logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Winda - rozmowy o windach i nie tylko

Jake1 26 Gru 2006 13:50 594918 2544
  • #1532 7715243
    królik111
    Poziom 10  
    Posty: 27
    Ocena: 3
    Do andrzej9876

    Może kolega ma zdjęcia tych zaworów ze sprzężeniem zwrotnym?
    Na jakiej zasadzie one działają?Co uruchamia taki zawór jeśli nie ma cewek?
  • #1533 7715309
    endriuw
    Poziom 14  
    Posty: 141
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Też chciałbym wiedzieć na jakiej zasadzie działa taki zawór.
    A odnośnie wypowiedzi kol. incognito100 - większość sterowników jest blokowana błędem jeśli napęd drzwi któryś raz z kolei podejmuje próbę zamknięcia.
  • #1534 7715980
    lemos
    Poziom 17  
    Posty: 328
    Pomógł: 24
    Ocena: 37
    Witam,
    Nie rozpisując się działa to w ten sposób:
    ustawia się ciśnienie przy którym dźwig rusza i ciśnienie maksymalne. Pomiar ciśnienia jest dokonywany za pomocą specjalnego czujnika, następnie układ przelicza jakie powinno być ciśnienie w zależności od sygnałów z układu sterowania i tak otwiera zawór w kierunku góra lub dół aby uzyskać zadane ciśnienie. Zawory są sterowane PWM.
    Pozdrawiam.
  • #1535 7716752
    Bluesman1977
    Poziom 15  
    Posty: 185
    incognito100 napisał:
    Co do ''hydaulików'' to moje zdanie jest takie: jak się ktoś uparł, to niech zamawia...ale niech to będzie dobrej firmy i nie niskiej jakości - czyli za niską cenę...
    U mojego wujka została zamontowana najtańsza winda hydrauliczna, bo w projekcie nie przewidziano windy, a budynek mieszkalny ma 4 piętra...
    Chcieli taniej windy, to mają...
    Nie wiem co to za firma, bo już nią nie jeżdżę...wiem tyle, że na panelu wezwań jest strzałka typowa dla min. 2 firm. Więc nie będę zgadywał, aby nie robić antyreklamy...
    Najśmieszniejsze jest to, że ci lokatorzy co nie chcieli windy (i nie chcieli za nią płacić), to nie mogą nią jeździć, bo trzeba mieć pilota (nie ma tradycyjnych guzików, tylko okrągłe i płaskie ''guziki'' do których trzeba przyłożyć magnes czy pilot...już sam do końca nie wiem...
    No więc jak była nowa, to co chwila się psuła - teraz nie wiem...
    Raz wujek nie wiedział czy ruszyła, więc podskoczył i winda stanęła pomiędzy piętrami...
    Ja raz jadąc windą z wujkiem, otworzyłem drzwi ręcznie ''pomagając'' drzwiom się otworzyć, bo winda stanęła równo na przystanku, ale drzwi nie były skore to otwarcia bez pomocy...
    Niby można wezwać pomoc przez ''radio'' ale fatalna jakość dźwięku robi swoje.
    Tym bardziej, że winda została zamontowana w ''dziurze'' klatki schodowej (czyli tzw. kwadrat, a po środku dziura...chodzi się po schodach jak wskazówki zegara) i nie było przewidzianego szybu windowego - na parterze nie ma wejścia do windy bo schody są tak ustawione, iż nie ma równej podłogi na wysokości ''przystanku''.
    Jak się wchodzi do budynku (parter), to nie ma drzwi do windy- wejść do windy można z poziomu garażu (-1) albo z pierwszego piętra.
    I paradoks polega na tym, że winda lubi odmawiać współpracy pomiędzy poziomem garażu, a pierwszym piętrem...
    Aż się chciało zrobić dobra oszkloną windę:D
    Dodam, że winda straszne mała...4 osoby jak wejdą do kabiny, to nie można się ruszać - hmm...nie ma jak iść po kosztach...co do centymetra.


    PS
    http://www.youtube.com/watch?v=uDok1vOcj2s&feature=related
    jaki może być powód tego pisku??


