Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamvoodoos napisał:Wiem tylko że te dwa silniki były sprzężone tzn jeden był napędzany drugim jeden szybkoobrotowy=wirowanie a drugi wolnoobrotowy=praca ja to tak rozumuję.
zwora napisał:Witam
Nie znam czeskiego ale mozna sie domyslic, ze jednoucelovy znaczy jednobiegowy (bo z tego co wiem czesto w pralkach stosuje sie silniki dwubiegowe). Silnik z pewnoscia jest trojfazowy klatkowy, a to "cos" na schemacie to nie kondensator rozruchowy. Poprzez U1, U2, V1, V2, W1, W2 oznaczone sa poczatki i konce uzwojen. I co jest dziwne, to wyglada to zarowno na schemacie jak i zdjeciu jakby uzwojenia nie byly polaczone ze soba tak jak powinny byc w przypadku silnika 3-f. No chyba, ze polaczenia wykonane sa w srodku, a oprocz tego wyprowadzone sa na zaciski poczatki i konce uzwojen. Jesli by tak bylo, to stojan musialby byc polaczony w trojkat, bo jakby byl w gwiazde, to U2, V2 iW2 bylyby ze soba zwarte i nie byloby sensu niczego podlaczac miedzy W2 i V2.Zatem mylaca jest ta gwiazda na tabliczce znamionowej. Ale z drugiej strony napiecie sugeruje trojkat. Dziwne. Jesli jest to trojkat, to dodatkowe "pudelko" na schemacie mogloby byc jakims odbiorem zasilanym 400V, np. drugim silnikiem, jednofazowym, badz uniwersalnym, albo jakas grzalka.
Jeszcze jest druga mozliwosc. Nie ma polaczen wewnatrz, a silnik pracuje jednak jako dwufazowy (uzwojenie U2 niepodlaczone, bo jego koniec "wisi w powietrzu") lub moze tez pracowac jako jednofazowy (jesli na W1 i V1 podalibysmy faze i neutralny). Silnik taki nie ruszylby, jesli nie dolaczylibysmy kondensatora (ale w tym przypadku to pudelko to napewno nie jest kondensator - widac to po sposobie podlaczenia, byloby to zupelnie bez sensu) albo nie nadalibysmy mu pewnej predkosci, przy ktorej powstalby moment wiekszy od momentu obciazenia i moze to pudelko to dodatkowy silnik, ktory ma spowodowac rozruch wiekszego silnika. Ale byloby to zupelnie dziwne rozwiazanie.
Trzeba by go po prostu zasilic, najlepiej napieciem trojfazowym i pobawic sie troche. Zobaczyc czy startuje, odpiac U1 i zobzczyc czy wtedy wystartuje, odpiac V1 lub V2 lub oba, tez zobaczyc czy startuje, pomierzyc napiecia na U2-V2 i V2-W2 itp. Wtedy szybko sie dojdzie do tego co jest grane w tym silniku. Pozdrawiam.
Cytat:Rozbiorę go i sprawdzę co jest w środku !
Cytat:Podłączałem pomiędzy U1 V1 i W1 230V~ i silnik startował raz w jedną raz w drugą stroną ale strasznie buczał!
Cytat:
1 jest to silnik 3~fazowy (z punktem gwiazdowym połączony wewnątz)
2 jest połączony w gwiazdę
Cytat:
Gdyby to był silnik 1 (2)~fazowy to;
1powinien posiadać 4 (lub 6 przy obecności wyłącznika odśrodkowego)
Cytat:
Silnik z pewnoscia jest trojfazowy klatkowy, a to "cos" na schemacie to nie kondensator rozruchowy.
zwora napisał:Witam
Wola napisal:
Cytat:
1 jest to silnik 3~fazowy (z punktem gwiazdowym połączony wewnątz)
2 jest połączony w gwiazdę
Jesli by tak bylo, a U2, V2 i W2 to bylyby konce uzwojen (poczatki w U1, V1 i W1) to podlaczenie tego "czegos" nie mialoby kompletnie sensu, bo byloby to po prostu zwarcie jego zaciskow - napiecie rowne zero. Wiec mozliwosci sa dwie: albo U1 i U2, V1 i V2 oraz W1 i W2 to nie sa poczatki i konce uzwojen, a polaczenia wykonane sa wewnatrz, co byloby bardzo dziwnym rozwiazaniem, albo tabliczka znamionowa nie jest do konca wiarygodna. Bez pomiarow nie mozesz ponad wszelka watpliwosc stwierdzic, ze jest tak jak mowisz.
Cytat:
Gdyby to był silnik 1 (2)~fazowy to;
1powinien posiadać 4 (lub 6 przy obecności wyłącznika odśrodkowego)
Nigdzie nie twierdze, ze jest to silnik jednofazowy, albo dwufazowy!!!
zreszta, wystarczy spojrzec tutaj:
Cytat:
Silnik z pewnoscia jest trojfazowy klatkowy, a to "cos" na schemacie to nie kondensator rozruchowy.
Twierdze natomiast, ze ten silnik trojfazowy moze byc zasilany jedno, lub dwufazowo, tak jak kazdy silnik indukcyjny.
I wydaje sie to byc calkiem sensowne, poniewaz jesli sa to rzeczywiscie poczatki i konce uzwojen (a jest to dla mnie bardziej wiarygodne niz tabliczka znamionowa, poniewaz silnik mogl zostac wyprodukowany jako trojfazowy, dostac tabliczke znamionowa, a nastepnie firma produkujaca pralki przystosowala sobie go na wlasne potrzeby) to jedna faza jest niewykorzystana. Slowo przystosowac jest tutaj odpowiednie, gdyz rozwarto tylko konce uzwojen i wpieto to tajemnicze pudelko.
Jesli popatrzysz jeszcze raz na zaciski i zapomnisz o tych polaczeniach wewnetrznych, ktorych prawdopodobnie nie ma (mialy by tylko sens, gdyby polaczenie bylo w trojkat), to zobaczysz, ze V2 "wisi w powietrzu", a U2 i W2 sa ze soba zwarte przez to "cos". To jest wystarczajace do wytworzenia pola pulsujacego. Silnik nie powinien ruszyc (pole pulsujace, a nie wirujace), ale rusza prawdopodobnie dzieki temu "czemus". Tak jak juz pisalem wczesniej zeby silnik ruszyl, trzeba mu nadac pewna predkosc, za co odpowiedzialne jest prawdopodobnie wlasnie to pudelko.
Natomiast tez nie upieram sie przy swoim, bo nie mozna tez wykluczyc tego hamulca, o ktorym piszesz. Ale wtedy musialby byc trojkat (jesli sa to poczatki i konce uzwojen, a polaczenia wykonane sa w srodku), albo U2 byc zdublowanym U1 V2 V1 i W2 W1 (a polaczenia w srodku).
Ale raczej jestem sceptycznie nastawiony do tych polaczen w srodku.
W kazdym razie trzeba to pomierzyc, albo rozebrac. Choc pomiary powinny wystarczyc.
Pozdrawiam.