Witam wszystkich, mam od jakiegoś czasu płytę gł. Gigabyte K8NSC i od jakiegoś już czasu brałem się za kręcenie proca (A64 3200 Venice), jednak dał się tylko kręcić max na 218 MHz FSB. Pomyślełem że pewnie trafiłem na jakiegoś kiepskiego proca (mówi się trudno). Niedawno wpadł mi jeszcze w ręce SanDiego 3700 i pomyślałem-dlaczego nie spróbować ile pójdzie. Wtedy zaczął się problem. Ten proc podobnie jak Venice chodził na max na 218MHz fsb, a powyżej tej częstotliwości komp nie chciał się włączyć. Po prostu włączałem go (było słychać wentyle) ale żadna dioda sie nie zapalała, monitor też nie wstawał. Trzeba było wtedy wyłączyć komputer z sieci i wtedy dopiero po ponownym podłączeniu dawał się włączyć, a jak sie już włączył to mógł chodzić pare dni bez przerwy i zero zwiech ani jakichkolwiek nieprzyjemnych niespodzianek, nawet na magistrali 240MHz. Nie mam pojęcia czym to może być spowodowane. Mnożnik HT znieniałem już od x1 do x4, mnożnik proca tez, mnożkik pamięci tak samo zmniejszałem i nic, napięcie podnisiłem do 1,55V-też nic, na dodatek wgrywałem wszystkie dostępne biosy do tej płyty i też nie pomogło !
Nie wiem co jest grane, ale to na pewno nie jest wina procków.
Jeżeli ktoś wie w czym tkwi problem to bardzo prosze o pomoc, bo to aż wstyd żeby nie udało się kręcić A64

Pozdr.
Nie wiem co jest grane, ale to na pewno nie jest wina procków.
Jeżeli ktoś wie w czym tkwi problem to bardzo prosze o pomoc, bo to aż wstyd żeby nie udało się kręcić A64
Pozdr.