    Czytając ten post stwierdzam, że to wielka szkoda, iż Stanisław Bareja nie żyje. Przecież historia opisywanej przez Ciebie windy, to idealny temat do filmu "Alternatywy 4".
    Do do wind hydraulicznych cóż, jak już mówiłem, nie darzę ich specjalną sympatią, choć owszem, zdarzało mi się jechać windami firmy "Monitor" i muszę przyznać, że nawet spisują się całkiem przyzwoicie. Odnośnie paradoksów, związanych z tym rodzajem wind dodam inną historię z życia. Otóż, w jednej z poznańskich przychodni, zainstalowana została taka właśnie winda. Wymagało to dobudowanie do budynku szybu, w którym mogłaby się poruszać. Jest to winda z przeznaczeniem dla osób niepełnosprawnych. Teraz najlepsze. Winda zamykana jest na kluczyk. Kluczyki do niej, posiadają lekarze pracujący w tejże przychodni. Paradoks polega na tym, że ( wyobraźmy sobie) do przychodni zajeżdża pacjent na wózku inwalidzkim. Aby mógł skorzystać z windy, musi najpierw wywołać lekarza z gabinetu, by ten mógł po niego zjechać windą i zawieźć go na pierwsze piętro (budynek jest dwu kondygnacyjny). Czyli tak, lekarz kończy przyjmowanie pacjenta i wychodzi po nieszczęśnika, czekającego na 15 stopniowym mrozie. Winda posiada tak zabójczą prędkość, że pokonanie dystansu jednego piętra, zajmuje ponad minutę. Windy na biegu dojazdowym poruszają się szybciej od tej windy. Z tego, co zaobserwowałem, przez cały czas trzeba trzymać przycisk wyboru piętra. Inaczej winda staje. Żeby nikt się nie czepiał, że osoby niepełnosprawne są dyskryminowane w tym kraju. Przecież w tej przychodni winda jest. Bariery architektoniczne zostały zlikwidowane. Szkoda, że w tak kretyński sposób.
  • #1536 7716821
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Opisana przez Ciebie winda, jest często montowana w Warszawie.
    Tyle że najczęściej przy nowych kładkach (nad drogami).
    Chyba najtańsza winda jaka może być, bo drzwi przystankowe osoba niepełnosprawna musi otworzyć ręcznie (drzwi kabinowych nie ma), a guzik trzeba trzymać i winda jedzie ze stałą żółwią prędkością.
    To musi być ten sam ''wynalazek''.

    Co do windy u mojego wujka, to już winda w pełni ''normalna'' osiedlówka, ale fatalnej jakości i często zawodna...tym bardziej, ze lokatorów którzy dopłaciło do tej windowej inwestycji (wraz z pieniędzmi wspólnoty mieszkaniowej) z własnej kieszeni nie było aż tak dużo, więc ta winda nie jest intensywnie eksploatowana.

    Mam takie pytanie...czy jest możliwość dokupienia takiej opcji do windy jak opisałem na dole?
    Np. budynek ma 10 kondygnacji.
    Są 2 bliźniacze windy obok siebie (stoją np. na parterze) i jeden guzik przywołania na każdym przystanku.
    i teraz tak
    - osoba X naciska guzik na 10 piętrze.
    - winda A rusza z parteru i dojeżdża na 10 piętro.
    - osoba X wsiada do windy i naciska guzik parterowy.
    - osoba Y naciska guzik na 5 piętrze, bo zamierza zjechać na parter.
    - winda A w tym momencie zjeżdża na dół i jest obecnie na 8 piętrze.
    - winda B rusza na 5 piętro.
    - winda A przejeżdża przez 5 piętro i się nie zatrzymuje.
    - winda B dojeżdża do 5 piętra.
    - osoba Y wchodzi do windy B i zjeżdża na parter.
    - w tym czasie osoba X już wyszła z windy na parterze.
  • #1537 7721805
    9800pro
    Poziom 21  
    Posty: 575
    Pomógł: 26
    Ocena: 40
    Jak wam obiecałem zaprezentować nieprawidłowo działające drzwi tak przedstawiam.

    http://www.youtube.com/watch?v=W_HGimFnZls


    W tle słychać pracujący drugi dźwig.Trochę jakość kiczowata ale przynajmniej jest.Winde nadzoruje Dźwig Service zresztą jak wszystkie na osiedlu czerwonym i zielonym.W ostatnich sekundach wyraźnie widać, że po wciśnięciu przycisku zasuwania drzwi przycinają mi rękę.
  • #1538 7721868
    Bluesman1977
    Poziom 15  
    Posty: 185
    incognito100 napisał:
    Opisana przez Ciebie winda, jest często montowana w Warszawie.
    Tyle że najczęściej przy nowych kładkach (nad drogami).
    Chyba najtańsza winda jaka może być, bo drzwi przystankowe osoba niepełnosprawna musi otworzyć ręcznie (drzwi kabinowych nie ma), a guzik trzeba trzymać i winda jedzie ze stałą żółwią prędkością.
    To musi być ten sam ''wynalazek''.

    Co do windy u mojego wujka, to już winda w pełni ''normalna'' osiedlówka, ale fatalnej jakości i często zawodna...tym bardziej, ze lokatorów którzy dopłaciło do tej windowej inwestycji (wraz z pieniędzmi wspólnoty mieszkaniowej) z własnej kieszeni nie było aż tak dużo, więc ta winda nie jest intensywnie eksploatowana.

    Mam takie pytanie...czy jest możliwość dokupienia takiej opcji do windy jak opisałem na dole?
    Np. budynek ma 10 kondygnacji.
    Są 2 bliźniacze windy obok siebie (stoją np. na parterze) i jeden guzik przywołania na każdym przystanku.
    i teraz tak
    - osoba X naciska guzik na 10 piętrze.
    - winda A rusza z parteru i dojeżdża na 10 piętro.
    - osoba X wsiada do windy i naciska guzik parterowy.
    - osoba Y naciska guzik na 5 piętrze, bo zamierza zjechać na parter.
    - winda A w tym momencie zjeżdża na dół i jest obecnie na 8 piętrze.
    - winda B rusza na 5 piętro.
    - winda A przejeżdża przez 5 piętro i się nie zatrzymuje.
    - winda B dojeżdża do 5 piętra.
    - osoba Y wchodzi do windy B i zjeżdża na parter.
    - w tym czasie osoba X już wyszła z windy na parterze.


