Witam
A wiec tak:
mam wzmacniacz WS 442 i pali mi cochwile bezpiecznik sieciowy
ledwo co go zalacze diody mrugna i juz koniec po bezpieczniku
gdy wloze mocniejszy albo tymczasowy zrobie z cienkiego drucika to bardzo mocno grzeje sie taki czarny element prostokatny z 4 nozkami podobny do kosci tda 7*** tylko ma 4 nozki i trafo staje sie gorace lecz nie buczy
wymienilem oporniki drutowe na ceramiczne bo takich samych w sklepie niemieli powymienialem tez kondensatory w zasilaniu tzn zamiast tego duzego dalem 2 male osobne na 50V 4700uF taka pojemnosc jak ma byc lecz nie wiem czy dobrze podlaczylem zrobilem tak:
z jednego konda + do + w wzmaku - do + z drugiego konda i to do 0 do masy i ten - z drugiego konda do minusa w wzmaku czy tak jest dobrze?
wymienilem takze wszystkie tranzystory w lewym kanale poniewaz niegral ten kanal n takie same te 2 duze i te male 3 mi dal zamienniki bd 137 zamiast 135 i 139
na poczatku gdy zalaczalem wzmacniacz lecial dym z tych opornikow drutowych i sie bardzo grzal radiator a dzwieku niebylo
wiec wymienilem w/w elementy
niewim czy to co sie bardzo grzeje czy to jest ten mostek gretza i czy trzeba to tez wymienic
i o jakich parametrach ma on byc
czekam na czyjas odpowiedz mysle ze ktos mi pomoze doprowadzic ten wzmacniacz do ładu bo ja juz nie wiem co moze byc nietak
czekam na odpowiedzi i pomoc
dziekuje
pozdrawiam
A wiec tak:
mam wzmacniacz WS 442 i pali mi cochwile bezpiecznik sieciowy
ledwo co go zalacze diody mrugna i juz koniec po bezpieczniku
gdy wloze mocniejszy albo tymczasowy zrobie z cienkiego drucika to bardzo mocno grzeje sie taki czarny element prostokatny z 4 nozkami podobny do kosci tda 7*** tylko ma 4 nozki i trafo staje sie gorace lecz nie buczy
wymienilem oporniki drutowe na ceramiczne bo takich samych w sklepie niemieli powymienialem tez kondensatory w zasilaniu tzn zamiast tego duzego dalem 2 male osobne na 50V 4700uF taka pojemnosc jak ma byc lecz nie wiem czy dobrze podlaczylem zrobilem tak:
z jednego konda + do + w wzmaku - do + z drugiego konda i to do 0 do masy i ten - z drugiego konda do minusa w wzmaku czy tak jest dobrze?
wymienilem takze wszystkie tranzystory w lewym kanale poniewaz niegral ten kanal n takie same te 2 duze i te male 3 mi dal zamienniki bd 137 zamiast 135 i 139
na poczatku gdy zalaczalem wzmacniacz lecial dym z tych opornikow drutowych i sie bardzo grzal radiator a dzwieku niebylo
wiec wymienilem w/w elementy
niewim czy to co sie bardzo grzeje czy to jest ten mostek gretza i czy trzeba to tez wymienic
i o jakich parametrach ma on byc
czekam na czyjas odpowiedz mysle ze ktos mi pomoze doprowadzic ten wzmacniacz do ładu bo ja juz nie wiem co moze byc nietak
czekam na odpowiedzi i pomoc
dziekuje
pozdrawiam