Pewnie niektórzy czytelnicy domyślają się, że to kontynuacja tematu z innego wątku, jednak problem jest zupełnie inny.
Zrobiłem sobie układzik taki, jak na załączonym obrazku.
Założenie jest takie, że gdy świetlówka jest zgaszona (rozwarty SW1), prąd przez bocznik nie płynie, zatem na wyjściu komparatora LM393 mam stan niski (prawie poziom GND). Przy zwarciu zaś SW1 prąd płynie, zatem na boczniku R0 pojawia się napięcie, które na wyjściu komparatora przybiera postać przebiegu prostokątnego o częstotliwości sieci. Tyle założenie.
Stan faktyczny jest taki, że na wyjściu komparatora mam sygnał prostokątny idealnie odpowiadający jednej półfali sieci podczas rozwartego SW1, jak i przy zwartym SW1. Domyślam się, że to jakieś zakłócenia, albo błąd w układzie, no bo jakim cudem?
Komparator jest zasilany z transformatora TS2/14 poprzez stabilizator 7805, napięcie jest odfiltrowane i nie ma w nim śladów zakłóceń, na samym komparatorze jest 100nF kondensator między +Vcc i GND. Zasilacz ten jest obciążony na jakieś 10mA prądu.
Pytanie: Czy da się zrobić tak, aby przy rozwartym SW1 w tym układzie komparator wskazywał niezmiennie stan niski, natomiast po załączeniu SW1 na jego wyjściu pojawiał się przebieg prostokątny? Co trzeba zmienić/dodać, aby uzyskać taki efekt? Moc świetlówki 16W, zatem prąd około 100mA(?), co daje około 10mV spadku na boczniku.
Warunki: Komparator musi pozostać, nie można dać innego, napięcie zasilające ma faktycznie 4,75V i takie ma być. W obudowie nie ma wiele miejsca na dodanie czegoś sporo większego.
Od razu uprzedzam, że moja wiedza o układach analogowych jest niezbyt wielka, dlatego w miarę możliwości proszę o odpowiedzi uwzględniające ten fakt.
Co zmieniałem do tej pory: zamiana miejscami punktów przypięcia rezystorów R1 i R2 niczego nie zmienia. Czyli R2 na poziomie N, zaś R1 za bocznikiem.
Pozdrawiam.
Zrobiłem sobie układzik taki, jak na załączonym obrazku.
Założenie jest takie, że gdy świetlówka jest zgaszona (rozwarty SW1), prąd przez bocznik nie płynie, zatem na wyjściu komparatora LM393 mam stan niski (prawie poziom GND). Przy zwarciu zaś SW1 prąd płynie, zatem na boczniku R0 pojawia się napięcie, które na wyjściu komparatora przybiera postać przebiegu prostokątnego o częstotliwości sieci. Tyle założenie.
Stan faktyczny jest taki, że na wyjściu komparatora mam sygnał prostokątny idealnie odpowiadający jednej półfali sieci podczas rozwartego SW1, jak i przy zwartym SW1. Domyślam się, że to jakieś zakłócenia, albo błąd w układzie, no bo jakim cudem?
Komparator jest zasilany z transformatora TS2/14 poprzez stabilizator 7805, napięcie jest odfiltrowane i nie ma w nim śladów zakłóceń, na samym komparatorze jest 100nF kondensator między +Vcc i GND. Zasilacz ten jest obciążony na jakieś 10mA prądu.
Pytanie: Czy da się zrobić tak, aby przy rozwartym SW1 w tym układzie komparator wskazywał niezmiennie stan niski, natomiast po załączeniu SW1 na jego wyjściu pojawiał się przebieg prostokątny? Co trzeba zmienić/dodać, aby uzyskać taki efekt? Moc świetlówki 16W, zatem prąd około 100mA(?), co daje około 10mV spadku na boczniku.
Warunki: Komparator musi pozostać, nie można dać innego, napięcie zasilające ma faktycznie 4,75V i takie ma być. W obudowie nie ma wiele miejsca na dodanie czegoś sporo większego.
Od razu uprzedzam, że moja wiedza o układach analogowych jest niezbyt wielka, dlatego w miarę możliwości proszę o odpowiedzi uwzględniające ten fakt.
Co zmieniałem do tej pory: zamiana miejscami punktów przypięcia rezystorów R1 i R2 niczego nie zmienia. Czyli R2 na poziomie N, zaś R1 za bocznikiem.
Pozdrawiam.