    Wiesz, być może jest taka możliwość. Nie wiem, jak to jest u mnie w bloku, gdyż często się zdarza, iż winda zjeżdżając z piętra 9 ( ja przywołuję ją na 8 piętrze), po prostu mija piętro, na którym nastąpiło przywołanie, choć nie jest w pełni obciążona. Dopiero muszę czekać około 30 sekund ( po takim czasie dopiero startuje druga winda), aż moje wezwanie zostanie zrealizowane. Zaznaczam jednak, iż taka sytuacja nie jest regułą, ale jest dość częsta. Zastanawiam się jednak nad sensem proponowanego przez Ciebie rozwiązania. Po co bowiem uruchamiać drugą windę, skoro pierwsza bez problemu mogłaby zrealizować oba wezwania? Owszem, takie rozwiązanie może być wkurzające w sytuacji, gdy człowiek się śpieszy do pracy, a dwa piętra niżej, winda zatrzymuje się, wsiada do niej sąsiad, który nudzi się na wcześniejszej emeryturze, więc skoro świt wychodzi sobie do kiosku po gazetę, przy okazji biorąc ze sobą pieska, którego to przez następne pięć minut trzeba namawiać, aby raczył posłuchać pana i wsiąść do windy. Doświadczyłem takiej sytuacji, dlatego pozwoliłem sobie ją przytoczyć. Z przyczyn ekonomicznych jednak, Twoje rozwiązanie mija się z celem.
  • #1539 7723333
    endriuw
    Poziom 14  
    Posty: 141
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Urządzenie, które opisał incognito100 niej jest windą, lecz platformą dla niepełnosprawnych.
  • #1540 7723685
    stroggo81717
    Poziom 31  
    Posty: 1910
    Pomógł: 45
    Ocena: 41
    9800pro napisał:
    Jak wam obiecałem zaprezentować nieprawidłowo działające drzwi tak przedstawiam.

    http://www.youtube.com/watch?v=W_HGimFnZls


    W tle słychać pracujący drugi dźwig.Trochę jakość kiczowata ale przynajmniej jest.Winde nadzoruje Dźwig Service zresztą jak wszystkie na osiedlu czerwonym i zielonym.W ostatnich sekundach wyraźnie widać, że po wciśnięciu przycisku zasuwania drzwi przycinają mi rękę.

    Brak automatycznego nawrotu (lub jest zepsuty) robi swoje...
  • #1541 7732045
    9800pro
    Poziom 21  
    Posty: 575
    Pomógł: 26
    Ocena: 40
    Dzisiaj wchodzę do klatki i podchodzę do wind (jedna ta co mi rękę przycieła, a druga też gdzieś tam jest na filmie)i co widzę? Druga winda stoi na 0 i ma zasunięte drzwi kabinowe.Więc otworzyłem drzwi przystankowe i odsunąłem drzwi kabinowe.Wskaźik na kasecie przywołującej nie pokazywał, że ta winda jest.Po wejściu do kabiny odrazu spojrzałem na dyspozytorkę a ta miga jak kolorofon to sobie myślę, że jakieś bahory przyszły zepsuły i poszły.Więc wyłączyłem zasilanie dźwigu wyłącznikiem na kilka sekund i ponownie załączyłem i ku mojemu zdziwieniu wskaźnik pokazał, że winda jest na 0 a dyspozytoka przestała migać.Wsiadłem do kabiny i wcisnąłem ostatnie piętro czyli 11 i drzwi kabinowe normalnie się zasunęły i winda ruszyła bez najmniejszego poblemu i tak chodzi do tej pory.Jednak powodem tego, że winda się blokuje i dyspozytorka miga jak chce nie reagując na polecenia zarówno z dyspozycji jak i przywołania spowodowane jest zawieszeniem się komputera i pomaga wyłączenie mu napięcia i załączenie.Mam jeszcze takie pytanie do czego służy taki duży czerwony przycisk na kabinie?Co się stanie po jego wciśnięciu?
  • #1542 7733395
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Kolego Bluesman1977, faktycznie mój pomysł jest mało ekonomiczny - nawet powiem, że moje pomysły często nie idą w parze z ekonomią.
    Oto kolejny przykład:
    ostatnio wpadłem na pomysł (jeśli kiedyś otworze firmę i zarobie kokosy), aby wybudować własny 2 piętrowy biurowiec.
    Na poziomie -1 garaż podziemny.
    Na parterze recepcja (od strony ulicy) i za ścianą magazyn.
    A na 1 i 2 piętrze powierzchnie biurowe.
    A najlepsze jest to, że to by był chyba jedyny biurowiec, który by miał ruchome schody:D
    Z poziomu garażu wjeżdża się na parter gdzie jest recepcja i wejście główne do biurowca (magazyn jest oddzielony i ma inne wejście).
    Z parteru wjeżdża się kolejnymi chodami na 1 piętro, a później następnymi schodami na 2 piętro.
    Oczywiście winda też będzie (z ''plecami'' oszklonymi).
    Na tyłach budynku dodatkowe schody w razie pożaru.
    Tymi drugimi schodami można dojść do magazynu (schodząc z 1 czy 2 pietra, czy z garażu), ale osoba wynajmująca powierzchnie biurową będzie miała kartę X
    którą trzeba przyłożyć do czytnika, aby wejść do budynku czy korytarza oddzielającego biura od schodów (wyjść zawsze można z budynku, czy z korytarza biurowego, ale wejść można tylko z kartą).
    Karta X nie będzie otwierała drzwi od magazynu na parterze.
    A np. pracownik magazynu będzie miał kartę Y która umożliwia wejście do budynku i magazynu, ale nie otworzy drzwi do garażu, czy korytarza biurowego na 1 i 2 pietrze.
    Magazyn będzie należał do mnie i ja będę ta miał swój towar itp.

