Najprościej można to zrobić z dwóch zwykłych starych telefonów z tarczą i mechanicznym dzwonkiem. Łączysz je równolegle. Całość zasilasz ze źródła napięcia stałego rzędu 40-60V przez cewkę np przekaźnika o oporności rzędu 800 - 1000 omów. Powinien to być duży, stary przekaźnik, np B2. Zasilacz jest potrzebny tylko jeden, przy jednym z aparatów. Jeśli podniesiesz słuchawkę i wykręcisz coś na tarczy (najlepiej 0), drugi aparat będzie przedzwaniać w rytm przerywania obwodu tarczą (10 Hz). Przy odrobinie zręczności można tak przeregulować tarczę (dogiąć sprężynki regulatora odśrodkowego) by impulsowała szybciej - stare, mechaniczne dzwonki najlepiej pracowaly przy 25 Hz.
W EP był taki układ, choć jako kit nie występuje. Po podniesieniu słuchawki łapał przekaźnik i podawał napięcie zmienne na drugi aparat, przekaźnik od drugiego aparatu je wyłączał. Na stronie EP coś nie mogę tego znaleźć, ale w papierowych gazetach na 100% powinien być.