nie uruchomię już procka i piszę bootloadera.
Pozdrawiam
Już drugi raz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zdarzył mi się nastepujący scenariusz:
Programuję Atmega128 dosyć często. Co kilkadziesiąt prób program nie robi tego co powinien - najczęściej wysyła śmieci na UART.
Poprzednie programy, które działały bez zarzutu, równierz nie działają tak jak powinny. Ponieważ już raz mi się to zdarzyło to zerknąłem na bity bezpiecznikowe. Okazało się, że znowu są przestawione.
Czyżby PonyProg był zawodny? Wcześniej ustawił mi bit M103C, a teraz wszystkie CKSEL.
Co o tym myślicie? Co może to powodować?
Ja w każdym razie nie zamierzam się modlić, by mi nie przestawił ważniejszych bitów, przez które nie uruchomię już procka i piszę bootloadera.
Pozdrawiam