    Ale mam pewną wątpliwość co do ruchomych schodów, bo są one wykonane ze śliskiej blachy.
    Szczególnie zimą i w klasycznym obuwiu (z płaską podeszwą) można wywinąć orła...
    Schody i chodnik ruchomy powinny być pokryte jakąś warstwą antypoślizgową - tyle, że nie spotkałem się z takim rozwiązaniem.

    Mój pierwotny pomysł był bez ruchomych schodów...tyle że 2 winy obok siebie i z patentem, który opisałem w poście wyżej...


    PS spotkałem się z dziwną sytuacją w windzie.
    Było to jakiś czas temu, ale teraz sobie o tym przypomniałem:
    w Otisie z lat 90 na stacji metra (nie mogę znaleźć filmiku, bo ostatnio widziałem jak ktoś sfilmował podobną sytuacje w jakieś windzie) i owa winda wjeżdżała na gorę i gdy zwolniła do biegu dojazdowego i jeszcze się nie zatrzymała a już drzwi się zaczęły otwierać...
    Co z czujnikami od drzwi? Normalna winda się zatrzymuje, gdy ktoś otworzy dzwi przystankowe czy nawet kabinowe.
    Miałem tez sytuacje w dużej windzie: byłem w kabinie, a spora liczba ludzi zaczęła wchodzić i pewnym momencie lekko kabina się opuściła - minimalnie bo miej więcej 5 cm.
    Więc windzie ''zachciało się'' wyrównania i kabina podskoczyła do góry - faktycznie wyrównała idealnie, ale czy to jest bezpieczne, gdy drzwi są otwarte?
    Wg mnie winda powinna być tak skontrowana, że nie ma prawa drgnąć z otwartymi drzwiami.
    bo trzeba zakładać co będzie winda wyprawiała w czasie awarii...
    Oto przykład windy, która zaczęła wariować:

    http://www.youtube.com/watch?v=Fdqi5BdvQWw&feature=related
  • #1543 7734171
    andrzej9876
    Poziom 12  
    Posty: 103
    Ocena: 6
    co do wind hydraulicznch i jazdy przy otwartych dzrzwiach jest to jasno okreslone w normach. Winda moze sie poziomowac przy otwartych drzwiach, znam tez winde ktora zaczyna otwierac dzwi jak jeszcze dojezdza do przystanku ok 5 cm wczesniej, takie rozwiazanie stosuje firma LogoLift (prawdopodobnie nie jest ona producentem tego sterowania a jedynie je wykorzystuje, gdzies kilka posow wczesniej jest napisane na ten temat) i podkreslam ze jest to zgodne z przepisami
  • #1544 7734390
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Jak tak mówisz, to na pewno jest zgodne z przepisami.
    Ale przepisy przepisami...są po to aby regulować minimum bezpieczeństwa.
    Ale wg mnie to nieporozumienie - w najnowszych windach (renomowanych producentów) już tego zjawiska z otwierającymi się drzwiami nie spotykam...
    Bo jak drzwi mogą się otwierać w czasie jazdy? A czujniki drzwi w tym czasie ''śpią''?

    Co do pytania kolegi 9800pro, to moim zdaniem (mogę się mylić, bo nie jestem konserwatorem itp.) jest to guzik stopu.
    Na kabinie musi być taki guzik (charakterystyczny kolor do takiej funkcji to właśnie czerwony) w razie konserwacji czy innych prac w szybie.
    W starczysz Zrębach osiedlowych w kabinie znajdował się taki guzik, ale na pewno i na kabinie.



    PS a tu mały żarcik :D
    http://www.youtube.com/watch?v=SnBzErSDJQs&feature=related
  • #1545 7734519
    andrzej9876
    Poziom 12  
    Posty: 103
    Ocena: 6
    filmik swietny, mozna se na chate tez tak zrobic albo do wlasnego pokoju, ale to by moglo swiadczyc o zboczeniu zawodowym ;p;p
    a co do tych drzwi to zgodze sie ale nie do konca, wg mnie otwieranie drzwi przy dojezdzie jest glupota bo nie widze jakiegos logicznego wytlumaczenia (moze jest wiec chetnie sie z nim zapoznam), ale juz co do poziomowania sie przy otwartych drzwiach wg mnie bardzo potrzebna sprawa a traktowana po macoszemu przez niektore firmy, wyobrazmy sobie ze do kabiny wchodzi dosc sporo osob, jak to bywa w hydraulikach kabina sie obniza no i jest juz kilka cm ponizej przystanku i wchodzi jakas "zamyslona" osoba i sie potyka i upada, co wtedy ?? albo wjezdzamy ze towarem, kabina sie opuszcza, blokuje nam paleciaka, co wtedy ?? dodam ze czasem te poziomowanie moze i zalacza sie w odpowiednim momencie, ale jakos nie chce dojezdzac rowno do przystaku, troche jest problem z odwzorowaniem jesli poziomowanie chce sie zrealizowac na magnesach od zwalniania gora-dol, wg mnie powinien za to odpowiadac oddzielny uklad, ale to juz takie moje przemyslenia i spostrzezenia,
    kilka postow wczesniej królik111 pyta o dzwigi hydrauliczne ze sprzezeniem, widze ze kolega zle mnie zrozumial lub moze ja sie nie jasno wyrazilem, sa tam 2 elektrozawory jeden gora a drugi dol, otwiera je cewka na zasadzie elektromagnesu w sposob konieczny do warunkow jazdy zadacnych przez karte polaczona z czujniek halla na glowicy, mozna ten temat zglebic na stronie Bucherhydraulics.com, w dzwigach bez takiego sprzezenia mamy do czynienia z 3 elektrozaworami, gora, dol oraz szybko,np glowica GMV, mam nadzieje ze tym razem nic nie pogmatwalem i napisalem w miare zrozumiale
  • #1546 7735025
    lemos
    Poziom 17  
    Posty: 328
    Pomógł: 24
    Ocena: 37
    Witam,
    widzę, że koledzy poruszyli sprawę dwóch opcji mianowicie:
    releveling - poziomowanie przy otwartych drzwiach(opcja obowiązkowa przy dźwigach hydraulicznych),
    preopening - czyli otwarcie drzwi na dojeździe do przystanku.
    Funkcje te aby mogły być załączone, muszą spełnić odpowiednie wymagania. Nie będę się tu wywodził jak to dokładnie jest realizowane. Koledzy jest to tak zrealizowane, że nie ma niebezpieczeństwa jazdy przy otwartych drzwiach. Obwód drzwi jest mostkowany jedynie w wąskiej strefie drzwiowej ok 30cm.
    Dźwigi mojej firmy mają bardzo często wrzuconą tą opcje do sterowania, ale załącza się zazwyczaj tylko releveling (dźwigi cierne i hydrauliki ). Preopening stosujemy w panoramach lub dźwigach z drzwiami przeszklonymi.
    Potrzeba jego stosowania jest bardzo prosta, polega to na tym, że w obiektach o dużym natężeniu ruchu rozpoczęcie otwierania drzwi na dojeździe powoduje skrócenie łącznego czasu przejazdu a także polepsza efekt wizualny.
    Pozdrawiam
  • #1547 7735785
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Kolego lemos, uspokoiłeś mnie...rozumiem, że w razie awarii windy, kabina opuści/podniesie się do 30 cm od poziomu przystanku.


    Co do kolegi andrzeja9876, od razu po Twoim poście - że byś wstawił takie drzwi np. do pokoju - wpadłem na fajne pomysły z drzwiami od windy...

    1. drzwi do toalety: jak ktoś chce skorzystać z toalety, to naciska guzik i jak jest wolne, to drzwi się otwierają.
    Po czym po wejściu naciska się guzik w toalecie na ''panelu'' i drzwi się zamykają.
    Jeśli to toaleta publiczna lub mamy w mieszkaniu gościa...i naciśnie guzik na zewnątrz toalety, drzwi się nie otwierają...tylko świeci się lampka przy guziku ''przywołań''.
    A jak już chce wyjść z toalety, to naciskam przycisk otwierający drzwi.
    W razie awarii oczywiście można te drzwi otworzyć ręcznie.
    No i silniczek o małej sile i natychmiast muszą się otworzyć w przypadku ''najechania'' na przeszkodę.

    2. Wchodzi się do bloku mieszkaniowego czy hotelu (wszytko jedno gdzie) i są 2 możliwości:
    a. iść do schodów - typowo oszklone drzwi.
    b. iść do jednej z 2 wind (oczywiście może być więcej).
    Tyle, że jeśli są niby 2 windy, to faktycznie jest jedna bo:
    są obok siebie 2 windy i 2 guziki (nie jak typowo jeden guzik do 2 wind).
    Jeśli się naciśnie guzik po lewej (te przy drzwiach do schodów), to otwierają się drzwi i widzimy schody (widok od drugiej strony też nietypowy, bo schodząc po schodach widzimy po prawej wyjście przez oszklone drzwi - ewakuacja w czasie pożaru - a po lewej nagle drzwi od windy tuż przy schodach), a jak naciśnie się drugi guzik po prawej, to po otwarciu drzwi widzimy z niedowierzaniem, iż jest winda.

    PS aby nikt nie musiał szukać linka, to jeszcze raz wklejam:
    http://www.youtube.com/watch?v=SnBzErSDJQs&feature=related
  • #1548 7735954
    stroggo81717
    Poziom 31  
    Posty: 1910
    Pomógł: 45
    Ocena: 41
    9800pro napisał:
    Mam jeszcze takie pytanie do czego służy taki duży czerwony przycisk na kabinie?Co się stanie po jego wciśnięciu?

    Pewno chodzi ci o przycisk na kasecie sterowania na kabinie (taka skrzynka z przyciskami na kabinie, nie ta w środku). Jeśli jest załączone sterowanie windą z maszynowni to (piszę to, co jest zwykle):

    Czerwony przycisk (STOP) - zatrzymanie windy między piętrami (winda sterowana z kasety). Posiada go każda winda w tych czasach. Przydatne, jeśli się testuje windę czy coś się naprawia. Wymagane przez obecne normy. Praktycznie teraz jest tylko na dachach (wyjątek to Zremby, gdzie STOP jest też w kabinie).
    Przełącznik 0/1 - winda nie działa/działa - jest też w formie przycisku.
    Góra - jazda w górę
    Dół - jazda w dół

    Dodano po 1 [godziny] 1 [minuty]:

    U innego kumpla artefakty z windą (3 lata temu, blok 15 pięter, 1 podziemne piętro, 2 windy "Zasuwany Zremb"):

    Winda 1:
    - W przypadku jazdy z dołu do góry winda zwalnia sama od siebie. Potem przyśpiesza.
    - W przypadku jazdy z góry do dołu winda przyśpiesza sama od siebie (ludzie mają wrażenie, że pękła lina).
    - Wciskasz przycisk przywołania na 5 piętrze, a winda jedzie na 7 piętro.
    - Podczas jazdy światło gaśnie, jakby siadała żarówka.
    - Między 14 a 15 piętrem winda potrafi się zablokować, gaśnie też światło - jest to jednak w nocy i tam nie ma pasażerów (chciałem zjechać po kolesia zaproszonego na imprę, który boi się wind, a kumpel ma swój kąt na 15 piętrze - skorzystałem z dwójki).

    Winda 2:
    Winda 2 nie ma żadnych niebezpiecznych przypadków, które zagrażałyby życiu/zdrowiu ludzi, jednak był pewien artefakt (BYŁ - już go nie ma) podczas jazdy taką windą:

    Z kumplami kręciłem film na YouTube podczas jazdy windą. Zjazd na dół - i tu zaczyna się początek artefaktu:
    - Winda wjechała na drugie piętro - rozsunęła drzwi od kabiny, te od szybu już miała w głębokim poważaniu (czytaj: d***e).
    - Winda wjechała na 10 piętro - rozsunęła drzwi od szybu, te od kabiny już nie.
    - Winda zjeżdża na 7 piętro - rozsunęła oba drzwi w połowie.
    - Winda wjeżdża na 15 piętro - drzwi się nie otwierają.
    - Winda szybciej niż zwykle zjechała na dół - brak reakcji.
    - Wkrótce winda wjechała na 14 piętro - 20 cm wyżej poziomu. Drzwi się nie otwierają. Efekt: otworzyliśmy je siłą, wyszliśmy, zamknęliśmy drzwi - niech nikogo już nie straszy ta winda ;). Film skasowano.

    Winda nr.1 została zamknięta. Mieszkańcy, aby wdostać się na piętra, używają windy nr.2. Winda nr.1 dostała ksywkę "Winda z humorem".
    Winda nr.2 jeździ do dziś. Pół bloku mego kumpla nazwało tą windę "Windą Śmierci" po tym incydencie, który opisałem.

    Edit: Ale zrobiłem błąd w ksywce drugiej windy... zamiast "Śmierci" napisałem "Śmieci". Poprawiono.
  • #1549 7736641
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Dobrze, że przynajmniej chciało się jechać tym windom (przynajmniej w większości przypadków)...najgorzej jak odmówi współpracy centralnie pomiędzy piętrami i nie chce jechać...jak tutaj:
    http://www.youtube.com/watch?v=3CUpUdLAmRY&feature=related

    Bo tu nie jest tak źle:
    ( przynajmniej można zaczekać aż wybierze sobie lepsze miejsce na postój i otworzyć ręcznie drzwi)
    http://www.youtube.com/watch?v=FCCHglE0RFc


    PS a tu test drzwi i nic nowego...opóźnione otwieranie...skąd ja to znam...
    http://www.youtube.com/watch?v=hvFtxnmCO0s&feature=related
  • #1550 7736939
    Bluesman1977
    Poziom 15  
    Posty: 185
    Nawiążę do postu o windach, które w czasie jazdy przyspieszają i zwalniają. Kilkakrotnie odniosłem takie wrażenie, korzystając z wind Otis (1,5 m/s), jakby winda nie zawsze załączała właściwą prędkość. Opisywane windy, nie posiadają biegu wolnego. Przy dojeździe do wybranego piętra, następuje płynne wyhamowanie windy. Z powyższą sytuacją spotkałem się w poznańskim budynku "Globis". Teraz pytanie. Czy taka sytuacja faktycznie jest możliwa, czy były to wyłącznie moje odczucia, zaś winda poruszała się z właściwą prędkością, tylko np. rozruch windy nastąpił szybciej, lub wolniej.
  • #1551 7736967
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Podbijam pytanie i zadaje własne: Stroggowy_Zabijaka mówisz, że ludzie mają wrażenie, iż pękła lina...a czy jest taka możliwość w windach europejskich, aby lina się urwała? A jak tak, to chyba są jakieś dobre zabezpieczenia, które wyhamują kabinę?
    Słyszałem, że gdzieś na świecie spadła winda, ale to raczej w Azji itp.
  • #1552 7737791
    9800pro
    Poziom 21  
    Posty: 575
    Pomógł: 26
    Ocena: 40
    Przypadek z tymi otwieranymi drzwiami podczas dojazdu jest w starych zasuwanych zrembach w Łodzi na manhatanie np przy Piotrkowskiej 182 taki ogromny wieżowiec.Od strony wind nic nie słychać ale za windami na klatce schodowej straszny rumot gdy jedna z nich jeździ ale tylko od jednej tak słychać.
  • #1553 7738415
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    A tutaj ''panoramiczna'' winda bez szyb:D
    http://www.youtube.com/watch?v=-B86NeGrTOU

    Chyba przedwojenny budynek...tylko na filmach widziałem taką windę.


    PS co do mojego pomysłu, to ma swoją logikę...
    Bo jeśli to mieszkaniówka, to jeszcze jest to mało zrozumiałe, bo z parteru zawsze się jedzie na górę, a z góry zawsze się zjeżdża na dół.
    Chyba, że jest garaż podziemny - gdy zjeżdżam do garażu (-1) z np. 5 piętra i ktoś naciśnie guzik przywołań na parterze? Winda nie powinna się zatrzymać...
    Wie ktoś jak z tym jest?
    Ale druga sytuacja:
    - jestem na 5 piętrze i naciskam guzik -2 (garaż)
    - sąsiad zatrzymuje windę na 3 piętrze
    - sąsiad wchodzi do windy i naciska parterowy guzik
    - winda zatrzymuje się na parterze i sąsiad wychodzi
    - kolejny gamoń włazi do windy i chce jechać na 3 piętro
    - winda jedzie na dół i sąsiad niezadowolony, ze zamiast na górę, pojechał na wycieczkę na dół..


    A jak o biurowiec czy centrum handlowe...i jest jeden guzik przywołań, to robi się chaos.
    Ponieważ osoba X wsiada do windy z poziomu sklepu, czyli np. 2 piętro.
    Chce jechać na dół do garażu na poziom - 2.
    Nagle po drodze zatrzymuje się na na pierwszym piętrze i osoba Y naciska guzik 3 piętra sklepu (mówię np. o centrum handlowym).
    Ale winda najpierw chce zrealizować pierwszy cel i jedzie na dół..
    Nagle znowu zatrzymuje sio w garażu podziemnym na poziomie -1.
    Osoba V wchodzi do windy i chce jechać na parter...
    Cała gromadka najpierw musi ''odwiedzić'' poziom garażu -2, bo gość X tam zamierzał pojechać...
  • #1554 7739095
    andrzej9876
    Poziom 12  
    Posty: 103
    Ocena: 6
    musisz sobie przeanalizowac warianty zbiorczosci dzwigow, czy jest to zbiorczość doł, czy gora-dół, a jak jest kilka dzwigow w grupie to w przypadku zbiorczosci dochodza jeszcze podzialy na strefy, spoznione wezwania, wysyłanie rezerwy i takie tam jeszcze różne, wszystko oparte na przekaznikach, dosc sporo stykow...
  • #1556 7740262
    stroggo81717
    Poziom 31  
    Posty: 1910
    Pomógł: 45
    Ocena: 41
    incognito100 napisał:
    Podbijam pytanie i zadaje własne: Stroggowy_Zabijaka mówisz, że ludzie mają wrażenie, iż pękła lina...a czy jest taka możliwość w windach europejskich, aby lina się urwała? A jak tak, to chyba są jakieś dobre zabezpieczenia, które wyhamują kabinę?
    Słyszałem, że gdzieś na świecie spadła winda, ale to raczej w Azji itp.

    Po 1: tak, jest taka możliwość. Ale tutaj jest odczucie, windy Zremb u mego kumpla (pisane w poprzednim poście) mają mocne liny.
    Po 2: wypadek windy był też w Polsce - 2 osób jechała tą windą. 26 letni facet martwy, 56 letnia babka - ciężkie obrażenia. Co ciekawe, winda to samoróbka :lol:. Do windy nikt nie powinien wsiadać - ale ta 2 osób zignorowała to i wsiadła.

    http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090807/INNEMIASTA04/134153942 - wypadek
  • #1557 7741570
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    ''samoróbka'' to co innego...nawet nikogo z UDT na pewno nie było.
    Już nie mówiąc o jakichkolwiek normach obowiązujących w UE.
    Chyba z normalną windą nie było takiego przypadku?

    Tak się zastanawiam...dlaczego windy hydrauliczne gdy ruszają (szczególnie w górę), to dobiega z maszynowni dźwięk porównywany z piecykiem gazowym? ''Bucha'' jak piecyk do podgrzewania wody...

    A drugie pytanie dotyczy wind Thyssena...jak to jest, że ich windy są postrzegane za niezawodne i wytrzymałe (często są montowane w centach handlowych - widziałem nawet bardzo dużą windę...na tabliczce był napis, iż maksymalne obciążenie to 3200 kg), ale na żadnym osiedlu mieszkaniowym nie znalazłem ich wind...?
    Są Otisy, Kone i często w ogóle nieznane firmy, które nawet nie umieszczają swojej nazwy przy guziku przywołań...a Thyssena nie ma...
  • #1558 7741922
    Bluesman1977
    Poziom 15  
    Posty: 185
    incognito100 napisał:
    Podbijam pytanie i zadaje własne: Stroggowy_Zabijaka mówisz, że ludzie mają wrażenie, iż pękła lina...a czy jest taka możliwość w windach europejskich, aby lina się urwała? A jak tak, to chyba są jakieś dobre zabezpieczenia, które wyhamują kabinę?
    Słyszałem, że gdzieś na świecie spadła winda, ale to raczej w Azji itp.


    Z tego, co słyszałem, to taka sytuacja miała miejsce w poznańskim D.S. "Eskulap", ale jak mówię, tylko słyszałem o tym, więc nie musi to być prawda.
  • #1559 7742039
    andrzej9876
    Poziom 12  
    Posty: 103
    Ocena: 6
    incognito100 jesli chodzi o dzwiek z maszynowni to silnik pompy, w dzwigach hydraulicznych sa to silniki o dosc duzej mocy np 12kW, a przy wiekszych udzwigach jeszcze wieksze, zanim dzwig ruszy taka pompa musi nabic cisnienie w ukladzie i wymaga to dosc duzej mocy i to dlatego taki charakterystyczny dzwiek
  • #1560 7743592
    incognito100
    Poziom 12  
    Posty: 83
    Ocena: 1
    Co do wypadków w windach to znalazłem pewną stronę:
    http://gadzetomania.pl/2008/04/18/kilka-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-wspolczesnych-windach/

    I oto moje pytanie: czy wszystkie punkty są prawdziwe?

    Najbardziej zaintrygowało mnie to, że więcej wypadków jest na ruchomych schodach niż w windach...czy to się tyczy również ruchomego chodnika?
    I czy to jest prawdą...?

    I co do ''okna'' dachowego, to w rzeczywistości (chyba, że to nie prawda) jest zamknięte na śruby.
    Może to i lepiej, ale dlaczego w Polsce się tego nie stosuje?
    W razie uwalniania ludzi z windy, warto, aby konserwator odkręcił śrubkę na kabinie i nawet podał wodę osobie uwięzionej zanim zostaną otwarte drzwi...bo np. winda stanęła niefortunnie pomiędzy piętrami.
    A osoba za chwile może zasłabnąć...sytuacja hipotetyczna.
    Już nie mówiąc o ewakuacji...
    Ja jak bym zamawiał windę, to koniecznie z ''oknem'' dachowym...


    Co do wind hydraulicznych: ten dźwięk przy ruszaniu jest dla mnie niepokojący, bo u mojego taty jest w łazience piecyk gazowy i przy odkręceniu kranu bucha ogień...więc od razu mam skojarzenie...


    PS a to wpis kogoś (na tej stronie z linka): ''Przycisk zamykania drzwi dziala, co wiecej w niektorych windach jak sie go trzyma, to winda nie otworzy drzwi na pietrach na które zostala przywołana i od razu ruszy na kolejne pietra.''
    Czy to prawda?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy starych wind osobowych, głównie typu ZREMB z napędem dwubiegowym i sterowaniem przekaźnikowym, często spotykanych w blokach mieszkalnych z lat 60.-80. XX wieku. Opisano budowę maszynowni, w której znajdują się silniki trójfazowe dwubiegowe, styczniki, przekaźniki, transformatory oraz układy sterowania oparte na przekaźnikach i mechanicznych czasówkach. Winda posiada układ odwzorowania położenia kabiny za pomocą fotoimpulsatorów lub kontaktronów, które współpracują z przesłonami zamontowanymi na prowadnicach szybu. System wymaga inicjalizacji na krańcowym piętrze, gdzie kabina "zeruje" pozycję. Omówiono działanie hamulca silnika (luzownika) oraz hamulców awaryjnych (chwytaczy) wyzwalanych przez ograniczniki prędkości. Wskazano na problemy eksploatacyjne, takie jak hałas silnika i styczników, wycie wentylatorów chłodzących, blokowanie windy na piętrach, nieprecyzyjne zatrzymania kabiny (tzw. "schodki"), awarie czujników i przekaźników, a także zagrożenia wynikające z braku zabezpieczeń dostępu do maszynowni. Poruszono temat modernizacji wind, wymiany sterowań na mikroprocesorowe i falownikowe, które umożliwiają płynny start i hamowanie. Wspomniano o nowoczesnych rozwiązaniach z wykorzystaniem sterowników PLC, falowników i odwzorowania magnetycznego położenia kabiny. Dyskutowano także o procedurach demontażu i montażu kabin wind podczas wymiany. Wątek uzupełniły przykłady wind w różnych miastach Polski, problemy konserwatorskie oraz sugestie dotyczące zgłaszania zagrożeń do odpowiednich służb. Autorzy podkreślili znaczenie regularnej konserwacji i modernizacji dla bezpieczeństwa i niezawodności urządzeń dźwigowych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA